GeldVerloren pisze:
Dlaczego to zwiększa ryzyko? Myślałem, że rynki wschodzące są nawet bardziej zmienne niż światowe i dlatego bardziej ryzykowne.
Jak już Titan napisał, ryzyko maleje dzięki liczbie akcji.
Celem rynków wschodzących, o ile mi wiadomo, było zrównoważenie zbyt dużego odsetka USA w MSCI, aby zmniejszyć ryzyko, że twoje całkowite akcje spadną, gdy gospodarka USA zacznie się chwiać. Ostatnio gospodarka USA wydaje się dobrze prosperować. Czy tak będzie nadal, pozostaje do zobaczenia. Mogą się też pojawić w pewnym momencie efekty doganiania przez inne rynki.
Zawsze powinieneś patrzeć na całość swojej inwestycji, a nie na poszczególne elementy, w przeciwnym razie musiałbyś przenieść całe swoje oszczędności na lokacie terminowej w MSCI.
Cytat od GeldVerloren
Mam 41 lat.
75:25 efektywnie oznacza niszczenie pieniędzy, ponieważ z 25% nigdy nie osiągniesz zwrotu, który zrekompensuje inflację minus oprocentowanie
lokaty terminowej pozostałych 75%.
Jeśli dla ciebie obecnie naprawdę istotniejszy jest zwrot, a nie tylko bezpieczeństwo, to lepiej dostosować proporcje niż przenosić rynki wschodzące do MSCI.
Nie zbliżasz się teraz również do emerytury, gdzie pilnie potrzebowałbyś finansowego zabezpieczenia na najbliższe lata.
Oczywiście to tylko wtedy, gdy nie potrzebujesz tych pieniędzy w ciągu najbliższych 10 lat na zakup nieruchomości lub coś podobnego. Ponadto zależy to również od całkowitej kwoty.
Czasami jako udział dla akcji lub funduszy/ETF-ów akcyjnych podaje się następującą formułę:
100 minus własny wiek = udział akcji
PS: przez pewien czas miałem również MSCI + EM, ale w dużej mierze przerzuciłem się na Vanguard FTSE All World.