Re: Sprzedaż odziedziczonego domu jednorodzinnego - pułapki dla agenta nieruchomości & wady
Napisany przez Canibu -
- wt maja 09, 2023 7:09 am
Po tym, jak przez pewien czas byłem tu cichym czytelnikiem, postanowiłem się zarejestrować, ponieważ potrzebuję porady dotyczącej sprzedaży domu jednorodzinnego:
Odziedziczyłem Dom z lat 70. i już dwóch agentów bankowych dokonało jego wyceny. Wyceny nie różniły się znacząco, ale planuję skonsultować się jeszcze z trzecim, niezależnym agentem, zanim zdecyduję się na jednego z trzech, lub ewentualnie zdecyduję się najpierw na sprzedaż bez pośrednika. Wszyscy trzej konsultujący się agenci działają lokalnie.
Sytuacja życiowa, która nie jest bez znaczenia, wygląda następująco:
Obiekt znajduje się w odległości 30 minut jazdy od mojego miejsca zamieszkania, więc sprzedaż samodzielna jest możliwa. Ponadto nie ma presji czasu, aby obiekt musiał zostać sprzedany w krótkim czasie (oprócz ewentualnych obowiązków renowacyjnych i wymagań dotyczących ogrzewania, ale to inna historia). Środki z sprzedaży prawdopodobnie zostałyby użyte na zakup nowej nieruchomości do użytku własnego.
Jednakże, elastyczność czasowa, motywacja do odwiedzania obiektu przez wiele miesięcy, oraz brak doświadczenia w sprzedaży/nabywaniu nieruchomości przemawiają raczej za skorzystaniem z usług pośrednika.
Jeśli zdecydowałbym się spróbować najpierw bez pośrednika: Czy byłoby to szkodliwe dla ewentualnej późniejszej działalności pośredniczej, jeśli nie udałoby mi się sprzedać obiektu prywatnie zgodnie z moimi oczekiwaniami?
Jeśli zdecydowałbym się na pośrednika, pojawia się wiele pytań:
1.) Rodzaj umowy, okres trwania
W tym przypadku chciałbym mieć umowę na sześć miesięcy, aby w razie wątpliwości mieć elastyczność w zmianie pośrednika. Zakładam, że obaj pośrednicy banku będą nalegali na udzielenie im wyłącznego zlecenia. Pytanie brzmi, na ile takie wyłączne zlecenie jest korzystne lub niekorzystne dla mnie jako sprzedającego: Czy to zwiększa zaangażowanie pośrednika, ponieważ może być pewny swojej prowizji, stara się uzyskać maksymalną cenę sprzedaży, od której zależy wysokość jego prowizji. Czy to wyłączne zlecenie może być potencjalnie szkodliwe dla ceny sprzedaży, ponieważ w wątpliwości pośrednik skupi się raczej na jak najszybszej sprzedaży obiektu, aby zapewnić sobie prowizję przez cały okres umowy?
2.) Wynagrodzenie
W kwestii wynagrodzenia zakładam standardowe 3,57% po obu stronach (kupującej i sprzedającej), więc na pewno dodam to do ceny ofertowej, zakładając, że potencjalny kupujący i tak spróbowałby mnie zniżyć o tę kwotę, więc w rezultacie prowizja zostałaby podzielona po równo między obie strony, czy popełniłem błąd?
3.) Selekcja potencjalnych klientów: zobowiązanie do finansowania jako warunek wizyty na miejscu
Podczas przeglądania ofert potencjalnego pośrednika zauważyłem, że jako warunek przedzwiedzeniowy wymagane jest posiadanie wiążącego potwierdzenia finansowania. Intencja jest jasna: Chodzi o filtrowanie od razu, aby wyłonić solidnych, poważnych potencjalnych klientów na bardzo wczesnym etapie i zaoszczędzić sobie pracy.
Jednak poważnie zastanawiam się, czy jest to obecnie standardowe postępowanie czy nawet odstraszy potencjalnych zainteresowanych i solidnych kupujących:
Problem z perspektywy kupującego polega na tym, że wymagane wiązanie finansowe może odstraszyć przed wizytą na miejscu. Ponieważ wiązanie finansowe jest związane z obiektem, jako potencjalny kupujący musiałbym odwiedzić bank, zanim zobaczę obiekt i ocenię, czy w ogóle wchodzi w grę.
W sytuacji gdy obiekt nie spełnia wymagań, ryzykuję wpis zapytania finansowego do SCHUFA i pogorszenie mojej oceny wiarygodności kredytowej.
4.) Wybór pośrednika
W przypadku decyzji o skorzystaniu z pośrednictwa, pojawia się oczywiście pytanie o wybór: Sympatię można wykluczyć, ponieważ nie żywię jej dla nikogo z tej grupy zawodowej. Wszyscy trzej działają lokalnie. Czy są inne czynniki, które powinienem wziąć pod uwagę, a doświadczenie bardziej przemawia za pośrednikiem bankowym czy wolnym pośrednikiem?
Postępowanie w przypadku usterek
Podczas sprzedaży z/pośrednikiem mam również pytanie o postępowanie w przypadku usterek, aby zmniejszyć ryzyko późniejszego obniżenia ceny zakupu: W umowie sprzedaży notarialnej powinno być koniecznie zapisane w stanie widocznym. Czy sensowne jest dołączenie listy ze wszystkimi istniejącymi wadami do umowy sprzedaży, aby się zabezpieczyć?
Jedną z dostrzegalnych wad jest pofalowana okładzina z drewna na suficie w piwnicy. Nad nią znajduje się łazienka. Być może wcześniej była tam jakaś stara szkoda. Nie mam jednak dokumentacji, by powiedzieć, jak dokładnie wyglądała, czy i czy w ogóle została naprawiona. Czy powinienem po prostu wspomnieć o tej wadzie podczas sprzedaży i powiedzieć, że nie mam więcej informacji na ten temat, a związane z tym ryzyko potencjalnego obniżenia ceny zakupu wezmę na siebie, czy należałoby wcześniej przed sprzedażą zlecić przegląd i ewentualną naprawę tej wady odpowiedniej firmie specjalistycznej (w zależności od kosztów)? W najlepszym przypadku nie ma tam żadnej szkody, a w najgorszym zostanie stwierdzona większa szkoda. Jak byście sobie z tym poradzili?
Odziedziczyłem Dom z lat 70. i już dwóch agentów bankowych dokonało jego wyceny. Wyceny nie różniły się znacząco, ale planuję skonsultować się jeszcze z trzecim, niezależnym agentem, zanim zdecyduję się na jednego z trzech, lub ewentualnie zdecyduję się najpierw na sprzedaż bez pośrednika. Wszyscy trzej konsultujący się agenci działają lokalnie.
Sytuacja życiowa, która nie jest bez znaczenia, wygląda następująco:
Obiekt znajduje się w odległości 30 minut jazdy od mojego miejsca zamieszkania, więc sprzedaż samodzielna jest możliwa. Ponadto nie ma presji czasu, aby obiekt musiał zostać sprzedany w krótkim czasie (oprócz ewentualnych obowiązków renowacyjnych i wymagań dotyczących ogrzewania, ale to inna historia). Środki z sprzedaży prawdopodobnie zostałyby użyte na zakup nowej nieruchomości do użytku własnego.
Jednakże, elastyczność czasowa, motywacja do odwiedzania obiektu przez wiele miesięcy, oraz brak doświadczenia w sprzedaży/nabywaniu nieruchomości przemawiają raczej za skorzystaniem z usług pośrednika.
Jeśli zdecydowałbym się spróbować najpierw bez pośrednika: Czy byłoby to szkodliwe dla ewentualnej późniejszej działalności pośredniczej, jeśli nie udałoby mi się sprzedać obiektu prywatnie zgodnie z moimi oczekiwaniami?
Jeśli zdecydowałbym się na pośrednika, pojawia się wiele pytań:
1.) Rodzaj umowy, okres trwania
W tym przypadku chciałbym mieć umowę na sześć miesięcy, aby w razie wątpliwości mieć elastyczność w zmianie pośrednika. Zakładam, że obaj pośrednicy banku będą nalegali na udzielenie im wyłącznego zlecenia. Pytanie brzmi, na ile takie wyłączne zlecenie jest korzystne lub niekorzystne dla mnie jako sprzedającego: Czy to zwiększa zaangażowanie pośrednika, ponieważ może być pewny swojej prowizji, stara się uzyskać maksymalną cenę sprzedaży, od której zależy wysokość jego prowizji. Czy to wyłączne zlecenie może być potencjalnie szkodliwe dla ceny sprzedaży, ponieważ w wątpliwości pośrednik skupi się raczej na jak najszybszej sprzedaży obiektu, aby zapewnić sobie prowizję przez cały okres umowy?
2.) Wynagrodzenie
W kwestii wynagrodzenia zakładam standardowe 3,57% po obu stronach (kupującej i sprzedającej), więc na pewno dodam to do ceny ofertowej, zakładając, że potencjalny kupujący i tak spróbowałby mnie zniżyć o tę kwotę, więc w rezultacie prowizja zostałaby podzielona po równo między obie strony, czy popełniłem błąd?
3.) Selekcja potencjalnych klientów: zobowiązanie do finansowania jako warunek wizyty na miejscu
Podczas przeglądania ofert potencjalnego pośrednika zauważyłem, że jako warunek przedzwiedzeniowy wymagane jest posiadanie wiążącego potwierdzenia finansowania. Intencja jest jasna: Chodzi o filtrowanie od razu, aby wyłonić solidnych, poważnych potencjalnych klientów na bardzo wczesnym etapie i zaoszczędzić sobie pracy.
Jednak poważnie zastanawiam się, czy jest to obecnie standardowe postępowanie czy nawet odstraszy potencjalnych zainteresowanych i solidnych kupujących:
Problem z perspektywy kupującego polega na tym, że wymagane wiązanie finansowe może odstraszyć przed wizytą na miejscu. Ponieważ wiązanie finansowe jest związane z obiektem, jako potencjalny kupujący musiałbym odwiedzić bank, zanim zobaczę obiekt i ocenię, czy w ogóle wchodzi w grę.
W sytuacji gdy obiekt nie spełnia wymagań, ryzykuję wpis zapytania finansowego do SCHUFA i pogorszenie mojej oceny wiarygodności kredytowej.
4.) Wybór pośrednika
W przypadku decyzji o skorzystaniu z pośrednictwa, pojawia się oczywiście pytanie o wybór: Sympatię można wykluczyć, ponieważ nie żywię jej dla nikogo z tej grupy zawodowej. Wszyscy trzej działają lokalnie. Czy są inne czynniki, które powinienem wziąć pod uwagę, a doświadczenie bardziej przemawia za pośrednikiem bankowym czy wolnym pośrednikiem?
Postępowanie w przypadku usterek
Podczas sprzedaży z/pośrednikiem mam również pytanie o postępowanie w przypadku usterek, aby zmniejszyć ryzyko późniejszego obniżenia ceny zakupu: W umowie sprzedaży notarialnej powinno być koniecznie zapisane w stanie widocznym. Czy sensowne jest dołączenie listy ze wszystkimi istniejącymi wadami do umowy sprzedaży, aby się zabezpieczyć?
Jedną z dostrzegalnych wad jest pofalowana okładzina z drewna na suficie w piwnicy. Nad nią znajduje się łazienka. Być może wcześniej była tam jakaś stara szkoda. Nie mam jednak dokumentacji, by powiedzieć, jak dokładnie wyglądała, czy i czy w ogóle została naprawiona. Czy powinienem po prostu wspomnieć o tej wadzie podczas sprzedaży i powiedzieć, że nie mam więcej informacji na ten temat, a związane z tym ryzyko potencjalnego obniżenia ceny zakupu wezmę na siebie, czy należałoby wcześniej przed sprzedażą zlecić przegląd i ewentualną naprawę tej wady odpowiedniej firmie specjalistycznej (w zależności od kosztów)? W najlepszym przypadku nie ma tam żadnej szkody, a w najgorszym zostanie stwierdzona większa szkoda. Jak byście sobie z tym poradzili?