- wt wrz 26, 2023 8:09 am
Cześć,
następująca sytuacja: Obecnie mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu, które bardzo nam się podoba. Niestety nasz właściciel zdecydował o podwyżce czynszu o 7,7% po zaledwie 2,5 latach wynajmu. Muszę więc zakładać, że będzie to czynił regularnie. Niestety nie chce sprzedać nam mieszkania. Lokalizacja to duża miejscowość w okolicach Stuttgartu (20 km).
Teraz poważnie zastanawiamy się nad zakupem mieszkania. Nasza sytuacja finansowa wygląda następująco:
Miesięczny dochód netto (wliczając 500EUR zasiłku rodzinny dla 1 dziecka bez premii jak dodatkowe pieniądze za urlop/swieta): 5750€
Miesięczna rata według mnie wykonalna: 2400€
Kapitał własny: 130.000€
Przewiduję, że będę mógł kupić nieruchomość do maksymalnie 650.000€ bez prowizji dla pośrednika.
Jestem zatrudniony w firmie mającej ustawę zbiorową IG Metall, a moja żona pracuje w sektorze publicznym (nie jest urzędniczką) na 50% etatu. Oznacza to, że nasze zarobki powinny regularnie rosnąć, dodatkowo moja żona może w przyszłości zwiększyć czas pracy. Mamy jedno dziecko, nie planujemy kolejnego.
Mamy 2 auta, z których jedno w nagłym wypadku mogłoby być wycofane z ruchu lub sprzedane.
Czy z finansowego punktu widzenia rozważalibyście teraz zakup nieruchomości, czy lepiej kontynuować oszczędzanie kapitału i później podejść do tematu? Moje rozważania na temat drugiej opcji to: około 10 lat temu stopy procentowe były znacznie niższe i zaczęła się gorączka kupowania nieruchomości. Wielu ludzi podpisało wtedy umowy z oprocentowaniem na 10 lub 15 lat. Moim zdaniem wkrótce lub w najbliższych latach niektórzy ludzie będą zmuszeni sprzedać nieruchomości, ponieważ nie będą w stanie sobie pozwolić na wyższe odsetki.
Kolejnym aspektem jest to, że nasz właściciel jest bardzo stary, samotny i nie ma dzieci. Mieszkanie zostanie więc odziedziczone przez fiskusa lub kogoś, kto będzie musiał zapłacić za to spore podatki. Może więc pojawi się okazja, aby nabyć obecne mieszkanie. Jeśli będziemy bezskutecznie czekać, w najgorszym przypadku przetrwamy jeszcze 1-3 podwyżki czynszu i zwiększymy nasz kapitał własny na inną nieruchomość. W przeciwnym razie ceny nieruchomości do tego czasu prawdopodobnie nadal będą rosły.
następująca sytuacja: Obecnie mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu, które bardzo nam się podoba. Niestety nasz właściciel zdecydował o podwyżce czynszu o 7,7% po zaledwie 2,5 latach wynajmu. Muszę więc zakładać, że będzie to czynił regularnie. Niestety nie chce sprzedać nam mieszkania. Lokalizacja to duża miejscowość w okolicach Stuttgartu (20 km).
Teraz poważnie zastanawiamy się nad zakupem mieszkania. Nasza sytuacja finansowa wygląda następująco:
Miesięczny dochód netto (wliczając 500EUR zasiłku rodzinny dla 1 dziecka bez premii jak dodatkowe pieniądze za urlop/swieta): 5750€
Miesięczna rata według mnie wykonalna: 2400€
Kapitał własny: 130.000€
Przewiduję, że będę mógł kupić nieruchomość do maksymalnie 650.000€ bez prowizji dla pośrednika.
Jestem zatrudniony w firmie mającej ustawę zbiorową IG Metall, a moja żona pracuje w sektorze publicznym (nie jest urzędniczką) na 50% etatu. Oznacza to, że nasze zarobki powinny regularnie rosnąć, dodatkowo moja żona może w przyszłości zwiększyć czas pracy. Mamy jedno dziecko, nie planujemy kolejnego.
Mamy 2 auta, z których jedno w nagłym wypadku mogłoby być wycofane z ruchu lub sprzedane.
Czy z finansowego punktu widzenia rozważalibyście teraz zakup nieruchomości, czy lepiej kontynuować oszczędzanie kapitału i później podejść do tematu? Moje rozważania na temat drugiej opcji to: około 10 lat temu stopy procentowe były znacznie niższe i zaczęła się gorączka kupowania nieruchomości. Wielu ludzi podpisało wtedy umowy z oprocentowaniem na 10 lub 15 lat. Moim zdaniem wkrótce lub w najbliższych latach niektórzy ludzie będą zmuszeni sprzedać nieruchomości, ponieważ nie będą w stanie sobie pozwolić na wyższe odsetki.
Kolejnym aspektem jest to, że nasz właściciel jest bardzo stary, samotny i nie ma dzieci. Mieszkanie zostanie więc odziedziczone przez fiskusa lub kogoś, kto będzie musiał zapłacić za to spore podatki. Może więc pojawi się okazja, aby nabyć obecne mieszkanie. Jeśli będziemy bezskutecznie czekać, w najgorszym przypadku przetrwamy jeszcze 1-3 podwyżki czynszu i zwiększymy nasz kapitał własny na inną nieruchomość. W przeciwnym razie ceny nieruchomości do tego czasu prawdopodobnie nadal będą rosły.