Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez Skampy
Dziwne obchodzenie się z klientami

Właściwie żadna wielka sprawa. Wszyscy pracownicy Credit Plus zawsze byli przyjaźni i pomocni, ale ostatecznie nie byli w stanie pomóc.

Ale lepiej zacznijmy od początku. Po zaciągnięciu kredytu na finansowanie mojego motocykla czekałem na dokumenty pojazdu, które zostały zdeponowane jako zabezpieczenie w Credit Plus.

Niestety otrzymane papiery były błędne. Po długim oczekiwaniu i wielu przeprosinach za zagubienie oryginalnych dokumentów, zaproponowano mi udanie się do urzędu rejestracyjnego w Stuttgarcie, gdzie mogą zostać wystawione nowe dokumenty. Oczywiście koszty będą mi zwrócone. To chyba minimum, co Credit Plus może zrobić.

Dobrze. Nie najlepiej, ale w końcu po miesiącach dostałem dokumenty pojazdu. Popełnianie błędów jest ludzkie. Wziąłem więc urlop i stanąłem ponad cztery godziny w kolejce do urzędu rejestracyjnego, w deszczu przy przyjemnych 8 stopniach.

Bez umówionego terminu w urzędzie rejestracyjnym w Stuttgarcie! O mój Boże, jak ja mogłem być tak głupi? Powinienem był o tym wiedzieć.

Wszystko dobrze się skończyło... jeśli chodzi o wydanie dokumentów... ja sam byłem przemoczony do suchej nitki i obiecałem sobie, że następnym razem umówię się na konkretny termin. Niestety, wolne terminy są rzadkie, przynajmniej jeśli chcą się odbyć w ciągu najbliższych tygodni. To jednak inna smutna historia.

Teraz dochodzimy do tego, co mnie naprawdę denerwuje i czego nie da się w żaden sposób wyjaśnić ani zrozumieć.

Od tamtego czasu minęły miesiące. Zwrot moich kosztów za wydanie nowych dokumentów nie został dokonany.

Mimo wysłanych e-maili do odpowiednich działów i na ogólny adres serwisowy, które wcześniej kontaktowały się ze mną w związku z zagubieniem dokumentów, zostały po prostu zignorowane. Pracownicy Credit Plus nie mieli szczególnego zapału, aby się odezwać.

No cóż, są jeszcze pracownicy telefoniczni. Gdy przedstawiłem sytuację, uzyskałem 100% poparcia i współczucie, że moje pieniądze jeszcze nie zostały zwrócone. Zajmą się tym, teraz to zrobią.

I co jest w tym tak dziwnego? Przecież super, wszystko idzie z górki!

Nie...!

Tygodniowe powtarzanie tej samej historii.

Ta rozmowa, czasem wściekła, czasem zrezygnowana, czasem zastanawiająca, odbywam co tydzień na nowo. Od ośmiu tygodni.

Po prostu mi się odechciało. Chodzi nie tylko o pieniądze, ale o to, jak to wpływa na moją psychikę. Pojawia się wiele pytań.

- Dlaczego pracownicy zgadzają się ze mną, ale moje pieniądze nie zostały zwrócone! Czy CreditPlus trzyma klienta w niepewności, aż się podda?
- Czy z małymi klientami można postępować według uznania?
- Jak można dalej ufać takiemu bankowi i jego pracownikom?
- Czy powinienem eskalować tę sprawę czy się poddać?

Podsumowując: Przyjemni pracownicy w obsłudze telefonicznej. Niestety nie można polegać na tym, że mają uprawnienia, by pomóc. Brak odpowiedzi na e-maile, w moim przypadku, z niejasnych powodów. Być może wstydzą się? Dla mnie kompletnie niewłaściwe. W sprawach finansowych trzeba móc ufać bankowi. To zaufanie zostało kompletnie złamane. Trzymajcie się z daleka od CreditPlus, chyba że lubicie przygody, jesteście reporterami śledczymi albo po prostu dużo znosicie.

Czy ktoś z Was może wyjaśnić mi tę postawę CreditPlus? Jak powinien/zmógłby zareagować przeciętny klient na coś takiego?

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez BenniG
Cześć, między mieć rację a uzyskać rację jest różnica. Wydaje mi się, że bank liczy na to, że były klient w końcu zrezygnuje ze swoich roszczeń. Albo zatwierdź dotychczasowe koszty jako lekcję, albo walczyj do końca. Czy w ogóle mogłeś wydać bankowi pełnomocnictwo do znalezienia zastępstwa - w końcu dzień urlopu też coś znaczy (średnio 180 €).

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez Skampy
Cześć Benni,
tak, właściwie śmieszne, robić taki raban z powodu 40 euro. Oczywiście, fajnie byłoby mieć rację i uzyskać ją. Ale to co naprawdę mnie złości, to to, że trzeba założyć, że taka praktyka jest stosowana przez firmę CreditPlus. I to jest reprezentatywne dla frustracji wielu ludzi, którzy czują się bezradni i bezsilni wobec wyższych instancji.

Pomysł z pełnomocnictwem byłby dobry, ale byłem już zadowolony, że miałem szansę na odzyskanie moich dokumentów.

Nawet nie śniło mi się, że CreditPlus prowadzi tak głupią grę.

Istnieje możliwość zainicjowania prywatnej, darmowej procedury windykacyjnej w sądzie. Trochę skomplikowane pod względem wypełnienia, ale myślę, że dam sobie radę.

Równie interesujące byłoby z prawnego punktu widzenia, kiedy (okres czasu i liczba próśb) ignorowanie sprawy może być uznane za oszustwo. Wtedy zgłoszenie byłoby możliwe.

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez BenniG
Skampy pisze:
Cześć Benni,
tak naprawdę śmieszne jest robić takie zamieszanie o 40 euro. Oczywiście, dobrze byłoby mieć rację i uzyskać ją. Ale to, co naprawdę mnie wkurza, to fakt, że trzeba założyć, że taka praktyka występuje w systemie CreditPlus. I to jest symboliczne dla niezadowolenia wielu ludzi, którzy są bezradni i bezsilni wobec wyższych instancji.

Mam nadzieję, że nie zgubią wszystkich dokumentów podczas odsyłania ich. Czy miałeś wtedy oryginalne dokumenty kogoś innego? Powinieneś zachować je jako środek dowodowy do zakończenia twojej sprawy.







Cytat od Skampy

Wydaje się, że istnieje możliwość zainicjowania prywatnej, darmowej procedury upominawczej w sądzie. Trochę skomplikowane wypełnienie, ale myślę, że sobie poradzę.

Z interesującego punktu widzenia prawnego byłoby określenie, kiedy (czas trwania i liczba zapytań) ignorowanie faktu może być uznane za oszustwo. Wtedy zgłoszenie byłoby możliwe.


Możesz również skontaktować się z Ombudsmanem Bankowym. Myślę, że to najszybsza droga do sukcesu.

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez StGe1973
A także oszustwo nie przyniesie Ci tam żadnych korzyści. Bank powie, że pracownik udzielił złych informacji. Aby udowodnić oszustwo, musiałbyś mieć dowody na to, że bank nakazał pracownikom udzielać takich obietnic, chociaż bank nie planuje realizować tych płatności. Oszustwo zawsze wymaga zamiaru, czyli bank wcześniej planuje takie działanie i odpowiednio instruuje swoich pracowników. Nie będziesz w stanie udowodnić tego...

Jeśli uważasz, że warto się tym zająć, możesz zlecić adwokatowi dochodzenie roszczenia albo skorzystać z opisanego przez ciebie postępowania upominawczego. Problem polega zawsze na tym, że wszystkie powstające koszty musisz najpierw pokryć, a dopiero na końcu (jeśli twoje roszczenie będzie uznane) zostaną przerzucone na dłużnika.

Warto również pamiętać, że jeśli dział prawny banku odrzuci roszczenie, zarówno twojego prawnika, jak i dostarczenie roszczenia drogą postępowania upominawczego, będziesz musiał faktycznie dochodzić roszczenia w sądzie. Znowu wszystkie koszty muszą być poniesione przez ciebie i dopiero na końcu zostaną przerzucone na dłużnika.

Czy ten wysiłek finansowy i czasowy dla tej minimalnej kwoty jest dla ciebie wartościowy, to musisz sam(a) zadecydować. Dla mnie ta suma nie byłaby warta, ale jeśli chodzi o zasadę, musisz wybrać jedną z dwóch dróg...

Nie jestem pewien, co dokładnie rozumiesz przez pełnomocnictwo, ale wcześniej mogłeś poprosić bank o zobowiązanie do pokrycia kosztów. Po prostu zapytaj bank o krótki list, w którym potwierdzają, że dokumenty zaginęły, a oni pokryją koszty wydania nowych.

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez Andreas-H


Jak przeciętny klient powinien/zareagować na coś takiego?



Wszystko, co ma związek z finansami i sprawami prawmi: Pisemnie. Z mojego doświadczenia, działa to zawsze wspaniale.

Te infolinie mają dla dostawcy jedynie prostą korzyść, mianowicie bycie prawnie niezobowiązującymi i/lub przeciąganiem klienta albo upływaniem terminów poprzez gadanie.

Jakakolwiek telefoniczna komunikacja/obietnica jest faktycznie bezwartościowa. Czy to z bankiem, urzędem skarbowym, dostawcą energii czy dostawcą usług telekomunikacyjnych.



Wiem, że to brzmi cynicznie i mogą istnieć wyjątki, ale tak to właśnie wygląda.



Kto pisze, zostaje :-)

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez Skampy
Dziękuję wam obu za wsparcie i wasze sugestie.

No cóż, Bardziej jasne niż to pismo od Crediplus, już się nie da.

Mam nadzieję, że załącznik został poprawnie załadowany.

Dlatego też, to brak zrozumienia, dlaczego tutaj opłata nie została uregulowana.

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez StGe1973
Faktycznie po napisaniu pisma urząd rejestracyjny powinien bezpośrednio obciążyć koszty banku. Prawdopodobnie urząd rejestracyjny tego nie robi, ponieważ nie chce gonić za pieniędzmi i woli otrzymać je bezpośrednio.
Jeśli masz to pismo, to wszystko gra. Napisz krótki list do banku z informacją, że zgodnie z pismem z ... z zobowiązaniem kosztowym, poniesione zostały koszty x w urzędzie rejestracyjnym. Proś o przekazanie przelewu w ciągu 14 dni (podaj datę, np. do 10.07.2024) i podaj swój numer konta. Załącz kopię zobowiązania kosztowego oraz fakturę z urzędu rejestracyjnego.
Jeśli bank nie dokona przelewu do upływu terminu, wyślij kolejne przypomnienie. Od tego momentu bank będzie w zwłoce i będziesz mieć wolną rękę do podjęcia kroków prawnych...

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez Skampy
Cześć,

wezwanie do zapłaty z terminem 14 dni wysłałem już 08.05.24 do banku, mailem.

Oczywiście znowu zero reakcji... *potrząsanie głową*

No to chyba wyślę przypomnienie.
Dzięki za radę!
Czy trzeba coś szczególnego uwzględnić podczas redagowania?

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez StGe1973
Nie, wezwanie jest bezformalne... czyli odniesienie się do Twojego pierwotnego pisma i wyznaczenie ostatniego terminu.

Tak jak poniżej:
1. Wezwanie do zapłaty

Szanowni Państwo,

Dnia 08.05.2024 poinformowałem, że koszty w urzędzie rejestracyjnym wynoszą x euro i zgodnie z obietnicą pokrycia tych kosztów proszę o przelanie tej kwoty. Niestety do dzisiaj ta kwota nie wpłynęła na moje konto.

Jeśli już dokonali Państwo przelewu, proszę o podanie daty i numeru konta przelewu. W przeciwnym razie proszę ponownie o zachowanie swojej obietnicy pokrycia kosztów i przelanie kwoty na moje konto nr..... do dnia .... terminu (7 lub 14 dni).

Załączam obietnicę pokrycia kosztów oraz fakturę z urzędu rejestracyjnego.

Nie jestem pewien, czy wystarczy mail czy będzie wymagany formularz papierowy, nie jestem prawnikiem. W biznesie zawsze załatwiamy to listem... ale z reguły powinien wystarczyć mail, jeśli nie jest wymagane Twoje podpisanie (przynajmniej tak sądzę)...

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez Skampy
Dziękuję za twoją szczegółową odpowiedź i szablon.

Tak właśnie zrobię.

Być może dodam dodatkowo, że zastrzegam sobie prawo do żądania dodatkowych kosztów, które mi powstały w przypadku braku zapłaty w kolejnym terminie.

Jestem ciekaw, co będzie dalej.

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez rheingeist
To dotyczy nie tylko Credit+, nawet inne banki są bardziej niż niedbałe. W przypadku dużego hiszpańskiego banku zdarza się to ponad 900 razy w ciągu roku, a to nie wszystko. Powiem tylko, że ochrona danych jest tam bardzo niska.

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez Skampy
W ogóle powinno tu być więcej prostych narzędzi i możliwości obrony oraz dochodzenia swoich praw. Nawet na podstawie twoich doświadczeń widać, że dla klientów jest zbyt trudno, a dla banków zbyt łatwo. Nic dziwnego, że banki to wykorzystują i czerpią z tego kapitał.

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez yosh
W przypadku takich faktów nie waham się rozpocząć procedury sądowej po pierwszym wezwaniu do zapłaty. Można to zrobić dość szybko online, na stronie https://www.online-mahnantrag.de (chociaż nie jest to zbyt przyjazne dla użytkowników), musisz jednak uiścić opłatę wstępną, ale koszty sądowe automatycznie staną się częścią roszczenia. Jeśli mimo to dalej nie zostanie zapłacone, sprawa toczy się automatycznie dalej. Jednak w przypadku niewielkich kwot nie ma takich obaw. Moje doświadczenie pokazuje, że po otrzymaniu nakazu zapłaty płatność następuje dość szybko.

Re: Doświadczenia CreditPlus, poszukiwanie wyjaśnień.

Napisany przez Skampy
Dzisiaj pierwszy email dotyczący zwrotu pieniędzy. Przesłaliście mi poniesione przeze mnie koszty. No jednak można odpowiedzieć! Dziękuję wszystkim za wsparcie. Bardzo mi pomogliście. Pozdrowienia Andreas

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata