Re: Poszukuję suchych doradców finansowych do refinansowania kredytu hipotecznego.
Napisany przez Humpala -
- wt lis 07, 2023 10:32 am
Cześć
Po prostu zacznę. Jestem self-employed (och, wszyscy będą kręcić głowami) i tak, to nie był mój rok. Od listopada 22 roku spadły dochody dzięki sztucznej inteligencji. W międzyczasie udało mi się dość dobrze podnieść i mogę zarabiać ponownie miesięcznie do 3500 brutto. (chociaż nie potrzebuję, ale banki chciałyby to tak mieć:/) Mam 4 dzieci, z których trzy nadal mieszkają ze mną
Moim głównym problemem jest to, że moja obecna bank szlocha.. Kupiłem ten Dom w 2010 roku i przeznaczyłem na niego umowę oszczędnościową budowlaną, wszystko normalne jak dotąd. Powiedziałem mojemu bankowi, żeby ustawił ratę na umowę oszczędnościową budowlaną tak, żeby pasowała. Ustalili wtedy 100 euro miesięcznie na umowie oszczędnościowej budowlanej na 50.000 euro. Przez lata myślałem, że to jest w porządku, bo znam się na swojej branży, myślałem w swojej, w ich, myślałem. Miałem jeszcze jedno mieszkanie, które w 21 sprzedałem, bo tylko na tym traciłem, dzięki wspaniałym najemcom i nie wyciągnąłem stąd żadnych pieniędzy, za to nadal mam zadłużenie z tytułu dostawców usług.
Potrzebowałem kredytu na remont drewnianej części domu, której sprzedałem w 2017 roku. Całość to 42.000, zostało tylko 14.500. Ponieważ naprawdę się nagimnastykowałem w tym roku, pozwoliłem sobie na niemal nowy samochód, na który mam nadal 7.000 euro zadłużenia. Przypomnę tylko, ostatnio rozbity wypadkiem w ubiegłym tygodniu^^
Tak czy inaczej, w maju tego roku zadzwonił do mnie mój bank i powiedział, że wspomniana umowa oszczędnościowa nie ma wystarczającej ilości pieniędzy. Powiedziałem wtedy bankierowi, że może to być tylko za ostatnie 7 miesięcy, bo miałem wtedy naprawdę problemy, wszystko runęło. Okazało się, że brakuje nie 700 euro, ale około 13 tysięcy euro.
Bank ustawiał wtedy tylko 100 zamiast 250 lub coś koło tego.
Teraz powoli mnie zmuszają do działania.
Mimo to spłaciłem wszystkie raty kredytów czy odsetek i zawsze na nich uważałem, żeby nic nie poszło źle.
Oczywiście ubiegły rok finansowo mnie zrujnował i mam różne zobowiązania, które sięgają około 5000 euro, ale pracuję nad nimi i postępuję w spłacaniu wszystkiego. To powinno minąć do lutego.
Moja historia w SCHUFA była do tej pory czysta, zamówiłem ją także we wrześniu. Porozmawiałem potem z doradcą finansowym, który skonsultował się z innym bankiem. Dziś przyszła odpowiedź – nie.
Moim celem jest kontynuowanie finansowania mojego domu, być może wszyscy setki mogę wrzucić do jednego garnka i mieć spokój. Chcę po prostu pracować, mieszkać i żyć.
Szczegóły:
Nadal muszę spłacić:
14.500 kredyt na remont
7.000 auto
Dom 100.000 euro
Małe zobowiązania: 5000 euro
Moje dotychczasowe dochody w tym roku wynosiły średnio 2.000 brutto, ale teraz znowu wzrastają do 3.000-3.500, bo sztuczna inteligencja jednak nie jest taka dobra.
Moja umowa oszczędnościowa wynosi teraz około 13.000 euro plus trochę.
Czy ktoś tu jest w stanie mi pomóc?
Czekam na PW
Po prostu zacznę. Jestem self-employed (och, wszyscy będą kręcić głowami) i tak, to nie był mój rok. Od listopada 22 roku spadły dochody dzięki sztucznej inteligencji. W międzyczasie udało mi się dość dobrze podnieść i mogę zarabiać ponownie miesięcznie do 3500 brutto. (chociaż nie potrzebuję, ale banki chciałyby to tak mieć:/) Mam 4 dzieci, z których trzy nadal mieszkają ze mną
Moim głównym problemem jest to, że moja obecna bank szlocha.. Kupiłem ten Dom w 2010 roku i przeznaczyłem na niego umowę oszczędnościową budowlaną, wszystko normalne jak dotąd. Powiedziałem mojemu bankowi, żeby ustawił ratę na umowę oszczędnościową budowlaną tak, żeby pasowała. Ustalili wtedy 100 euro miesięcznie na umowie oszczędnościowej budowlanej na 50.000 euro. Przez lata myślałem, że to jest w porządku, bo znam się na swojej branży, myślałem w swojej, w ich, myślałem. Miałem jeszcze jedno mieszkanie, które w 21 sprzedałem, bo tylko na tym traciłem, dzięki wspaniałym najemcom i nie wyciągnąłem stąd żadnych pieniędzy, za to nadal mam zadłużenie z tytułu dostawców usług.
Potrzebowałem kredytu na remont drewnianej części domu, której sprzedałem w 2017 roku. Całość to 42.000, zostało tylko 14.500. Ponieważ naprawdę się nagimnastykowałem w tym roku, pozwoliłem sobie na niemal nowy samochód, na który mam nadal 7.000 euro zadłużenia. Przypomnę tylko, ostatnio rozbity wypadkiem w ubiegłym tygodniu^^
Tak czy inaczej, w maju tego roku zadzwonił do mnie mój bank i powiedział, że wspomniana umowa oszczędnościowa nie ma wystarczającej ilości pieniędzy. Powiedziałem wtedy bankierowi, że może to być tylko za ostatnie 7 miesięcy, bo miałem wtedy naprawdę problemy, wszystko runęło. Okazało się, że brakuje nie 700 euro, ale około 13 tysięcy euro.
Bank ustawiał wtedy tylko 100 zamiast 250 lub coś koło tego.
Teraz powoli mnie zmuszają do działania.
Mimo to spłaciłem wszystkie raty kredytów czy odsetek i zawsze na nich uważałem, żeby nic nie poszło źle.
Oczywiście ubiegły rok finansowo mnie zrujnował i mam różne zobowiązania, które sięgają około 5000 euro, ale pracuję nad nimi i postępuję w spłacaniu wszystkiego. To powinno minąć do lutego.
Moja historia w SCHUFA była do tej pory czysta, zamówiłem ją także we wrześniu. Porozmawiałem potem z doradcą finansowym, który skonsultował się z innym bankiem. Dziś przyszła odpowiedź – nie.
Moim celem jest kontynuowanie finansowania mojego domu, być może wszyscy setki mogę wrzucić do jednego garnka i mieć spokój. Chcę po prostu pracować, mieszkać i żyć.
Szczegóły:
Nadal muszę spłacić:
14.500 kredyt na remont
7.000 auto
Dom 100.000 euro
Małe zobowiązania: 5000 euro
Moje dotychczasowe dochody w tym roku wynosiły średnio 2.000 brutto, ale teraz znowu wzrastają do 3.000-3.500, bo sztuczna inteligencja jednak nie jest taka dobra.
Moja umowa oszczędnościowa wynosi teraz około 13.000 euro plus trochę.
Czy ktoś tu jest w stanie mi pomóc?
Czekam na PW