- ndz sty 01, 2023 9:33 am
"Cześć i szczęśliwego nowego roku najpierw!
Trafiłem na to forum i pomyślałem, że może macie jakąś radę w tej sytuacji, której uważam za beznadziejną i która naprawdę mnie zniechęca.
Na początek sytuacja wyjściowa:
W 2006 roku kupiliśmy[url]Dom[/url] moich rodziców. Jest bardzo duży (260 mkw powierzchni mieszkalnej, 1.300 mkw działki) i z ogrodem jest bardzo czasochłonny. W pewnym momencie przestaliśmy się dobrze czuć, byliśmy przytłoczeni pracą itp. i postanowiliśmy go sprzedać. Spowodowało to napięcia w rodzinie (bo to [url]Dom[/url] rodziców) i dlatego wszystko przeciągnęło się do momentu, gdy decyzja ostatecznie zrodziła się w 2021 roku.
Bardzo dużym problemem domu jest również problem z dzięciołem. Na początku wydaje się to śmieszne, ale jest to naprawdę smutne i poważne. Od około 9 lat nasza elewacja została zniszczona przez dzięcioły ze względu na izolację termiczną. To nie tylko te straszne dziury, ale też stukot i hamowanie, chętnie nawet przed godziną 6 rano. Cały czas zastanawiamy się, czy istnieją jakieś środki zaradcze i już wiele rzeczy wypróbowaliśmy, niestety bez skutku.
W 2021 roku znaleźliśmy nowe rozwiązanie dla nas, do którego możemy wprowadzić się w 2023 roku – mieszkanie służbowe naszego pracodawcy, które obecnie jest budowane i względnie dostosowane do naszych życzeń. Zastanawialiśmy się, czy sprzedać[url]Dom[/url] już w 2021 roku ze względu na świetny rynek nieruchomości i wynająć jakieś mieszkanie tymczasowe. Ale ponieważ chcieliśmy uniknąć dodatkowej zmiany szkoły dla naszego syna, zdecydowaliśmy się poczekać do 2022 roku z przy sprzedaży domu - co za błąd!
Na początku 2022 roku podpisaliśmy umowę z agentem nieruchomości, ale rozpoczęcie sprzedaży domu się przeciągnęło, ponieważ dokumenty nie były całkowicie w porządku i chcieliśmy uregulować wszystko jak należy, co udało nam się zrobić możliwie szybko, ale niestety zajęło to trochę czasu. Dlatego niestety ruszyliśmy z tym dopiero w maju 2022 roku. Cena sprzedaży wynosiła 1.090.000[url]euro[/url] , co zostało ocenione jako realistyczne. Oczywiście wspomnieliśmy o problemie z dzięciołami, ale wszyscy uważali, że znajdą rozwiązanie. Poza tym pojawiło się kilka różnych niepowodzeń, np. wypalenie zawodowe agenta, co kosztowało nas wiele czasu.
Ostatecznie mieliśmy trzech zainteresowanych, którzy chcieli kupić[url]Dom[/url] , ale problemem było to, że żaden nie otrzymał finansowania.
Umowę z agentem nieruchomości w międzyczasie już wypowiedzieliśmy, kończy się za około 10 dni. Nie wypowiedzieliśmy go z niezadowolenia, po prostu chcemy teraz spróbować bez agencji ze względu na obciążenie kosztami.
Teraz zastanawiamy się, jaki jest wyjście z tej sytuacji.
Krok 1: Spróbować sprzedać[url]Dom[/url] bez pośrednika – za 949.000 [url]euro[/url] czy coś w tym stylu? Ale czy to w ogóle ma sens? Czy nikt nie otrzyma finansowania przy tak wysokich stopach procentowych? Czy jestem w ogóle w stanie zdobyć prywatnego nabywcę przy moich ograniczonych zasobach czasowych? Czy jesteśmy nieuchronnie związani z tym domem?
Krok 2: Wynająć po naszym wyprowadzeniu? Ale jaką skalę czynszu przyjąć? Jeśli zgrubnie policzę około 2.200[url]euro[/url] netto. Czy ktoś w ogóle jest w stanie to opłacić? Czy najemcy obniżą nam czynsz znacznie z powodu hałasu spowodowanego przez stukot dzięciołów? Ponadto musielibyśmy zainwestować co najmniej 50.000 [url]euro[/url] przy wynajmie, co byłoby oczywiście fatalne, gdybyśmy otrzymali bardzo niski czynsz. Czy może wynajem jest pomysłem dobrym ze względu na inflację?
Pytań bez odpowiedzi – czuję się uwięziony w naszym domu, którego nie chcemy i po prostu nie widzę wyjścia…
Może macie jakąś radę, ocenę, jak rozwijają się także oprocentowanie itp. – byłbym wdzięczny.
W każdym razie z góry przepraszam za narzekanie!
Serdeczne pozdrowienia
P.S. I w tym momencie dzięcioł witający nas w nowym roku:-( "
Trafiłem na to forum i pomyślałem, że może macie jakąś radę w tej sytuacji, której uważam za beznadziejną i która naprawdę mnie zniechęca.
Na początek sytuacja wyjściowa:
W 2006 roku kupiliśmy
Bardzo dużym problemem domu jest również problem z dzięciołem. Na początku wydaje się to śmieszne, ale jest to naprawdę smutne i poważne. Od około 9 lat nasza elewacja została zniszczona przez dzięcioły ze względu na izolację termiczną. To nie tylko te straszne dziury, ale też stukot i hamowanie, chętnie nawet przed godziną 6 rano. Cały czas zastanawiamy się, czy istnieją jakieś środki zaradcze i już wiele rzeczy wypróbowaliśmy, niestety bez skutku.
W 2021 roku znaleźliśmy nowe rozwiązanie dla nas, do którego możemy wprowadzić się w 2023 roku – mieszkanie służbowe naszego pracodawcy, które obecnie jest budowane i względnie dostosowane do naszych życzeń. Zastanawialiśmy się, czy sprzedać
Na początku 2022 roku podpisaliśmy umowę z agentem nieruchomości, ale rozpoczęcie sprzedaży domu się przeciągnęło, ponieważ dokumenty nie były całkowicie w porządku i chcieliśmy uregulować wszystko jak należy, co udało nam się zrobić możliwie szybko, ale niestety zajęło to trochę czasu. Dlatego niestety ruszyliśmy z tym dopiero w maju 2022 roku. Cena sprzedaży wynosiła 1.090.000
Ostatecznie mieliśmy trzech zainteresowanych, którzy chcieli kupić
Umowę z agentem nieruchomości w międzyczasie już wypowiedzieliśmy, kończy się za około 10 dni. Nie wypowiedzieliśmy go z niezadowolenia, po prostu chcemy teraz spróbować bez agencji ze względu na obciążenie kosztami.
Teraz zastanawiamy się, jaki jest wyjście z tej sytuacji.
Krok 1: Spróbować sprzedać
Krok 2: Wynająć po naszym wyprowadzeniu? Ale jaką skalę czynszu przyjąć? Jeśli zgrubnie policzę około 2.200
Pytań bez odpowiedzi – czuję się uwięziony w naszym domu, którego nie chcemy i po prostu nie widzę wyjścia…
Może macie jakąś radę, ocenę, jak rozwijają się także oprocentowanie itp. – byłbym wdzięczny.
W każdym razie z góry przepraszam za narzekanie!
Serdeczne pozdrowienia
P.S. I w tym momencie dzięcioł witający nas w nowym roku