pisze:
Od sześciu lat mam ubezpieczenie na życie, które pod koniec okresu trwania 20 lat nie może mi zagwarantować pożądanej stopy zwrotu.
Cześć,
Normalnie masz niski stopień oprocentowania gwarantowanego i udział w zyskach. Czy to
ubezpieczenie na życie jest związane z funduszami inwestycyjnymi?
Cytat od Sioux
Teraz pomyślałem, że być może lepszym rozwiązaniem byłoby zlikwidowanie tego ubezpieczenia i zainwestowanie pieniędzy w akcje, gdzie rynek właśnie się odbija, a dla roku 2010 również przewiduje się wzrost gospodarczy.
1. Jeśli teraz zlikwidujesz, ponad jedna trzecia opłaconych składek zostanie bezpowrotnie utracona, nie dostając za to zbyt wiele w zamian.
2. Szczerość. Czy naprawdę są to perspektywy wzrostu w nadchodzących latach, czy może chodzi o niemal 60% zysków, jakie rynki akcji zanotowały od marca i które też chciałbyś/oszczędzić? Niestety, są one już przeszłe i nie wrócą.
Prawdziwy inwestor akcji musiałby pomyśleć na początku tego roku: Super, ekstremalne straty, akcje mega tanie, teraz wchodzę!
Czy udałoby Ci się to zrobić?
I masz pomysł, kiedy chcesz znowu wyjść z rynku akcji? Bez takiej strategii istnieje ryzyko ubóstwa w podeszłym wieku. Kto chciałby skorzystać na swoim ubezpieczeniu emerytalnym opartym na akcjach w tym roku marcu, byłby zadowolony z ubezpieczenia na życie z niskim oprocentowaniem gwarantowanym.
Proszę źle nie zrozumieć. Jestem absolutnym fanem akcji. Ale trzeba nauczyć się z tym żyć. Wymaga to intensywnego zaangażowania i długotrwałego uczenia się.
Pozdrowienia, Paule