Cześć,
@Naseweis:
Musisz myśleć trochę hojniej, gdy używasz terminu
doradca majątkowy. Osoba reprezentująca gamę produktów na poziomie DVAG - czyli ubezpieczenia, umowy oszczędnościowe, fundusze itp. - oczywiście potrzebuje całego tego klimbimu zgodnie z paragrafami takimi jak 34 GewO itp.
Ale można też nazwać się doradcą majątkowym, jeśli na przykład jest się przekonanym, że cebulki tulipanów są super inwestycją kapitałową. Dlaczego nie? Można cieszyć się wiosennymi kolorowymi kwiatami i wydobywać więcej cebulek jesienią, niż zasadzono... To przecież właśnie przyniosło dobrobyt Holandii.
Kolega forumowy Bertrand Dpunkt na pewno wierzy, że inwestycja w nieruchomości w okolicach Hamburga to opłacalna historia. Przynajmniej jego podany adres e-mail sugeruje, że jest związany z firmą o następującym celu biznesowym:
DFK Deutsches Finanzkontor AG to młoda, ambitnie pracująca i dynamicznie rozwijająca się firma z siedzibą w Kaltenkirchen koło Hamburga. Przedmiotem działalności firmy jest świadczenie usług związanych z nieruchomościami, w szczególności zakup i sprzedaż, zarządzanie domami i mieszkaniami. Ponadto spółka zajmuje się faktoringiem,
Leasingiem i uczestnictwem w innych firmach.
Argumentacja ta jest klasycznie zorientowana na wartość rzeczową, więc narzekanie na wartości pieniężne nie jest w tym przypadku konieczne, a do tego nie jest wymagany numer IHK.
Dla zainteresowanych taką poradą - czy mogę to nazwać także rozmową sprzedażową? - należy powiedzieć:
Nieruchomości itp. mogą stanowić ważny element budowy majątku. Ale zdecydowanie nie jedyny, podobnie jak w przypadku każdej innej formy inwestycji!
Pozdrowienia, Paule