Teraz dziecko wpadło do studni.
Pytanie titan1981 z 29.05. jest uzasadnione! Odpowiedź, jak ja bym powiedział, jest po prostu bzdurą!
Głównie w celu uzupełnienia luki emerytalnej. I prawdopodobnie za pomocą wspomnianej jednorazowej wypłaty. Nie zakładam, że dożyję znacznie dłużej, niż pozwalają mi na to statystyki.
Taka odpowiedź wskazuje raczej na ukończenie czegoś w ciągu jednego wieczoru, czyli mniej niż 3 godziny.
Z tego może wyniknąć jedynie bzdura i niepewność, co też jest zrozumiałe. Gdzie indziej tak dużo błędów nie jest popełnianych, jak w dziedzinie tworzenia majątku i zabezpieczenia, a to z powodu błędnych założeń klienta.
1) Nie ma powodu, aby wierzyć, że wszystko trzeba robić samemu. Kto zdecydowałby się na samodzielnie przeprowadzenie sobie operacji? Nikt, ale dlaczego ktoś wierzy, że może sam zadbać o swoje fundusze emerytalne czy majątek?
Najpierw wytłumaczcie mi dobrze nazwę.
ubezpieczenie Rentowe Canada Life? Jakie produkty w ogóle im sprzedano? Jako Rürup czy Riester, związane z funduszami lub prywatną rentą? Istnieje 8 rodzajów ubezpieczeń!
I kto im to wcisnął?
Nie będę się wypowiadać na temat innych bzdur. M.in. stwierdzenie: Nie żyję ponadprzeciętnie, jest godne uznania, że szybko się nie zapiszesz na rentę z ZUSU! Ale w tej kwestii nie jest jasne, czy przyszła żona będzie z tego zadowolona. Dziś wiedzieć, że przez kolejne 50-60 lat będzie się żyć samotnie, uważam za ryzykowne.
Nawet mistrzowie Jedi nie mogli przewidzieć przyszłości! I oni chcą to zrobić?
Jednakże
ubezpieczenie wydaje mi się raczej kiepskim żartem, gdy jest się samotnym. Ponieważ ryzyko osoby leży raczej w życiu zawodowym niż w emeryturze. Szansa na popadnięcie w ubóstwo jest znacznie większa podczas pracy zawodowej, co nie jest objęte ubezpieczeniem emerytalnym!
Z czystej logiki życia,
ubezpieczenie na życie stało by się lepszym wyborem, lepiej chroniącym przed aktualnym ubóstwem i byłoby tańsze, ponieważ możliwe byłoby dostosowanie kosztów. W rezultacie brutto
ubezpieczenie na życie do 57/62 roku życia i częściowa zwrotka kapitału w przypadku braku potrzeby ubezpieczenia na życie byłoby bardzo ekonomicznym rozwiązaniem.
Aby zabezpieczyć się przed możliwą luką finansową,
- w przypadku wypadku, z jednorazową wypłatą w wysokości 50% sumy ubezpieczenia, suma gwarantowana 100 000 €, 500% progresja, skutkowałoby świadczeniem w wysokości 250 000 €
- przy ciężkiej chorobie z kwotą ubezpieczenia 50 do 100 000 €, w przypadku wystąpienia jednej z objętych ubezpieczeniem chorób!
W obu przypadkach, w przypadku ograniczenia 50% świadczenia,
ubezpieczenie na życie z dodatkową opłatą czasową lub do końca umowy wypłacałoby rentę.
Czego nie byłby w stanie zrobić polisa emerytalna, zatem w obecnych warunkach byłoby bardziej prawidłowo niepoprawnie ubezpieczeni.
Jak już wspomniałem, odnosząc się do innych bzdurnych twierdzeń, że lepsze byłoby oszczędzanie w ETF, przy 50 latach osiągniesz cel posiadania 200 000 € w ETF i co roku uzyskasz 7% zwrotu, co oznacza wzrost wartości o 14 000 €! ale ta kwota podlegałaby corocznej 25% opodatkowaniu, pomniejszonej o kwotę wolną od podatku w wysokości 1 000 €.
W związku z tym musieliby zapłacić 13 000 € opodatkowanych 25% / 125%, 1/5 z 13 000 € to około 2 600 € rocznych odliczeń od odsetek, czy żyjący do 90 lat przyszły małżonek, na pewno przez przynajmniej 40 lat rocznie zapłaciłby co najmniej 2 600 € podatków, czyli co najmniej 104 000 €.
Nie jest to zbyt tanie.
Zastanów się przez chwilę i sprawdź, jakie
ubezpieczenie w ogóle zawarłeś! I czy w ogóle bez sądu jest to możliwe lub nie.
bruno68