Możesz zdecydować, czy chcesz zainwestować w 1 akcję czy w fundusz z wieloma akcjami. Fundusze rozpraszają ryzyko na wiele firm, ale oczywiście nie masz takiej szansy na zysk jak w przypadku (dobrze rozwijającej się) akcji. Zasada jest zawsze taka sama. Minimalizacja ryzyka, na przykład poprzez dywersyfikację, oznacza zmniejszoną szansę na zysk. Wyższa szansa na zysk oznacza większe ryzyko strat. To musi każdy zdecydować sam, biorąc pod uwagę swoją znajomość rynku ogólnego i konkretnej firmy, czy inwestowanie w pojedynczą akcję ma sens.
W zasadzie nie powinieneś płacić więcej za inwestycję w Nestle niż za niemiecką akcję, ponieważ istnieje umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania z Szwajcarią. Część podatku źródłowego powinieneś móc odzyskać, a tę część, której nie można odzyskać, powinien Ci zaliczyć urząd skarbowy w rozliczeniu podatkowym. Tak teoretycznie.
W praktyce będzie to zależało na przykład od wysokości wypłat dywidendy. Prawdopodobnie wiąże się to już z większym nakładem biurokratycznym, ale jeśli masz już doradcę podatkowego, to on najprawdopodobniej poradzi sobie z tym bez problemu. Wszystko samemu załatwiać (prawdopodobnie u szwajcarskiego i niemieckiego urzędu skarbowego, przynajmniej będziesz potrzebować zaświadczenia o rezydencji od niemieckiego urzędu finansowego) i cóż, to by zależało ode mnie od wysokości zwrotu podatku. Prawdopodobnie przy zwrocie poniżej 100
euro nakład pracy byłby dla mnie zbyt duży...