- ndz lis 15, 2009 9:17 pm
Więc teraz chcę wam opowiedzieć małą historię, a potem powiedzcie mi, co o niej sądzicie. Kilka tygodni temu złożyłam podanie o pracę jako specjalista ds. podatkowych w biurze doradztwa podatkowego. Wszystko było już jasne, dopóki szef ponownie zapytał mnie o moje dwójkę dzieci i stan cywilny. Kiedy powiedziałam mu, że ojciec dzieci mieszka za granicą i jestem z nimi sama, nagle przestał być taki uprzejmy. Chciał się ze mną skontaktować telefonicznie, ale tego nie zrobił. Oczywiście od razu zrozumiałam, o co chodzi. Po trzech tygodniach od znajomej usłyszałam, że zatrudnił starszą panią, która dostaje znacznie wyższą pensję, niż tę, którą prosiłam. Lepiej jest dla takiej osoby płacić więcej pieniędzy na stałe, niż radzić sobie z krótkotrwałymi brakami personelu. Żyjemy w wspaniałym świecie, bardzo przyjaznym dla dzieci! Czy znacie coś podobnego? Nie chcę czuć się tak sama!!! Pozdrawiam Jeanie