Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Manja
Cześć,

od 2019 roku żyję osobno z 2 dziećmi w modelu na zmianę. Bardzo chciałbym zabezpieczyć sobie małą nieruchomość, co przy obecnym poziomie czynszów tutaj w okolicy nie robiłoby dużego finansowego różnicy względem wydatków.
Kalkulatory online i niezbyt godni zaufania doradcy wprowadzają mnie w zakłopotanie przy podejmowaniu decyzji, dlatego zadaję pytanie do szerszego grona o doświadczenia:

Ramy sytuacji:
Mając prawie 48 lat, nie pozostaje mi wiele czasu na spłatę
Miesięczne wynagrodzenie netto wynosi 3.200€ przy 30-godzinnym tygodniu pracy
Własny kapitał niestety nie jest zbyt duży: 20.000 Tsd € byłby jednak możliwy do zrealizowania.
Brak długów ani bieżących kredytów.

Czy ma to w ogóle sens biorąc pod uwagę warunki ramowe? Dotychczasowe nieruchomości, które mnie interesują, mieściły się w przedziale cenowym od 190.000 do 230.000€ plus BNK.

Cieszę się z uczciwych opinii.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez 2titan1981
Formuła Fausta to maksymalnie 30% dochodu netto. 20-letnie zobowiązanie z naliczonymi odsetkami. Byłbyś więc na granicy możliwości. Musisz także oszczędzać dodatkowo 3 €/m2 i miesiąc, aby móc utrzymać nieruchomość. Jeśli pojawią się jakieś koszty energetyczne, trzeba na to dodatkowo doliczyć nawet 50 000 €. I jako emeryt, prawdopodobnie zarabiający mniej niż w życiu zawodowym, to byłby prawdopodobnie koniec świata.

Mając prawie 48 lat, dzieci są na tyle duże, że można byłoby wrócić do pełnego etatu, co oznaczałoby dodatkowe 25% wynagrodzenia...

To nie będzie łatwe....

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez EgonO
Kupiłem mój Dom mając 44 lata, bez własnego kapitału, kilka lat przed erą zerowych stóp procentowych.
Na twoim miejscu zwiększyłbym liczbę godzin pracy tygodniowo. Wtedy miałbyś więcej swobody przy staraniu się o kredyt.
Jak wysokie są twoje stałe miesięczne koszty, biorąc pod uwagę cały rok?

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Manja
Dziękuję za Twoją ocenę. Dodatkowa praca byłaby opcją możliwą do zrealizowania, ale moim luksusem jest obecnie to, że mam wolne w piątki. Znam kilka osób w swoim kręgu znajomych, które żyją dobrze w „starym domku”, a ponieważ nie potrzebuję dużo miejsca (obecnie 50m2), ale potrzebuję dużo ogrodu i natury, dlatego pomyślałem o znalezieniu gruntu, na którym stoi jeszcze użyteczny bungalow lub coś podobnego. Jak już mówiłem, moje wymagania nie są wysokie. A jak to jest z programem KfW 124? Niektórzy piszą, że dotyczy on także istniejących budynków, inni temu zaprzeczają. Co jest więc prawdą? I jeśli to możliwe, czy miałoby to sens?

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Manja
EgonO pisze:
Kupiłem Dom w wieku 44 lat, nie mając żadnego kapitału własnego, kilka lat przed erą zerowych stóp procentowych.
Na Twoim miejscu spróbowałbym zwiększyć liczbę godzin pracy tygodniowo. Wtedy miałbyś więcej swobody przy ubieganiu się o kredyt.
Jak wysokie są Twoje stałe miesięczne koszty przez cały rok?

Jednak nie chcę już musieć pracować, lubię tylko robić to okazjonalnie, gdy mam na to ochotę, a na szczęście mam taką możliwość. Moje stałe miesięczne koszty, wliczając w to czynsz z opłatami, wynoszą około 1.000€, reszta to na życie.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Cześć Manja, rozumiem, że nie chcesz już pracować. Jak wysoka jest Twoja czysta czynszowa opłata? Wtedy bank lub pośrednik finansowy może normalnie obliczyć, ile można z nią sfinansować, zakładając 100% ceny zakupu. A kapitał własny na koszty poboczne związane z zakupem jest dostępny. Przykładowo, dla ceny zakupu EUR 190 000, okresu 20 lat i spłaty kapitału w tym czasie, opłata odsetkowa i kapitałowa wyniosą około EUR 1 200. Bez rezerwy na nieruchomości itp. Jeśli chcesz spłacać mniej, pozostawiając zaległą kwotę przy przejściu na emeryturę i płacąc np. 2%, będziesz musiała płacić około EUR 1 000. Myślę, że cena zakupu, jak ją sobie wyobrażasz, jest zbyt wysoka, jeśli nie musisz w innych aspektach się ograniczać. Czy znajdziesz też nieruchomości w cenie około EUR 150 000?

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
Manja pisze:
Ale naprawdę nie chcę już musieć pracować, chciałabym tylko od czasu do czasu, kiedy mam na to ochotę, a na szczęście jest to możliwe. Moje stałe koszty, w tym czynsz ze wszystkimi opłatami, wynoszą około 1 000 € miesięcznie, reszta przeznaczona jest na życie.

Musisz po prostu porównać swój czynsz z ratą kredytu hipotecznego + funduszem na remont. Opłaty dodatkowe są istotne tylko wtedy, gdy można spodziewać się większej różnicy (powierzchnia mieszkania, stan energetyczny, mieszkanie wolno stojące w porównaniu z mieszkaniem otoczonym).

Możliwe, że Twój czynsz wynosi około 700 euro? Twoja miesięczna rata przy kwocie kredytu 190 000 € wyniesie 1400 euro przy całkowitej spłacie w ciągu 20 lat i oprocentowaniu 4,25%. Do tego warto by było zaplanować co najmniej dodatkowe 200 € na fundusz na remont miesięcznie.

Oznacza to - przy niezmieniających się opłatach dodatkowych - dodatkowe obciążenie o 900 € miesięcznie. Prawdopodobnie nie masz ich aktualnie na przestrzeni ostatniego dwuletniego okresu oszczędziłeś 20 000 € kapitału własnego?

Więc bez dodatkowych zarobków lub znacznych ograniczeń konsumenckich byłoby raczej trudno.

Jako odliczenie: Jeśli masz dodatkowe 900 euro, a zamiast wydawać je, oszczędzasz, w ciągu 20 lat z 20 000 € kapitałem własnym zaoszczędzisz 236 000 €. Oprocentowanie nie zostało jeszcze uwzględnione (około 80 000 € przy aktualnych stopach procentowych i konserwatywnej inwestycji). Zaletą jest to, że jeśli po prostu 500 € miesięcznie zostanie odłożone, to nie stanowi problemu.

Tylko po to, żeby osłabić poczucie, że tylko kupując Dom możesz tworzyć wartości.






Cytat Manji

Cześć,
Tak chętnie chciałabym sobie sfinansować małą nieruchomość z rynku wtórnego, co miesięcznie finansowo nie zrobiłoby dużego różnicy ze względu na obecne czynsze w tej okolicy.


To właśnie jest sedno. Prawdopodobnie to po prostu nie jest prawdą. Z uwagi na obecną sytuację z oprocentowaniem, obecnie wynajmowanie jest tańsze niż kupno. Oczywiście to się zmieni w ciągu najbliższych lat.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Manja
Moja aktualna czynsz netto wynosi faktycznie tylko 500€. Ponieważ od maja szukam już innego miejsca do zamieszkania, znam ceny najmu tutaj w okolicy i za mniej niż 1.200€ netto nie da się niczego znaleźć (i nawet w takiej cenie nie mam własnej sypialni, naprawdę straszne). Jednak z powodu dzieci, ich ojca (model wspólnego zamieszkiwania) i szkoły muszę pozostać w pobliżu, dlatego nie mam zbyt wielu opcji. Wysłałem właśnie zuchwale ofertę w wysokości 150 tys. € do dwóch potencjalnych obiektów do zakupu (mam dostępne ekspozycje i również możliwość zwiedzania). Oceniam również, że prawdopodobnie tylko jedna nieruchomość w tej kategorii cenowej wchodzi w grę, trzeba ją tylko znaleźć. Trochę szkoda, bo przy 3.200€ netto myślałam, że będę miała trochę większy margines.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
Manja pisze:
Moja obecna czynsz czynszu netto wynosi naprawdę tylko 500€. Ponieważ już od maja szukam innego miejsca zamieszkania, znam ceny najmu tutaj w okolicy i za mniej niż 1.200€ nie da się tu nic wynająć (i nawet za tę cenę nie mam własnej sypialni, naprawdę straszne).

OK, więc zakup z pewnością jest opcją.

Ale: Czy 1200 € czynszu netto nie spowodowałoby kłopotów? Inaczej mówiąc: Czy masz dodatkowe 500-700 € do wydania teraz?

Jeśli już martwisz się o te 1200 (co jest zrozumiałe), dodatkowe koszty są tym bardziej istotne. I czy posiadłość za 150-190.000 jest naprawdę porównywalna do wynajmowanego mieszkania za 1200 euro? Nie chcemy przecież porównywać jabłek z gruszkami.

Według tabeli wynajmowane mieszkania powyżej 80 mkw kosztują około 10,50 € za metr kwadratowy. Dlatego mieszkanie za 1200 € powinno mieć około 80-110 metrów kwadratowych (w zależności od lokalizacji i wyposażenia).

Średnia cena mieszkania stanu własnościowego o powierzchni 100 mkw wynosi raczej około 430.000 €. (Średnia cena zakupu 4307 € za metr kwadratowy).

Zatem moim zdaniem za 150.000 € nie znajdziesz nic, co byłoby nawet w przybliżeniu porównywalne z wynajmowanym mieszkanie za 1200 €.

Więc: Nic przeciwko pragnieniu posiadania własnego mieszkania, ale porównanie powinno być realistyczne. W przeciwnym razie szybko można wmówić sobie coś nieprawdziwego.






Cytat od Manji

To trochę przykre, bo mając 3200€ netto, myślałam, że miałabym trochę większy margines.


Tak, to naprawdę szokujące. Masz dobre dochody, a mimo to musisz oszczędzać na mieszkanie. Obecnie wysokie ceny spotykają się z rosnącymi odsetkami. Niekorzystna sytuacja dla każdego kupującego bez kapitału własnego.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Manja
Co do tego, mam 3.200€ netto i obecnie moje stałe miesięczne wydatki wynoszą około 1.000€, więc zostaje sporo. Osobiście policzyłem, że co miesiąc potrzebuję około 1.600€ na wszystko (raty + opłaty dodatkowe + oszczędności), co oznacza, że pozostaje mi jeszcze 1.600€ na życie (żywność, samochód, motocykl, dzieci itp.). Taka wysoka czynszowa kwota martwi mnie tylko dlatego, że te pieniądze idą w próżnię, podczas gdy inwestowanie w nieruchomości z działką byłoby bardziej korzystne. Jeśli uda mi się dotrzeć do wieku emerytalnego, można byłoby spłacić sporą sumę w ciągu prawie 20 lat. Wszystkie mieszkania tutaj oferowane za 1.200€ czynszu zwykle mają mniej niż 80-100m2 powierzchni (codziennie sprawdzam ogłoszenia i nie zamieszkam w bloku) i gdy już takie znajdę, pokoje są zazwyczaj zbyt duże, a ja takiej przestrzeni w ogóle nie potrzebuję. Przynajmniej do teraz nie znalazłem nic odpowiedniego. A mam przynajmniej 20 tys. € wkładu własnego. Z drugiej strony widzę jednak nieruchomości w okolicach 230 tys. €, choćby stare i małe. Coś nowszego za ponad 300 tys. € na pewno odpada, więc mogę tylko liczyć na takie tzw. okazje. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość, póki co nie dostałem jeszcze wypowiedzenia.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez ZehWeh
Starsze i tańsze nieruchomości zawsze oznaczają konieczność remontów lub modernizacji. Jeśli nie jesteś zręczny manualnie i nie możesz zrobić tego sam, remont może kosztować cię szybko 50 000€ lub więcej.

Mówisz, że zostanie ci wiele, ale i tak nie masz kapitału własnego, co uważam za niepokojące. Nawet jeśli nie zdecydujesz się kupić nieruchomości, nie unikniesz konieczności budowy funduszu emerytalnego. Wiesz, jaka emerytura cię czeka na podstawie swoich dokumentów, i musisz się zastanowić: czy będziesz w stanie sobie wtedy pozwolić na wynajem mieszkania, które spełni twoje oczekiwania, czy też będziesz zmuszony do przeprowadzki do absolutnie podstawowego mieszkania? Fundusz emerytalny może złagodzić ten problem, ale trudno dokładnie określić potrzeby - czy wystarczy 150 000€? 200 000€? 300 000€?

Nieruchomość może być formą funduszu emerytalnego, a jeśli uda ci się spłacić ją do czasu emerytury, będziesz mieć potem spokój.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez NaTwoim13
Manja pisze:
Cześć,

od 2019 roku żyję oddzielnie z 2 dziećmi w modelu na zmianę. Bardzo chciałabym sobie pozwolić na niewielką nieruchomość, co miesięcznie nie przynosiłoby dużych różnic finansowych ze względu na obecne stawki najmu tutaj, w okolicy.
Kalkulatory finansowe online i niezbyt godni zaufania doradcy wprowadzają mnie w zakłopotanie w moim procesie podejmowania decyzji, więc mam pytanie do ogółu o doświadczenia:

Ramy projektu:
Mam prawie 48 lat i nie pozostało mi zbyt wiele czasu na spłatę
Miesięczne wynagrodzenie netto 3.200€ przy 30-godzinowym tygodniu pracy
Niestety, nie mam zbyt dużej kwoty wkładu własnego: 20.000 Tys. € jest jednak osiągalne.
Brak długów ani bieżących kredytów.

Czy z takimi założeniami w ogóle ma sens zastanawianie się nad tym? Dotychczasowe nieruchomości, które mnie interesowały, mieściły się w widełkach cenowych od 190.000 do 230.000€ plus BNK.

Cieszę się z uczciwych opinii.

Cześć, na pewno to ma sens, zwłaszcza że obecnie rynek kapitałowy jest bardzo korzystny i można znowu zaoferować niższe stopy procentowe.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
Manja pisze:
Tak jak już powiedziałem, mam 3.200 € netto i obecnie miesięczne koszty wynoszą około 1.000 €, więc zostaje mi trochę gotówki.

Te 1.000 € to koszty mieszkania, a koszty stałe (ubezpieczenia, transport itp.) są znacznie wyższe.

Jeśli zostaje ci trochę gotówki, to wszystko w porządku, o ile trochę oznacza dodatkowe koszty związane z finansowaniem.

Jeśli właśnie oszczędzasz 900 € miesięcznie, stać cię na nieruchomość za 150.000-200.000 €.

Jeśli masz znacznie mniej, musisz przeanalizować swoją sytuację finansową.






Cytat od Manja

Dla siebie obliczyłem, że miesięcznie potrzebuję 1.600 € na wszystko (ratę + opłaty dodatkowe + rezerwę), zostają mi jeszcze 1.600 € na życie (jedzenie, samochód, motocykl, dzieci itp).

Raczej 1400 rata + 350-500 opłaty dodatkowe + 200 € utrzymanie = 1950-2100 €. Realistycznie zostaje ci tylko 1100 € na jedzenie, samochód, motocykl, dzieci itp. Przy cenie zakupu 150.000 € byłoby to bardziej realne, ale tylko jeśli nie musisz od razu inwestować w nieruchomość.

Za 150.000 € raczej znajdziesz działkę budowlaną niż gotową do zamieszkania nieruchomość.






Cytat od Manja

Wynajem w tej kwocie martwi mnie tylko dlatego, że te pieniądze idą w próżnię, a w przypadku nieruchomości z działką tak nie jest.


To jest prawda z jednej strony, ale z drugiej strony zbyt proste myślenie.

Zamiast wynajmu, pieniądze znikałyby w postaci odsetek + utrzymania w niczym. W końcu mieszkanie zawsze kosztuje... nawet jeśli to tylko utracone odsetki od zakupu nieruchomości finansowanej gotówką. Nawet jeśli ktoś dzisiaj podarowałby ci Dom wart 200.000 €... to kosztowałoby cię to mieszkanie tam 7.000 € odsetek rocznie, które zarobiłbyś na wartości inwestując je w sposób konserwatywny.

Jeśli chcesz wiedzieć, czy warto kupić, musisz porównać czynsz oraz koszty odsetek i remontów porównywalnych obiektów. Często wtedy rachunek nie jest już taki prosty.

Wielką zaletą zakupu jest oczywiście fakt, że rata na czas trwania oprocentowania jest ustalona. Ponieważ w przyszłości spodziewane są znaczne wzrosty czynszów, zakup teraz może mieć sens. Ale proszę, nie używaj nieprawdziwego argumentu, że czynsz się marnuje.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez ZehWeh
Mówienie mogę oszczędzać, jeśli chcę i faktyczne oszczędzanie to dwie różne rzeczy. W swoim otoczeniu ciągle dostrzegam, że nagle polubione luksusy nie mogą tak łatwo być porzucane, a cele oszczędzania szybko zostają odrzucone.

Należy zdawać sobie sprawę, że oszczędzanie, czy to na emeryturę, czy spłatę nieruchomości, zazwyczaj wymaga pewnych wyrzeczeń, aż do spłacenia nieruchomości!

Nasz Dom jest teraz prawie spłacony po 11 latach i w tym czasie nie było ani podróży wakacyjnych, ani wizyt w restauracjach, ani innych drogich aktywności.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
ZehWeh pisze:
Powiedzieć mogę oszczędzać, jeśli chcę i naprawdę to zrobić to dwie różne rzeczy. Często obserwuję wśród znajomych, że nagle pokochany luksus okazuje się być trudny do zrezygnowania, a cele oszczędzania szybko zostają porzucone.

Należy zdawać sobie sprawę, że ​​niezależnie od tego, czy oszczędzamy na emeryturę czy spłacamy nieruchomość, zazwyczaj trzeba dokonać pewnych wyrzeczeń i trwać w nich, aż nieruchomość zostanie spłacona!

Co jednocześnie może być zarówno wadą, jak i zaletą zakupu nieruchomości. Może to naprawdę nauczyć dyscypliny w oszczędzaniu, ponieważ stopa oszczędności w postaci spłaty kapitału po prostu regularnie ubywa.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
Manja pisze:
Chciałbym zakupić niewielką nieruchomość, co przy obecnych opłatach za wynajem w okolicy nie wpłynęłoby znacząco na moje miesięczne wydatki.

Ponieważ tak często słyszy się tę opinię... oto link do kilku danych

https://mietspiegeltabelle.de/mietsp...hme-spreewald/

Według tych danych, metr kwadratowy w rejonie zamieszkania TE dla mieszkania o powierzchni 75 m² kosztuje średnio 11,47 € miesięcznie, czyli 137,64 € rocznie. Cena zakupu mieszkania wynosi średnio 4.307 € za metr kwadratowy, a domu 3.699 €.

Oznacza to, że czynsz wynosi 3,72 procent w stosunku do ceny zakupu (jeśli zakładamy niską cenę domów).

Gdy spojrzymy teraz na koszty finansowania wynoszące od 3,75 do 5 procent, zauważymy, że ta kalkulacja się nie zgadza. A nie uwzględniliśmy jeszcze kosztów dodatkowych przy zakupie (5-10 procent ceny zakupu) oraz utrzymania (1 procent rocznie).

Gdzie zatem opłaca się kupić zamiast wynajmować? Nie tam, gdzie porównuję porównywalne obiekty. Porównywanie nowego mieszkania z de facto zrujnowanym domem wprowadza w błąd.

Dlaczego kupować? Jako zakład na wzrost czynszów i/lub wzrost cen nieruchomości. W ciągu ostatnich 30 lat to się sprawdziło... ale tutaj pomaga tylko szklana kula.

Lub po prostu dlatego, że obiekty, które chcę kupić, nie są dostępne na rynku wynajmu. Lub po prostu dlatego, że chcę posiadać. Jest to również uzasadnione.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez NaTwoim13
wary pisze:
Ponieważ tak często czytam to stwierdzenie... oto link do kilku danych

https://mietspiegeltabelle.de/mietsp...hme-spreewald/

Według tego dane, cena za metr kwadratowy w dzielnicy zamieszkania TE dla 75-metrowego mieszkania wynosi średnio 11,47 € miesięcznie, czyli 137,64 € rocznie. Średnia cena za metr kwadratowy dla mieszkania to 4.307 €, a dla domu 3.699 €.

Oznacza to czynsz w wysokości 3,72 procent w stosunku do ceny zakupu (jeśli założymy niską cenę domów).

Jeśli spojrzymy teraz na koszty finansowania w wysokości 3,75-5 procent, zauważymy, że rachunek się nie zgadza. A jeszcze nie wzięliśmy pod uwagę kosztów pobocznych zakupu (5-10 procent od ceny zakupu) i remontów (1 procent rocznie).

Gdzie więc kupno jest tańsze niż wynajem? Nie tam, gdzie porównuję porównywalne obiekty. Porównywanie nowego mieszkania z praktycznie do rozbiórki domem jest mylące.

Dlaczego więc nie spłacać własnej hipoteki zamiast wynajmu od właściciela? Co zostanie do odziedziczenia dla najemców??? Jakie wartości oni stworzyli???

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
noelmaxim pisze:
Dlaczego jednak miałbym spłacać swoją własną hipotekę, zamiast hipoteki właściciela?

Ponieważ pozostaję elastyczny, mogę w razie potrzeby zmienić miejsce zamieszkania i wielkość mieszkania, nie muszę gromadzić oszczędności na nieruchomość, mogę mniej się martwić i ewentualnie zaoszczędzone środki zainwestować w inny sposób.

Spłacanie swojej hipoteki zamiast hipoteki właściciela zaczynasz dopiero od pierwszej złotówki, która przekracza odsetki, koszty utrzymania i koszty nabycia. Jak wyżej pokazałem, współcześni nabywcy często nie są w stanie spłacać ani grosza więcej w porównaniu z czynszem, nawet po zawarciu transakcji zakupu.






Cytat noelmaxim

Co pozostaje do dziedziczenia dla najemców??? Co stworzyli oni wartościowego???

Chcesz może twierdzić, że zakup nieruchomości jest jedyną drogą do zbudowania majątku?

Najemcy nadal mogą dziedziczyć to, co udało im się zaoszczędzić. ETF, portfel Bitcoinów, czy kolekcję majtek znanych gwiazd disco polo. Albo nic. Ponieważ wydali swoje pieniądze na podróże lub przy stole ruletki. Jak gdyby dziedziczenie było obowiązkiem.

Ta dyskusja jest przeterminowana. Oczywiście możesz kupić Dom. Czasami były to i są to doskonałe inwestycje i mogą być elementem szczęścia osobistego. Jednak proszę spojrzeć na to rozsądnie, a nie używać prostego argumentu nie będę spłacać żadnemu właścicielowi domu.

Jeśli płacę taką samą kwotę jako odsetki bankowi, początkowo nic nie zyskałem.

Kupując Dom, bo chciałem domu, jest zupełnie w porządku. Zrobiliśmy to, okazało się przypadkowo również dobrą inwestycją, ponieważ ceny nadal rosły po 2014 roku mimo moich oczekiwań. I ponieważ z oprocentowaniem 1,6% i dobrą ceną zakupu nie bylibyśmy w stanie znaleźć niczego porównywalnego na rynku wynajmu.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez NaTwoim13
Wystarczy spojrzeć na sytuację finansową dzisiejszych emerytów z nieruchomością i bez nieruchomości, aby zrozumieć wiele rzeczy!

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
Analiza jest jednak zbyt uproszczona. Pomija ona kierunek kauzalności. Z reguły ci, którzy kupili Dom, mieli już lepszą sytuację finansową.

Czy twierdzisz również, że jacht to dobre narzędzie do budowania majątku? Większość właścicieli jachtów jest przecież bogata.

Ponadto samo spojrzenie wstecz jest ograniczone. Jak już wspomniano, nieruchomości były bardzo dobrymi inwestycjami w ciągu ostatnich 30 lat. To jednak nie oznacza prognozy na przyszłość. Z tym samym argumentem, teraz każdemu należałoby polecić inwestycje w Bitcoina.

Proszę wyjaśnij mi więc konkretnie, gdzie następuje duży wzrost majątku, jeśli obciążenie odsetkami jest takie samo jak odpowiednie czynsze. To jest ryzykowna strategia, która działa tylko wtedy, gdy jednocześnie czynsze lub wartość nieruchomości rosną znacząco. Może to się udać, ale nie musi, tak samo jak każda inna inwestycja

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez NaTwoim13
Czy kiedykolwiek pomyślałeś, że dzieci wychowujące się na przykład w domu z ogrodem mogą być spokojniejsze? Że miło jest zamieszkiwać we własnym, a nie obcym domu? Może być przyjemne mieć własność i pracować dla niej, a także odczuwać to jako przyjemniejsze?

Ochrona przed inflacją? Zysk z wartości?

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez TessTCulls
noelmaxim pisze:
Wystarczy spojrzeć na sytuację finansową obecnych emerytów posiadających nieruchomość i tych, którzy nie posiadają, wtedy wiele rzeczy staje się jasne!

Gdy patrzę na sytuację emerytów w moim otoczeniu, nikt nie narzeka na ewentualne zbyt duże obciążenie finansowe wynikające z ewentualnie zbyt dużej nieruchomości. Raczej inwestuje się jeszcze więcej (ogród, instalacja fotowoltaiczna, itp.).

Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich. Ale podobnie nie ma sensu twierdzenie, że renta popycha wszystkich właścicieli domów na skraj bankructwa.

To zależy od indywidualnego przypadku.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez TessTCulls
[cytat=noelmaxim]
Masz na myśli, że dzieci wychowywane w domu z ogrodem są spokojniejsze? Czy może, że przyjemniej jest mieszkać we własności? Może jest przyjemniej pracować dla własności i postrzegać to jako bardziej komfortowe?

Ochrona przed inflacją? Zwiększenie wartości?
[/cytat]
Przepraszam, ale ostatnia wiadomość od Ciebie została źle odebrana przeze mnie.
Ogólnie zgadzam się z Tobą, ponieważ moje plany życiowe także zakładają posiadanie nieruchomości.
Jednak nie traktuję tego jako inwestycji. To dla mnie model życia z (moim zdaniem) wieloma zaletami. Ale (zamieszkały przez siebie) Dom nie jest świętą Granią zdobywania majątku.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez NaTwoim13
Oczywiście zależy to od indywidualnego przypadku, ale w moim otoczeniu widzę więcej szczęśliwych emerytów posiadających własność, rodzinę, dzieci i wnuki (zazwyczaj również posiadających własność), niż szczęśliwych emerytów bez własności.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez TessTCulls
noelmaxim pisze:
Oczywiście zależy to od indywidualnego przypadku, ale w moim otoczeniu widzę więcej szczęśliwych emerytów posiadających własność, rodzinę, dzieci i wnuki (najczęściej również z własnością), niż szczęśliwych emerytów bez własności.

Jak już wspomniałem, również ja miałem takie doświadczenia. Twój post został odebrany przeze mnie nieprawidłowo.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
noelmaxim pisze:
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, że dzieci np. w domu z ogrodem dorastają spokojniej? Że może być przyjemnie mieszkać nie będąc na cudzym własności? ?

Już o tym nie tylko pomyślałem, ale nawet już wspomniałem. Ale wtedy mówimy o decyzji konsumenckiej, a nie decyzji inwestycyjnej.






Cytat od noelmaxim

Ochrona przed inflacją? Zwiększenie wartości?


Również już wspomniałem. Nikt nie gwarantuje, że wzrost wartości (a tym samym ochrona przed inflacją) w kolejnych dekadach będzie taki sam.

Z tym argumentem także powinno się zachęcać do inwestycji w Bitcoina lub akcje Apple.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
TessTCulls pisze:
Jestem ogólnie po Twojej stronie, ponieważ mój plan życiowy również zakłada posiadanie nieruchomości.
Jednak w żadnym wypadku nie uważam tego za inwestycję. To jest model życia z (mojego punktu widzenia) kilkoma zaletami. Nieruchomość (w której się mieszka) nie jest jednak świętym Graalem budowania majątku.

Tak samo to widzę. Jeśli decydujesz się na nieruchomość, bo chcesz ją posiadać, to świetnie. Być może to się w rzeczywistości opłaca, w ciągu ostatnich 30 lat tak właśnie było.

Ale istnieją też inne inwestycje, które się opłaciły.

ETF MSCI World wzrósł niemal sześciokrotnie od ostatnich 30 lat. Większość nieruchomości wówczas wydaje się być staroświecka.

Akcje Apple wzrosły niemal tysięciokrotnie od 1993 roku. Ten, kto zainwestował wcześnie zamiast w Dom własny, mógłby dzisiaj kupować bloki mieszkalne.

Nieruchomości to konserwatywne inwestycje o bardzo niskim ryzyku całkowitej utraty kapitału i tylko wolnymi zmianami wartości.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez NaTwoim13
Nieruchomość nie podlega inflacji, ponieważ jest to wartość rzeczowa.

@wary, ciągle mówisz o zwrocie z inwestycji, inwestowaniu i tym podobnych. Nieruchomość to więcej niż tylko inwestycja!

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
noelmaxim pisze:
Nieruchomość nigdy nie podlega inflacji, ponieważ jest to wartość rzeczowa.

Zamknij ponownie podręcznik dla osób zajmujących się handlem nieruchomościami. To tylko frazesy.

Jeśli nieruchomość nie zyskuje na wartości, nie stanowi ona również ochrony przed inflacją.

Jeśli Twoja nieruchomość jest warta dzisiaj 600 000 €, a za 10 lat również 600 000 €, to nie była ochroną przed inflacją. Wartość nieruchomości podlega oczywiście inflacji, ale generalnie wartość aktywów rzeczowych wzrasta wraz z inflacją. Nie zawsze dotyczy to jednak poszczególnych aktywów rzeczowych. Było to historycznie również przypadkiem nieruchomości.






Cytat od noelmaxim

Nieruchomość to coś więcej niż tylko inwestycja!


O czym teraz rozmawiamy? O decyzjach ekonomicznie sensownych czy o konsumpcji i kształtowaniu życia?

Jeszcze raz: absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić nieruchomość, bo chcesz jej używać osobiście. Jednak chęć-posiadania nie jest możliwa do oceny z zewnątrz. Tutaj chodziło wyłącznie o to, czy jest to ekonomicznie sensowne.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez NaTwoim13
Jeszcze raz, nieruchomość nie może stracić na wartości z powodu inflacji!!!

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
noelmaxim pisze:
Jeszcze raz, nieruchomość nie może stracić na wartości ze względu na inflację!!!

Jeszcze raz przeczytaj i zrozum.

Bez wzrostu wartości brak ochrony przed inflacją. Prosta sprawa.

Jeśli Twoja nieruchomość dzisiaj kosztuje 600 000 €, a za 10 lat sprzedasz ją za 600 000 €, to jak cię ochroniła przed inflacją?

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez NaTwoim13
Wtedy straciła wartość z różnych powodów, ale zdecydowanie nie z powodu inflacji!

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Manja
Więc po uważnie śledzonej dyskusji muszę chwilę zatrzymać się i podsumować: pytałem „Czy to się jeszcze opłaca?” nie mając na myśli porównania wynajmu do posiadania własnego domu vs. inwestycji .... Po prostu chciałbym kupić stary, mały Dom z ogrodem, ale pod stary i mały nie mam na myśli w połowie zrujnowany i związany z kosztami inwestycyjnymi w wysokości pięciocyfrowej sumy. Znam wielu ludzi, którzy mieszkają w tego rodzaju domach i są z nich zadowoleni. Bardzo mały domek na dzierżawionym terenie równie dobrze mógłby mnie uszczęśliwić, ale tutaj takiego czegoś nie ma. Ceny najmu według tabeli czynszowej są teoretyczne, w praktyce nie ma małych mieszkań z 3,5 pokojami, są jedynie mieszkania 3,5-4 pokojowe za tylko 1.800€ czynszu, tak wygląda rzeczywistość ... chyba że ktoś może lub chce żyć w bloku z wielkiej płyty, wówczas oczywiście jest taniej i odpowiada temu również tabela czynszowa.

Przez wiele lat stawiałam na niewłaściwego konia (męża) i po prostu byłem głupia polegając na tym, co wspólnie osiągnęliśmy i stworzyliśmy, teraz, tak jak wielu innych kobiet, siedzę tutaj i żałuję, że nigdy nie zatroszczyłam się o swoją własną przyszłość finansową i kilka lat temu zaczęłam od zera. Teraz jestem w tym forum i po prostu pytam, czy dla mnie zakup nieruchomości jest jeszcze możliwy do zrealizowania i oczywiście zdaję sobie sprawę, po przeprowadzeniu własnych obliczeń, że obiekt wart 300.000€ dla mnie jest nieosiągalny .... Wszystkie kalkulatory finansowe online zostały już użyte, marzę o spłacie, oprocentowaniu i czasie trwania ... znam wszystkie dodatkowe koszty, zarówno zaplanowane, jak i niezaplanowane ... przecież sama przez wiele lat mieszkałam w domu. I klarowne jest dla mnie co do kosztów stałych, gdzie one trafiają ... dotychczas nie oszczędzałam, zawsze miała dużo nadwyżki, która trafiła na konto oszczędnościowe.

Gdybym w końcu miała spokój we własnych czterech ścianach, chętnie zamienię zależność od wynajmującego na zależność od banku. Ale jeśli ktoś mi powie, że Dom na podstawie mojej prezentacji tutaj będzie mnie kosztować ponad 2.000€ miesięcznie, no cóż...

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez ZehWeh
Zdumiewa mnie również, ilość kobiet, które chętnie wpadają w tego rodzaju zależności finansowe. Jestem żonaty od 12 lat i nadal mamy osobiste konta, każdy robi z swoimi pieniędzmi, co chce, i wszystko dobrze działa.

Co masz na myśli mówiąc konto dodatkowe? Mówisz, że nie oszczędzałeś, a mimo to zostało Ci dużo pieniędzy. Gdzie one się znalazły?

Jak już wcześniej pisałem, zakup nieruchomości wymaga również dyscypliny finansowej i gotowości do rezygnacji z dotychczasowego luksusu.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez 2titan1981
Pytanie raczej brzmi, czy bank udzieli Ci kredytu do emerytury. Jeśli przyjmiemy oprocentowanie kredytu na poziomie 4,3% i spłatę w wysokości 3%, skończyłbyś spłacać go po około 20 latach. Ale wciąż pozostałyby Ci dodatkowe koszty, takie jak drugi czynsz, które niestety są jeszcze wyższe niż dla lokatorów... Obecnie utrzymanie starszej nieruchomości to koszt 3€/m2 miesięcznie. Jeśli trzeba coś naprawić, na przykład dach czy ogrzewanie, to szybko można wydać dodatkowe 50 000€. Jako emeryt z pewnością nie będzie Ci już tak łatwo sfinansować takich wydatków. Pracując na pełen etat, możesz pozwolić sobie na większy Dom, ale po przejściu na emeryturę pokrywanie dodatkowych kosztów może okazać się trudniejsze, zwłaszcza jeśli nie dostaniesz kredytu...

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Manja
"

Mnie też szokuje, ile kobiet z własnej woli wpada w takie zależności finansowe. Jestem żonaty od 12 lat i nadal mamy osobiste konta i każdy robi z pieniędzmi, co chce, i to naprawdę dobrze działa.



Co masz na myśli mówiąc o dodatkowym koncie? Mówisz, że nie oszczędzałeś, a mimo to zostało dużo. Gdzie trafiły pieniądze?



Jak już wcześniej pisałem, zakup nieruchomości wymaga również dyscypliny finansowej i gotowości do rezygnacji z dotychczasowego luksusu.

Tak, tych kobiet jest naprawdę wiele, ale poza późniejszym irytowaniem się, nie można zrobić nic więcej, z każdego doświadczenia się uczymy :-). Dodatkowe [url]konto[/url] = mam dwie źródła dochodu, dochody z jednego źródła trafiają na to dodatkowe [url]konto[/url], z którego zazwyczaj obsługuję tylko kwartalne opłaty podatkowe i w zasadzie tylko na luksusowe dobra, staram się z niego jak najrzadziej korzystać, ale zawsze pozostaje ""dużo"". Z pierwszego źródła dochodu z pracy na etacie żyję i tam zawsze zostaje coś...



Co do oszczędności, jestem tego świadom, wszystko dobrze :-)."

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Manja
"

Czy raczej pytanie brzmi, czy bank udzieli ci [url]kredytu[/url] do emerytury.

Obliczając, że przy 4,3% oprocentowaniu [url]kredytu[/url] i 3% spłacie byłbyś gotowy za około 20 lat. Ale wtedy pozbyłbyś się tylko [url]kredytu[/url]. Koszty dodatkowe lub drugi czynsz pozostałyby otwarte, a niestety są one wyższe niż dla najemców… Obecnie utrzymanie starszej nieruchomości stanowi około 3 €/m2 i miesiąc. Jeśli konieczne jest coś nowego, np. dach, ogrzewanie, to dodatkowo można wydać nawet 50 000 €. Jako emeryt być może nie będziesz już mógł sobie na to pozwolić. Pracując na pełen etat, mógłbyś sobie pozwolić na większy [url]Dom[/url], a po prostu pokryć koszty podczas emerytury, na które być może nie dostaniesz już [url]kredytu[/url]



Banków mam więcej niż jeden, więc w zasadzie nie ma z tym problemu, po prostu nie posiadam nieruchomości za 400 000 €, ale to też nie jest moim zamiarem.

Czy masz na myśli drugi czynsz???? Zajmowałem się skutkami związanymi z zakupem domu, czy to teraz czy później, gdy będę na emeryturze, i w ostateczności wyciągnąłem wnioski z błędów innych osób w moim otoczeniu, które się ""przeciążyły"", ale widziałam też wiele pozytywnych przykładów, które mnie motywują.

Zacznę pracować więcej dopiero wtedy, gdy będzie to konieczne, na szczęście mam bardzo dobre warunki. Jeśli zachowam sprawność umysłową, będę mógł pracować do 80 roku życia ;-)."

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
pisze:
Przez wiele lat stawiałam na niewłaściwego konia (mężczyznę) i bylam po prostu głupia, polegając na tym, co zostało wspólnie osiągnięte i stworzone, teraz siedzę jak wiele innych kobiet i złośćię się na to, że nigdy nie zadbam o swoją własną przyszłość finansową i kilka lat temu zaczęłam od zera.

Zakładam, że w ramach rozwodu również skonsultowałaś się co do ewentualnych roszczeń o wyrównanie majątkowe?

Jeśli wartości zostały stworzone podczas małżeństwa, powinnaś w tym uczestniczyć. Nawet jeśli istnieje umowa małżeńska, nadal istnieje możliwość sprawdzenia jej skuteczności. Jeśli są dzieci, nawet istniejące porozumienia mogą być niesprawiedliwe.






Cytat od Manji

Po tym, jak śledziłam dyskusję z zainteresowaniem, muszę się zatrzymać i podsumować jeszcze raz: pytanie „Czy to się opłaca?” nie dotyczyło porównania najmu vs. własnego mieszkania vs. inwestycji ….

Interpretowałam twoje pytanie „czy to się opłaca?” przede wszystkim jako pytanie o ekonomię. Jeśli natomiast chcesz wiedzieć, czy to dla ciebie osobiście i twego zadowolenia ma sens, to musisz odpowiedzieć na to pytanie samodzielnie. Na podstawie twoich wywodów powiedziałabym: Tak, warto. Masz (romantyczną) wizję o małym domku na dużym terenie, którą prawdopodobnie nie możesz zrealizować na rynku najmu.

Jeśli z kolei jesteś gotowa na podjęcie wad i ręce do pracy nad domem, wszystko może się udać. Jeśli istnieją domy za 150.000 €, które w ciągu następnych 30 lat nie wymagają znaczących inwestycji (dach, termomodernizacja itp.). I tu mam pewne wątpliwości.

Za kwotę 150.000 € prawdopodobnie dostaniesz działkę budowlaną o pożądanej przez ciebie wielkości. Jeśli ktoś sprzedaje zabudowaną działkę w tej cenie, to dlatego, że Dom na niej już nie ma wartości ekonomicznej. To dla wielu trudne do zrozumienia, bo przecież nadal można w nim mieszkać. To jednak staje się bardzo realne, gdy nagle trzeba wymienić dach, a jednocześnie 30-letni piec gazowy ulega awarii...

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Manja
pisze:
Zakładam, że w ramach rozwodu również skonsultowałaś się w sprawie ewentualnych roszczeń o wyrównanie majątkowe?
Jeśli w trakcie małżeństwa stworzono wartości, powinnaś się nimi podzielić. Nawet jeśli istnieje umowa małżeńska, pozostaje kontrola treści. Gdy są dzieci, istniejące porozumienia mogą być niesprawiedliwe.
Traktuję Twoje pytanie o opłacalność przede wszystkim jako pytanie ekonomiczne. Jeśli jednak chcesz wiedzieć, czy warto to dla Ciebie osobiście i Twojego zadowolenia, to ostatecznie odpowiedź może dać tylko Tobie. Na podstawie Twoich wyjaśnień powiedziałbym: Tak, warto. Masz (romantyczną) wizję małego domku na dużej działce, którą na rynku wynajmu prawdopodobnie nie zrealizujesz.
Jeśli z kolei jesteś gotowa ponieść pewne wady i samodzielnie zabrać się do pracy nad domem, to może się udać. Jeśli istnieją domy za 150 000 €, które w ciągu najbliższych 30 lat nie wymagają znaczących inwestycji (dach, termomodernizacja itp.). Ale mam pewne wątpliwości co do tego.
Za 150 000 € prawdopodobnie dostaniesz działkę budowlaną o pożądanych przez Ciebie wymiarach. Jeśli ktoś sprzedaje zabudowaną działkę za tę cenę, to dlatego, że Dom na niej nie ma już wartości ekonomicznej. To dla wielu trudne do zrozumienia, bo można w nim nadal mieszkać. Ale staje się to bardzo realne, gdy nagle trzeba wymienić dach, a jednocześnie awaria 30-letniego kotła gazowego...

Nie byliśmy małżeństwem, więc to temat zamknięty. Moja wizja domku nie jest dla mnie romantyczna, ale raczej pragmatyczna. Od czterech lat mieszkam z moimi dziewczynkami w domku o powierzchni 50 m2 i trudno mi zrozumieć tych, którzy potrzebują co najmniej 150 m2. Faktycznie w piątek po raz drugi oglądam z ekspertem budowlanym 60-metrowy Dom, który nadal jest zamieszkiwany przez starsze małżeństwo, ale w ogłoszeniu został określony jako Dom do rozbiórki, nie dlatego, że jest zdezelowany, ale dlatego, że ludzie chcą budować nowe i przede wszystkim duże. Cena za 1200 m2 wynosi 230 000 €, Dom nie został uwzględniony. Muszę więc zobaczyć, czy jest tam jeszcze jakieś pole do manewru.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
Cześć, romantyczny to nie miał być zwaloryzowany termin. Przywiązujesz coś do tego modelu mieszkalnego, co wykracza poza zwykłe rozważania kosztów i korzyści.

Z pragmatycznego punktu widzenia Dom wolnostojący faktycznie nie jest najlepszym rozwiązaniem. Wyższe koszty eksploatacyjne, praca w ogrodzie, większe koszty konserwacji... ale oferuje również większą jakość życia.

Z punktu widzenia pragmatyzmu, wspomniane przez ciebie mieszkanie w bloku byłoby bardziej odpowiednie. Często dobrze zarządzane, w przyzwoitym stanie technicznym i energetycznie też często nie takie złe.

W zależności od lokalizacji i miasta, blok nie musi oznaczać trudnych sąsiadów.

Jednakże to nie zgadza się z twoimi wyobrażeniami, dlatego potencjalne korzyści na końcu nie są istotne.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
"

Tak naprawdę w piątek po raz drugi będę oglądać 60-metrowe domostwo z ekspertem budowlanym, które nadal jest zamieszkiwane przez starszą parę, pomimo że w ogłoszeniu zostało zdeklarowane jako obiekt do rozbiórki. Nie dlatego, że jest gotowy do rozbiórki, ale ponieważ ludzie chcą zbudować wszystko na nowo, a przede wszystkim większe. Cena za działkę o powierzchni 1200m2 wynosi 230 000 €, [url]Dom[/url] nie jest wliczony w cenę. Dlatego muszę sprawdzić, czy jest tu jeszcze pole do negocjacji.



Zazwyczaj stan ""do rozbiórki"" nie oznacza, że [url]Dom[/url] jest zagrożony zawaleniem lub nie nadaje się do zamieszkania. Raczej oznacza to, że koszty remontu nie są już uzasadnione, aby doprowadzić [url]Dom[/url] do aktualnego standardu, tak że większe prace - które jednak stopniowo nadchodzą - stają się nieopłacalne.



Aktualnie moment wprowadzenia wydaje się bardzo fikcyjny. Jednak jeśli dekarz powie ci, że naprawdę nie jest w stanie naprawić dachu i nowy dach kosztuje 50 000 €, staje się to bardzo realne. Jeśli zostanie jeszcze ujawnione, co musi zostać zrobione na nowo, pojawia się szybko pytanie, czy 50 000 € na dach pozostaje opłacalne.



Jednak jeśli kupisz ze względu na wartość działki, z pewnością możesz mieszkać tam tak długo, jak to możliwe, i sprzedać dalej po pierwszej większej awarii, która nie jest już do naprawienia. To jest model, który działa.



Oczywiście brakuje wtedy nieco uczucia osiągnięcia celu i zastanawiasz się, ile energii chcesz wkładać w aranżację.



Moim zdaniem taki model jest szczególnie sensowny dla osób, które same lub ze wsparciem przyjaciół mogą wykonać wiele prac i mogą znacząco przedłużyć resztę okresu użytkowania domu przy niewielkich kosztach.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Manja
Tak, masz rację i jestem bardzo ciekawy prognozy w tej sprawie. Jeśli w piątek stwierdzi takie same niedoskonałości i inne wad, to przynajmniej z tą chatką skończyło się. Może jednak pasuje, lecz nie uginam się teraz pod presją konieczności desperackiego zakupu czegoś. Prawdopodobnie mam też szczęście i mogę na razie pozostać w moim obecnym domku, oszczędzając więcej własnego kapitału, a na pewno pojawi się coś innego.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
Manja pisze:
Tak, masz rację, i jestem bardzo ciekawa prognozy w tej sprawie. Jeśli w piątek zauważy takie same wady i inne, to przynajmniej ten domek odpada. Być może jednak pasuje, ale teraz nie poddaję się presji konieczności desperackiego zakupu. Prawdopodobnie mam szczęście i mogę na razie pozostać w moim obecnym domku, gromadząc więcej kapitału własnego, a z pewnością znajdzie się coś innego.

Powodzenia podczas oględzin. Jeśli cena oferty odpowiada już wartości gruntowej, można przypuszczać, że w najlepszym wypadku można negocjować rabat w wysokości kosztów rozbiórki. Z reguły jednak działki budowlane są raczej wyceniane nieco drożej niż według wartości gruntu, ponieważ ta wynika z przeszłości.

Jednak ze względu na obecną sytuację związaną z oprocentowaniem, twoja pozycja negocjacyjna może być całkiem dobra.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez wary
pisze:
. dotychczas nie oszczędzałem, zawsze zostało dużo i trafiło na osobne konto.

Ale przecież to właśnie odpowiada definicji oszczędzania. Jeśli zaoszczędziłeś 20 000 € w ciągu ostatnich 2 lat, odpowiada to miesięcznej stawce oszczędności nieco ponad 800 €.

Re: Czy nadal warto finansować? Samotne wychowywanie dziecka.

Napisany przez Svetlana
Cześć Manja,
nie daj się zmylić sprzedawcom.
Posiadanie własnej nieruchomości wiąże się także z dodatkowymi kosztami i wadami. Po prostu wysłuchaj swoich powodów zakupu i przeanalizuj je matematycznie. Czasami po dokładnych badaniach okazuje się, że pozostanie w najmie jest tańsze. Zwłaszcza teraz można dobrze ulokować swoje pieniądze i nie masz żadnych zobowiązań jak w przypadku posiadania nieruchomości.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata