Córka nie mogła wcale zająć się matką i ojcem, ponieważ cierpi na poważne problemy psychiczne. Wielu psychiatrów chciało ją już umieścić, ale moja teściowa twierdziła, że zostanie ona tam tylko złamana, więc wszelkie formy leczenia zostały przerwane lub w ogóle nie rozpoczęte. Najlepiej byłoby, gdyby bracia odziedziczyli, a córka była chroniona poprzez prawo do dożywotniego mieszkania itp. Wtedy mogłaby pozostać tam z ojcem, a inni z czasem odnowiliby wszystko i uregulowaliby otwarte rachunki w urzędach. Teraz nikt już nie chce inwestować i wszyscy mówią, że po prostu pozwólmy temu wszystko się zawalić. Wtedy
Dom zostanie sprzedany przez bank lub urzędy. No dobrze, wreszcie niemal 90-letni ojciec trafia do domu opieki i zostaje tam zaopiekowany. Siostra będzie musiała opuścić
Dom tylko w kaftanie bezpieczeństwa. Nie, żadny żart. W ciągu ostatnich 3 miesięcy matka przebywała w szpitalu, nie chciano jej już stamtąd wypuścić do domu, ponieważ uważano, że zagrozi to opiece. Sąd mianował braci opiekunami, ponieważ siostra zachowywała się w szpitalu w taki sposób, że nałożono na nią zakaz wstępu. To było straszne. Myślę, że moja teściowa chciała jedynie zabezpieczyć swoją synową, ponieważ wszyscy inni mają pewne życie. Nie chcemy dziedziczyć, ale dostrzegamy upadek i nie widzimy sposobu na ratunek. Czy powinniśmy po prostu patrzeć, jak wszystko idzie na dno? W tym tygodniu zabieramy sofę, przynajmniej pozostanie w rodzinie. Nie, siostra nie będzie mogła tam teraz pozostać, ponieważ nie może sobie tego finansowo zapewnić. Ojciec nie ma prawa do niczego, tylko dzieci dziedziczą.