- śr lis 04, 2009 9:44 pm
Tak do końca nie rozumiem instytucji kredytowych w dzisiejszych czasach. Kilka dni temu otrzymaliśmy list od banku mojej żony. Dotyczył naszej córki, która niedawno skończyła jedenaście lat. Oferta dotyczyła otwarcia konta bieżącego dla niej lub dla nas.
Rozumiem, że 14- lub 15-latkowie mogą w ten sposób dobrze nauczyć się zarządzać swoimi pieniędzmi, ale jaki jest z tego korzyść dla jedenastolatki? A może jest jakiś głębszy sens dla banku? Czy jesteśmy staroświeccy, że uważamy to za nierozsądne?
Enzian