- ndz paź 29, 2023 9:19 am
Cześć,
w przyszłym roku w marcu spodziewamy się dziecka i zastanawiamy się, jak powinniśmy postępować w zakresie urlopu macierzyńskiego, urlopu wypoczynkowego i urlopu rodzicielskiego.
Na początek ogólne pytanie:
Jak wygląda sytuacja pomiędzy zakończeniem urlopu macierzyńskiego (8 tygodni po porodzie) a rozpoczęciem urlopu rodzicielskiego od 3 miesiąca życia dziecka.
Przyjmując, że dziecko przyjdzie na świat 24.03., to urlop macierzyński będzie trwał do 18.05., czy można wówczas otrzymać urlop rodzicielski od 19.05 do 23.05, czy trzeba wziąć wtedy urlop wypoczynkowy - ponieważ z ogólnej liczby 14 miesięcy przewidzianych dla rodziców, 2 miesiące są przeznaczone na urlop macierzyński.
Teraz pytanie szczególne, ponieważ moja żona ma dużo niewykorzystanego urlopu, a po porodzie chce pracować mniej niż dotychczas:
Moja żona pracuje obecnie na pół etatu (50% etatu) i ma jeszcze 30 dni urlopu na rok 2023 oraz 40 nadgodzin.
Nasze rozważania zakładają, że po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, do końca 4 miesiąca życia dziecka (czyli do 23 lipca), ona weźmie urlop (między 40 a 45 dni). Za styczeń do lipca dostaje 17,5 dnia urlopu, więc w połączeniu z niewykorzystanym urlopem z 2023 roku, powinno to się udać. Następnie planuje wziąć 2 pełne miesiące urlopu rodzicielskiego, zanim wróci do pracy na 25% etatu od 7 miesiąca życia dziecka (czyli od 24 września). Na wrzesień do grudnia doszłoby jeszcze 10 dni urlopu.
Czy według was tak można postąpić, czy może lepiej byłoby poczekać z podjęciem urlopu rodzicielskiego do końca 4 miesiąca życia dziecka, potem przejść na 50% etatu na 2 miesiące, przeznaczając ten czas na urlop, aby potem powrócić na 25% etatu?
Załóżmy, że moja żona zarabiając na pół etatu 2000 €, a pracując na 25%, zarabiałaby oczywiście 1000 €, wtedy opłacałoby się wziąć urlop, dopóki zarabia 2000 €. Jednak czy pracodawca mógłby mieć coś przeciwko?
Czy macie jakieś inne propozycje i pomysły?
Pozdrowienia
BenniG
w przyszłym roku w marcu spodziewamy się dziecka i zastanawiamy się, jak powinniśmy postępować w zakresie urlopu macierzyńskiego, urlopu wypoczynkowego i urlopu rodzicielskiego.
Na początek ogólne pytanie:
Jak wygląda sytuacja pomiędzy zakończeniem urlopu macierzyńskiego (8 tygodni po porodzie) a rozpoczęciem urlopu rodzicielskiego od 3 miesiąca życia dziecka.
Przyjmując, że dziecko przyjdzie na świat 24.03., to urlop macierzyński będzie trwał do 18.05., czy można wówczas otrzymać urlop rodzicielski od 19.05 do 23.05, czy trzeba wziąć wtedy urlop wypoczynkowy - ponieważ z ogólnej liczby 14 miesięcy przewidzianych dla rodziców, 2 miesiące są przeznaczone na urlop macierzyński.
Teraz pytanie szczególne, ponieważ moja żona ma dużo niewykorzystanego urlopu, a po porodzie chce pracować mniej niż dotychczas:
Moja żona pracuje obecnie na pół etatu (50% etatu) i ma jeszcze 30 dni urlopu na rok 2023 oraz 40 nadgodzin.
Nasze rozważania zakładają, że po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, do końca 4 miesiąca życia dziecka (czyli do 23 lipca), ona weźmie urlop (między 40 a 45 dni). Za styczeń do lipca dostaje 17,5 dnia urlopu, więc w połączeniu z niewykorzystanym urlopem z 2023 roku, powinno to się udać. Następnie planuje wziąć 2 pełne miesiące urlopu rodzicielskiego, zanim wróci do pracy na 25% etatu od 7 miesiąca życia dziecka (czyli od 24 września). Na wrzesień do grudnia doszłoby jeszcze 10 dni urlopu.
Czy według was tak można postąpić, czy może lepiej byłoby poczekać z podjęciem urlopu rodzicielskiego do końca 4 miesiąca życia dziecka, potem przejść na 50% etatu na 2 miesiące, przeznaczając ten czas na urlop, aby potem powrócić na 25% etatu?
Załóżmy, że moja żona zarabiając na pół etatu 2000 €, a pracując na 25%, zarabiałaby oczywiście 1000 €, wtedy opłacałoby się wziąć urlop, dopóki zarabia 2000 €. Jednak czy pracodawca mógłby mieć coś przeciwko?
Czy macie jakieś inne propozycje i pomysły?
Pozdrowienia
BenniG