Re: Czy możliwe jest odrzucenie finansowania po fakcie na podstawie błędnych informacji w raporcie kredytowym?
Napisany przez headi -
- czw mar 14, 2024 4:27 pm
Cześć, drogie Forum,
moja żona i ja jesteśmy blisko sfinalizowania finansowania naszej wymarzonej nieruchomości. Po tym, jak bank przeprowadził już ocenę, otrzymałem potwierdzenie finansowania w mojej skrzynce pocztowej w bankowości internetowej. Jak dotąd wszystko w porządku.
Jednakże jest jedna sprawa, która trwa od początku roku i oto skrót wydarzeń:
Ponieważ wynajmuję mieszkanie, otrzymałem rozliczenie kosztów dodatkowych. To rozliczenie (rok 2022) jest niesłuszne, z kwotą do zapłaty w wysokości 2300 €! Zarządzający nieruchomością ignoruje fakt, że mamy liczniki, a rozliczenie kosztów dodatkowych jest po prostu nieważne. Mój adwokat skontaktował się z nimi - brak reakcji. Zamiast tego otrzymałem upomnienie. Adwokat ponownie się do nich odezwał - znowu brak reakcji. Następnie dostałem pismo od firmy windykacyjnej - adwokat odpisał firmie windykacyjnej, a ta znowu wysłała mi pismo:
Dziękujemy za informację. Internie analizujemy sprawę i prosimy o przedłużenie ciszy. Po zakończeniu analizy i ewentualnych dalszych rozmowach z naszym klientem, skontaktujemy się z Państwem w tej sprawie.
Od tamtej pory minęły 2 tygodnie i cisza.
Moje duże obawy: wniosek kredytowy zostanie złożony, zostanie zapytana o mnie informacja w Biurze Informacji Kredytowej i, w najgorszym przypadku, z powodu nieważnego prawnie błędu, zostanie wpis do Biura Informacji Kredytowej, co może zagrażać mojemu finansowaniu tuż przed notariuszem.
Według mojego adwokata:
W tej chwili przeciwna strona nie ma orzeczonego roszczenia, dlatego nie ma też wpisu do Biura Informacji Kredytowej ani niczego podobnego. W tym zakresie nie ma powodów do obaw. Inaczej byłoby tylko w sytuacji, gdy przeciwna strona miałaby wobec Państwa orzeczenie o natychmiastowej egzekucji lub wyrok sądu. Dopiero wtedy mogłyby pojawić się jakieś niekorzystności.
Moją środką ostrożnością było skontaktowanie się z moim doradcą bankowym i poproszenie go o ewentualne sprawdzenie mojej zdolności kredytowej już teraz (bank nie będzie tego robił ponownie po terminie u notariusza, przypuszczam...).
Jaka jest wasza opinia? Czy przesadzamy i wszystko będzie dobrze?
Według doradcy bankowego sprawa Biura Informacji Kredytowej została rozwiązana, gdy teraz składa wniosek kredytowy. Był tak miły, że sprawdził dla mnie wynik w Biurze Informacji Kredytowej podczas rozmowy telefonicznej, aby ulżyć mi w obawach (wspaniały gość). Jeśli więc za dwa tygodnie mielibyśmy iść podpisać umowę, nie może się nic złego wydarzyć. Czy też tak to widzicie?
Dziękuję za odpowiedzi i zrozumienie.
moja żona i ja jesteśmy blisko sfinalizowania finansowania naszej wymarzonej nieruchomości. Po tym, jak bank przeprowadził już ocenę, otrzymałem potwierdzenie finansowania w mojej skrzynce pocztowej w bankowości internetowej. Jak dotąd wszystko w porządku.
Jednakże jest jedna sprawa, która trwa od początku roku i oto skrót wydarzeń:
Ponieważ wynajmuję mieszkanie, otrzymałem rozliczenie kosztów dodatkowych. To rozliczenie (rok 2022) jest niesłuszne, z kwotą do zapłaty w wysokości 2300 €! Zarządzający nieruchomością ignoruje fakt, że mamy liczniki, a rozliczenie kosztów dodatkowych jest po prostu nieważne. Mój adwokat skontaktował się z nimi - brak reakcji. Zamiast tego otrzymałem upomnienie. Adwokat ponownie się do nich odezwał - znowu brak reakcji. Następnie dostałem pismo od firmy windykacyjnej - adwokat odpisał firmie windykacyjnej, a ta znowu wysłała mi pismo:
Dziękujemy za informację. Internie analizujemy sprawę i prosimy o przedłużenie ciszy. Po zakończeniu analizy i ewentualnych dalszych rozmowach z naszym klientem, skontaktujemy się z Państwem w tej sprawie.
Od tamtej pory minęły 2 tygodnie i cisza.
Moje duże obawy: wniosek kredytowy zostanie złożony, zostanie zapytana o mnie informacja w Biurze Informacji Kredytowej i, w najgorszym przypadku, z powodu nieważnego prawnie błędu, zostanie wpis do Biura Informacji Kredytowej, co może zagrażać mojemu finansowaniu tuż przed notariuszem.
Według mojego adwokata:
W tej chwili przeciwna strona nie ma orzeczonego roszczenia, dlatego nie ma też wpisu do Biura Informacji Kredytowej ani niczego podobnego. W tym zakresie nie ma powodów do obaw. Inaczej byłoby tylko w sytuacji, gdy przeciwna strona miałaby wobec Państwa orzeczenie o natychmiastowej egzekucji lub wyrok sądu. Dopiero wtedy mogłyby pojawić się jakieś niekorzystności.
Moją środką ostrożnością było skontaktowanie się z moim doradcą bankowym i poproszenie go o ewentualne sprawdzenie mojej zdolności kredytowej już teraz (bank nie będzie tego robił ponownie po terminie u notariusza, przypuszczam...).
Jaka jest wasza opinia? Czy przesadzamy i wszystko będzie dobrze?
Według doradcy bankowego sprawa Biura Informacji Kredytowej została rozwiązana, gdy teraz składa wniosek kredytowy. Był tak miły, że sprawdził dla mnie wynik w Biurze Informacji Kredytowej podczas rozmowy telefonicznej, aby ulżyć mi w obawach (wspaniały gość). Jeśli więc za dwa tygodnie mielibyśmy iść podpisać umowę, nie może się nic złego wydarzyć. Czy też tak to widzicie?
Dziękuję za odpowiedzi i zrozumienie.