- sob wrz 03, 2022 7:15 am
Cześć wszystkim, mój partner i ja znaleźliśmy nasz wymarzony Dom trochę spontanicznie. Skontaktowaliśmy się z pośrednikiem, umówiliśmy się na wizytę i rozmowę. Nie jest to jeszcze całkowicie pewne, ani jesteśmy pewni, że nie jesteśmy jedynymi zainteresowanymi.
Ponieważ wszystko to wydarzyło się dość nagłym tempem, teraz pojawia się kwestia finansowania i mam nadzieję uzyskać trochę porad.
Żądany obiekt kosztuje 647 tysięcy plus dodatkowe koszty, a modernizacje (mająca z 1990 r. kotłownia olejowa) na pewno będą konieczne w ciągu najbliższych lat.
Pozytywnie możemy zaznaczyć środki własne w wysokości dodatkowych kosztów oraz już dojrzewający oszczędnościowy kredyt budowlany w wysokości 250 tysięcy.
Teraz rozważamy różne opcje, które jednak nie zostały jeszcze podparte liczbami, ponieważ właśnie teraz zbieramy oferty:
Głównie chodzi o to, czy i kiedy użyć oszczędnościowego kredytu budowlanego. Czy od razu, aby zwiększyć środki własne i obniżyć aktualnie wyższe odsetki od kredytu ratalnego (pełne finansowanie) oraz skorzystać z znacznie niższych odsetek od kredytów budowlanych, czy może później np. po 10 lub 15 latach, gdy zostanie dokonana korekta oprocentowania kredytu ratalnego, biorąc pod uwagę prawdopodobnie dalszy wzrost stóp procentowych.
Na energetyczne modernizacje raczej skorzystalibyśmy z ofert KfW. Jednak oczywiście otwieramy tym samym kolejne pole.
Szczerze mówiąc, nie wiem, czy w ogóle będziemy w stanie sensownie spłacać dwa lub trzy produkty z odsetkami z naszego miesięcznego budżetu. Dlatego trochę boję się od razu korzystać z oszczędnościowego kredytu budowlanego, nawet jeśli spowodowałby obniżenie odsetek od kredytu ratalnego. Jednak oczywiście trzeba to jeszcze raz wszystko przeliczyć, gdy tylko pojawią się konkretne liczby.
Co do możliwej kwoty spłaty:
Równolegle będziemy musieli płacić czynsz, ponieważ jesteśmy nadal zawodowo związani z innym miejscem. Nie można dokładnie prognozować, kiedy będzie możliwa zmiana (mówimy o latach, nie o miesiącach). Możemy stabilnie realistycznie utrzymać płatność w wysokości 1,6 tysiąca miesięcznie. Kiedy już się przeprowadzimy lub znajdziemy tańsze mieszkanie, na pewno będziemy mogli przeznaczyć na to znacznie więcej.
Oprócz mieszkania, do którego chcielibyśmy się wprowadzić, znajdują się tam jeszcze 2 wynajmowane mieszkania, z których jedno jest obecnie wynajęte, oraz różne miejsca parkingowe, które mogłyby być wynajęte. Jednak nie chcemy z góry zakładać, że te pieniądze będą dostępne, chcemy je wykorzystać do wcześniejszej spłaty.
Moje pytania w skrócie:
Wykorzystać kredyt budowlany od razu na końcu czy w ogóle?
Skorzystać z ofert KfW, czy lepiej od razu zwiększyć kwotę kredytu na modernizacje?
Czy to brzmi przynajmniej trochę realistycznie? W przeciwnym razie jestem bardzo ostrożną osobą.
Ponieważ wszystko to wydarzyło się dość nagłym tempem, teraz pojawia się kwestia finansowania i mam nadzieję uzyskać trochę porad.
Żądany obiekt kosztuje 647 tysięcy plus dodatkowe koszty, a modernizacje (mająca z 1990 r. kotłownia olejowa) na pewno będą konieczne w ciągu najbliższych lat.
Pozytywnie możemy zaznaczyć środki własne w wysokości dodatkowych kosztów oraz już dojrzewający oszczędnościowy kredyt budowlany w wysokości 250 tysięcy.
Teraz rozważamy różne opcje, które jednak nie zostały jeszcze podparte liczbami, ponieważ właśnie teraz zbieramy oferty:
Głównie chodzi o to, czy i kiedy użyć oszczędnościowego kredytu budowlanego. Czy od razu, aby zwiększyć środki własne i obniżyć aktualnie wyższe odsetki od kredytu ratalnego (pełne finansowanie) oraz skorzystać z znacznie niższych odsetek od kredytów budowlanych, czy może później np. po 10 lub 15 latach, gdy zostanie dokonana korekta oprocentowania kredytu ratalnego, biorąc pod uwagę prawdopodobnie dalszy wzrost stóp procentowych.
Na energetyczne modernizacje raczej skorzystalibyśmy z ofert KfW. Jednak oczywiście otwieramy tym samym kolejne pole.
Szczerze mówiąc, nie wiem, czy w ogóle będziemy w stanie sensownie spłacać dwa lub trzy produkty z odsetkami z naszego miesięcznego budżetu. Dlatego trochę boję się od razu korzystać z oszczędnościowego kredytu budowlanego, nawet jeśli spowodowałby obniżenie odsetek od kredytu ratalnego. Jednak oczywiście trzeba to jeszcze raz wszystko przeliczyć, gdy tylko pojawią się konkretne liczby.
Co do możliwej kwoty spłaty:
Równolegle będziemy musieli płacić czynsz, ponieważ jesteśmy nadal zawodowo związani z innym miejscem. Nie można dokładnie prognozować, kiedy będzie możliwa zmiana (mówimy o latach, nie o miesiącach). Możemy stabilnie realistycznie utrzymać płatność w wysokości 1,6 tysiąca miesięcznie. Kiedy już się przeprowadzimy lub znajdziemy tańsze mieszkanie, na pewno będziemy mogli przeznaczyć na to znacznie więcej.
Oprócz mieszkania, do którego chcielibyśmy się wprowadzić, znajdują się tam jeszcze 2 wynajmowane mieszkania, z których jedno jest obecnie wynajęte, oraz różne miejsca parkingowe, które mogłyby być wynajęte. Jednak nie chcemy z góry zakładać, że te pieniądze będą dostępne, chcemy je wykorzystać do wcześniejszej spłaty.
Moje pytania w skrócie:
Wykorzystać kredyt budowlany od razu na końcu czy w ogóle?
Skorzystać z ofert KfW, czy lepiej od razu zwiększyć kwotę kredytu na modernizacje?
Czy to brzmi przynajmniej trochę realistycznie? W przeciwnym razie jestem bardzo ostrożną osobą.