Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Masz wiedzę na temat rynków? Jak wpływają one na giełdę? Jakie są przyszłe trendy gospodarcze? Na tym forum możesz wymieniać się poglądami z innymi użytkownikami.

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Cześć wszystkim, Jak już wspomniałem, do końca tego miesiąca zlikwiduję moje udziały. Spodziewam się większych wahań na rynku od lutego, dlatego zastanawiam się, czy nie powinienem zająć się trochę day tradingiem. Ostatni raz robiłem to w 2002 roku, niestety z ograniczonym powodzeniem. Ostatecznie udało mi się ledwo opłacić sobie lunch. Czy macie więcej doświadczenia w tej kwestii i przede wszystkim, skąd czerpiecie swoje informacje?

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Spróbowałem handlować swing tradingiem. Działa głównie z wykresami, techniki nauczyłem się z książki autorstwa Grega Caprazy. Łatwe do zrozumienia. Jednak nie osiągnąłem dużych zysków, ponieważ pracuję również w ciągu dnia. To coś dla osób o silnych nerwach i dużo czasu. Pozdrowienia z Zurychu

Re: Day-trading

Napisany przez 2cybercrash
Zgodnie z moim doświadczeniem day trading nigdy nie działał. Skok kursu często trwa optymalnie przez 2 do 3 dni, gdy się ten okres złapie, wyniki są o wiele lepsze niż w przypadku jednego dnia. Często kończy się to brutalnie dla dobrze rozwijającego się trendu, gdy zamyka się zakończony trade. Rzadko kiedy wszystko układa się tak, jak się przewiduje! Często pewny trade w jeden dzień spada głęboko w straty i pozostaje przez długi czas poniżej punktu równowagi. Co wtedy zrobić? Odzyskać kapitał pracujący z stratą? Czy trzymać się sytuacji? Używaj własnej strategii: segment inwestycji długoterminowych, podejście wartosciowe, mniejszy segment z płynnym kapitałem roboczym, aktywne obroty, zarządzanie w małych paczkach z około 15% różnicy w kursie. Często udaje się dzięki intensywnym badaniom i obserwacjom dużej listy potencjalnych kandydatów na tygodniowe lub miesięczne trades (tzw. Stock-Picks). Zawsze jest tylko jedna paczka handlowana, druga pozostaje, lub jest gotowa do kupna o 10 do 15% taniej. Marże netto wynoszą tu od 1.5% do 3%. Czasami trafia się również na większą rybę z zyskiem 10% lub więcej. Ważne jest tutaj, żeby płynny kapitał roboczy stał się dostępny w przystępnym czasie i nie został zablokowany, ponieważ to martwy kapitał obniża wyniki.

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Cybercrash pisze: Ważne jest tutaj, aby płynny kapitał roboczy stał się dostępny w odpowiednim czasie i nie był blokowany, ponieważ jest to martwy kapitał i obniża wydajność. Tak, jeśli cały kapitał jest tak wymieniany. To, co mam na myśli, gdy będę miał później czas, jest następujące: - przygotować określoną kwotę na handel. - wystarczająco dużo, aby w przypadku gdy jeden lub dwa tytuły nie rosną, można je zostawić na boku i handlować resztą. - handlować tylko tytułami, które wydają mi się wartościowe w dłuższej lub średniej perspektywie, tak aby pozostałe tytuły z tendencją do stagnacji mogły pozostać w portfolio. Kiedyś myślałem, że ABB i ZFS są dobre do handlu - nadal są. Ale nie ma gwarancji, że pozostaną dynamiczne. Nie ma problemu - jeśli nie rosną, można je po prostu zachować. Jak wspomniałem, trzeba wtedy mieć wystarczająco dużo gotówki, aby móc grać czymś innym. Po pewnym czasie te pierwsze dwie zaczną ożywać - tak więc jest to rodzaj rotacji, bo zawsze coś się dzieje. Co o tym myślicie? Lancelot

Re: Day-trading

Napisany przez 2cybercrash
Wskazówka Lancelota jest złota, sztuką jest wybór odpowiednich aktywów. Muszą być one lotne w obu kierunkach przy dobrych wolumenach. Interesujące są wartości w liniowym, nietkniętym trendowym kanale, idealnie chwycić górną i dolną granicę. Podobnie wartości w trendzie bocznym z górną granicą i wsparciem przy bazie. Nawet w skrajnym trendzie spadkowym (wywołanym agresywnymi krótkimi pozycjami) w najkorzystniejszym przypadku można wykorzystać transakcyjny wzrost wywołany kolejnymi zakupami zamykającymi pozycje krótkie.

Aktualnym przykładem są: Amgen, a być może nawet Apple, dla obu wartości dostarczono odpowiednie taktyczne wskazówki na forum.
Przykładem bardzo powolnego, płaskiego wzrostowego kanału trendu jest GE, teraz na poziomie wsparcia.
Przykładem trendu bocznego na najniższym poziomie wsparcia jest Intel.

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
cybercrash pisze: Zgodnie z moim doświadczeniem, day trading nigdy nie działał.
To może jednak działać, jeśli zna się pewne zależności. Kilka przykładów: Jeśli złe wieści (np. wyniki firmy z USA xy po godzinach, wczoraj) doprowadziły do złego Dow-Future, a w nocy (nasza nocy) cena złota w Sydney i Hongkongu wzrosła, można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że około 13:00 czasu środkowoeuropejskiego cena złota spadnie o około 10 dolarów, aż do chwili otwarcia COMEX w Nowym Jorku o 14:20. Następnie z reguły cena złota odzyska swoją wartość do godziny 17:00. Albo w pełni zrekompensuje spadki przed otwarciem COMEX, albo przynajmniej częściowo. Obserwuj ruchy wewnątrzdniowe złota, a zauważysz, że to scenariusz - do kwadransa dokładnie - bardzo często się sprawdza. Wystarczająco często, aby osiągać zysk z transakcji intraday: Wystarczy wejść na długie pozycje po pierwszym wzroście złota po 14:30 i ustawić stop loss na około 1 dolar poniżej dziennej dolnej wartości. Wadą tego podejścia jest to, że opcje zazwyczaj mają tak szerokie różnice między kursem kupna a kursem sprzedaży, że opłacalne są jedynie transakcje intraday z wykorzystaniem kontraktów terminowych lub CFD. --- Inna metoda day-tradingu polega na jechaniu na trendach ostatnich 15 minut codziennej sesji giełdowej. Jest to czas, kiedy wszyscy daytraderzy zamykają swoje pozycje. Bez znaczenia, czy idzie się na długie czy krótkie pozycje, czy handluje się akcjami czy surowcami (a nie walutami!). Wykorzystuje się tutaj nerwowość rynku (uczestników rynku). --- Również ciekawe są transakcje kontraktami terminowymi i CFD po zamknięciu giełdy. Kiedy oficjalna giełda jest zamknięta, handluje się jedynie stosunkowo niewielką liczbą inwestorów poza giełdą (OTC - poza giełdą). Można próbować oferować zbyt niskie ceny zakupu lub zbyt wysokie ceny sprzedaży, śledząc i łowiąc wszystkich idiotów, którzy złożyli zlecenia najlepsze. --- Zawsze interesujące są firmy, które wczoraj po godzinach podały wyniki. Z reguły trend określony przez po godzinach zazwyczaj się wzmacnia po otwarciu giełdy. Przykład: Kurs zamknięcia xyz wynosił 100, wyniki przewyższyły oczekiwania bla-bla ligi i po godzinach/przed otwarciem ceny wzrosły do 105. Przy otwarciu na poziomie 105 wzrost do krótkoterminowo 108 jest całkiem możliwy, zanim sytuacja się uspokoi i akcje skorygują się do bardziej realistycznego poziomu 103. Więc: Wejście na długie pozycje przy otwarciu na poziomie 105 z zatrzymaniem na poziomie 104, trailing stop na poziomie 1 dolara, a następnie zmiana pozycji. Chociaż można tym sposobem nie trafić w absolutny punkt zwrotny, to zapewnia dość bezpieczną transakcję (zysk 2 dolary przy ryzyku straty 1 dolara równa się stosunek zysku do ryzyka na poziomie 66%). --- Często pewna transakcja, która wydawała się pewna, w ciągu jednego dnia spada głęboko w straty i pozostaje przez długi czas poniżej ceny nabycia. Co wtedy zrobić? Odzyskać kapitał pracujący z stratą? Czy czekać? Twierdzę: Ważniejsze niż mieć rację jest inteligentne zarządzanie pieniędzmi. Kursy mogą rosnąć lub spadać. Szansa wynosi 50:50. Jeśli widzę potencjał wzrostu o 3 punkty i ustawiam stop loss na -1 punkt, długoterminowo zawsze mogę zyskać: W 50% przypadków odnotowuję stratę w wysokości 1 punktu, a w 50% przypadków zysk 3 punkty. Średnio więc zarobiłem 2 punkty i w ten sposób zarabiam pieniądze. W day-tradingu ważne jest pozbycie się oczekiwań, że zawsze trzeba mieć rację. Trzeba nauczyć się akceptować straty, minimalizować je, i nie karcić samego siebie, gdy raz poniesie się stratę. Zgadza się, można by było przeczekać transakcję i być może czekać kilka dni, tygodni, miesięcy czy nawet lat, aż transakcja zamieni się w zysk. Ale co byśmy osiągnęli? No dobrze, nie musielibyśmy przyznać sobie błędu i zyskujemy pozytywny efekt psychologiczny. (Kto to był na forum Cash, twierdzący, że nigdy nie zrealizował transakcji ze stratą? Edi?) Jakby nie było: Jeśli przeczeka się transakcję ze stratą, to zwiąże się kapitał, który można byłoby lepiej, choć pomniejszony o stratę, przeznaczyć na kolejną zyskowną transakcję. Dlaczego więc marnować pieniądze, tylko dlatego, że chce się nasycić samego siebie psychologicznymi bodźcami? Jedno z najlepszych zasad giełdowych brzmi: Ograniczaj straty i pozwalaj zyskom rosnąć. Reguła ta jest dobra i generuje zysk w skali całego roku. Wymaga jednak gotowości do akceptowania strat, niezależnie od tego, jak niewielkie by były.

Re: Day-trading

Napisany przez beat
Kolejny aspekt: Kilka lat temu wykorzystałem opcje z największym dźwignią i horyzontem czasowym około 24 godzin. Nie było to daytrading, ale podobne. Nie wyciągnąłem z tego więcej niż teraz, za to bardzo szybko straciłem na wadze i nie wyspałem się. Dla mnie było jasne, że muszę znaleźć styl, który pozwoli mi również normalnie żyć. Przede wszystkim akcja musi mieć jakość. Muszę móc sobie wyobrazić, że będę ją trzymał długoterminowo. Jeśli akcja nie jest zbyt zmienna, trzymam jedną pozycję długoterminowo. Jeśli akcja jest zmienna, trzymam jedną pozycję długoterminowo i dodatkowo otwieram 0-2 pozycje do handlu. Akcja rozwija się więc w zależności od sytuacji raczej jako inwestycja krótkoterminowa lub długoterminowa. Koncentruję się na kilku akcjach (badania + monitorowanie). Zwiększając kapitał i analizując akcje (doświadczenie), powoli poszerzam pole działania. Celem handlu jest około 15% (co zazwyczaj działało dobrze podczas wzrostów rynku). Przy trendzie bocznym cel ten będzie niższy.

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
@Beat: Mam zainteresowanie Twoją metodą, dziękuję za radę. Mam kilka frustrujących pozycji, takich jak Intel, Oracle, SEZ, Alcatel, które mogą przynieść zysk w długim okresie, ale do tego czasu roczny zwrot z nich jest niewystarczający. Myślę o tym, aby w przypadku takich akcji stosować trochę tradingu. Mam na myśli dwie metody, w zależności od sytuacji: - Gdy kurs jest niski, kupuję i sprzedaję z zyskiem od +10 do +15%. Istniejąca pozycja pozostaje nietknięta. - Gdy kurs jest wysoki, sprzedaję część istniejącej pozycji, a gdy kurs spada, odkupuję tę samą ilość. Gdy osiągnięty zostaje celowy kurs istniejącej pozycji, sprzedaję ją w całości i na razie nie dokonuję tradingu tym tytułem. W ten sposób poprawiam rentowność tych leniwych pozycji, nawet jeśli zajmie im to lata, aby osiągnąć cel kursowy. Myślę, że jest to opłacalne z punktu widzenia czasu. Teraz pytanie: Tytuły takie jak Intel, SEZ i Alcatel można handlować na SWX, Oracle nie. Jakich dostawców online używasz do handlowania? Prowizja i ewentualne straty na kursach walut mogą sprawić, że osiągnięcie celowego zysku od +10 do +15% będzie trudne. Lancelot

Re: Day-trading

Napisany przez beat
Lancelot pisze: @Beat: Mam zainteresowanie Twoją metodą, dziękuję za radę.
Cześć Lancelot To jednak nie jest rada. To tylko jedno z możliwych podejść. Cytat Lancelot Mam kilka frustrujących tytułów Jeśli tytuły mnie już frustrowują, zastanawiam się dokładnie, czy chcę ich więcej. Niezależnie od tego, czy kurs jest niski, czy nie. Muszę być nimi oczarowany. W przypadku firmy Intel widzę teraz produkty, które mnie interesują... będę się nimi z czasem bliżej zainteresowany. Cytat Lancelot Teraz jedno pytanie: Firma Intel, SEZ i Alcatel są dostępne na SWX, Oracle nie. Jakich dostawców online potrzebujesz do handlu? Prowizja i ewentualne straty związane z kursami walut mogą utrudnić osiągnięcie celowego zysku w wysokości 10 do 15%. Uważam na przykład, że Swissquote jest w porządku. Jeśli jednak dużo handlujesz w USA, możliwe, że zainteresuje Cię dostawca stamtąd. Na forum niedawno wspomniano o Ameritrade. Oczywiście prowizje obcinają zysk. Po prostu musisz je zoptymalizować i wybrać dostawcę, który swoim modelem cenowym najlepiej odpowiada Twoim potrzebom. Nie ma tylko strat związanych z kursami walut, zyski również są możliwe! Możliwość osiągnięcia Twojego celu zysku w wysokości 10 do 15% zależy oczywiście od akcji. Jeśli uważam, że osiągnięcie 10 do 15% jest trudne, to odpuścić. Wchodzę tylko wtedy, gdy uważam, że osiągnięcie 20 do 30% zysku jest możliwe, a po osiągnięciu 10 do 15% zysku pozbywam się akcji.

Re: Day-trading

Napisany przez richard100
Cześć Beat, Czytam zawsze na forach o tanich dostawcach. Bezpieczeństwo zazwyczaj nie jest wymieniane i wydaje się być drugorzędne. Dla mnie wydaje się to być najważniejszym punktem. Jeśli mam tam zgromadzone gotówkę, chcę mieć zawsze i w każdej chwili pewność natychmiastowego dostępu. Co się stanie, jeśli nagle zamkną swoją platformę? Czy obowiązuje prawo amerykańskie? A co z Amitrade? Czy stoi za nim jakaś duża bank? W razie wątpliwości wolałbym zapłacić kilka franków więcej za prowizję, ale mieć to bezpieczeństwo. Jeśli chodzi o Yellowtrade, mogę być w tej kwestii spokojny. Pozdrowienia, Rich

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Najpierw dzięki za wszystkie wspaniałe wskazówki. Zajęło to trochę czasu, zanim ktoś odpowiedział na mój wątek, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Albo jakoś tak... ? Ponieważ spodziewam się wyższych zmienności w ciągu najbliższych 4 miesięcy, chciałbym ponownie spróbować trochę day-tradingu. Jednak ograniczam się tylko do rynków europejskich, ponieważ nie mogę śledzić innych w odpowiednim czasie. Dla mnie jedyne odpowiednie podejście to to, o którym napisał Marcus (1. śledzenie działań innych traderów lub 2. transakcje na akcjach, które opublikowały raporty finansowe). Jeśli chodzi o wspomniany czynnik kosztów, chciałbym jeszcze wspomnieć, że nie zawsze najniższy dostawca jest najlepszy do day-tradingu. Jeśli jego system nie rozlicza się w odpowiednim czasie, mogę nie mieć możliwości natychmiastowego zainwestowania pieniędzy ponownie.

Re: Day-trading

Napisany przez 2cybercrash
Bardzo interesujące, szanuję teoretyczne posty mfabiana, ale muszę zauważyć, że nigdy nie mogłem skorzystać z ani zrozumieć żadnej praktycznej wskazówki. Ale to oczywiste, ponieważ mfabian nie jest ani znawcą rynku akcji, ani praktykiem w handlu akcjami. To tylko stwierdzenie, żadna krytyka. Z drugiej strony nie zajmuję się żadnymi instrumentami pochodnymi, czy to możliwymi do obrotu, czy nie!

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Właśnie tak bezużyteczne, nie diskwalifikowałbym tego. Przecież ma rację, mówiąc, że tytuły często rosną w ciągu dnia, a potem spadają, albo odwrotnie. W ostatnich dniach mogliśmy często zauważyć, że tytuły są niższe w południe niż na przykład o 10:00 lub o 14:00. Spójrz na przykład dzisiejszy intraday-chart nesn lub rog. Po gwałtownym wzroście nastąpił spadek za godzinę. Więc przy tak gwałtownym wzroście można dokonać sprzedaży krótkiej, a w południe zneutralizować transakcję. Oczywiście, nie ma gwarancji. Ale gdyby istniała, to bylibyśmy wszyscy tutaj.

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
OK Ludzie, właśnie zacząłem interesować się tym handlem. Właśnie zakupiłem 200 sztuk Intel za 28,00 franków Szwajcarskich. Teraz kurs powinien wzrosnąć do 32,00 CHF, a wtedy sprzedam. Zobaczymy. W międzyczasie zamówiłem już 200 sztuk za 25,00 CHF, po prostu aby zwiększyć stan, jeśli kurs spadnie. To zamówienie pozostaje ważne, ponieważ nie ma nic wspólnego z tradingiem. Lancelot

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
peitschi pisze: jednak z jego punktu widzenia tak: Kto handluje wyłącznie akcjami i odrzuca wszystkie produkty dźwigni finansowej, musi z konieczności trzymać się z dala od daytradingu. To już szczęście, jeśli akcje rosną lub spadają o 2% dziennie, a prowizje są zazwyczaj wyższe.
W przypadku akcji potrzebny jest duży kapitał i zazwyczaj dużo czasu.

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Marcin pisze: Kto handluje wyłącznie akcjami i odrzuca wszystkie produkty dźwigni finansowej, musi z konieczności powstrzymać się od operacji daytradingowych Jak widzisz, eksperymentuję. Inwestując 5600 franków Szwajcarskich w Intelu, liczę na zysk +15% = 800 franków Szwajcarskich, jeśli się uda - na razie ponoszę straty. Jeśli w końcu się uda, powtórzę ćwiczenie. Dziesięć razy w roku oznacza to 8000 franków Szwajcarskich. Wcale nieźle, przy niewielkim ryzyku - o to chodzi. Zobaczymy. Lancet

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Ja, ale twój tytuł musi zawierać wahania kursu 15% w ramach jednej sesji. W przeciwnym razie nie osiągniesz swojego celu dziennego. Sugerowałbym zdeponowanie tej kwoty na marginesie w twoim banku. W ten sposób łatwo możesz używać pięciokrotnie większej kwoty. Wtedy wystarczą wahania dzienne na poziomie 3% lub nawet mniej, jeśli masz coś innego do zastawienia. Alternatywnie, możesz użyć tej kwoty do zakupu opcji kupna lub sprzedaży. Tam często występują wahania na poziomie 15% w ciągu dnia. Zasadniczo to nie ma znaczenia, jaką strategię wybierzesz, ale bez dźwigni nie ma zbyt wielu możliwości, chyba że twoje kapitał inwestycyjny jest znacząco powyżej 100 000. Wygląda na to, że ważne jest szybkie zamykanie transakcji. To oznacza, że jeśli po 3-4 godzinach nie osiągniesz pożądanego efektu, ewentualna strata powinna być zrealizowana. Jeśli tworzysz lub nabywasz produkty o efekcie dźwigni, a rynek zachowuje się inaczej niż oczekiwano, może to źle się skończyć.

Re: Day-trading

Napisany przez beat
Obaj macie rację. Po prostu piszecie o różnych rzeczach. Głównym tematem była początkowo - i nadal nim jest - DayTrading, o którym mówi Peitschi. Lancelot odnosi się do tradingu średnioterminowego. Całkowicie normalne, konwencjonalne zaangażowanie wśród wielu innych.

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Peitschi pisze: ale twój tytuł musi pokazywać 15% wahania kursów w ciągu jednego dnia. W przeciwnym razie nie osiągniesz swojego dziennego celu. Wszystko, co napisałeś, jest prawdziwe, ale nie rozumiesz ćwiczenia. Przeczytaj posty Beat i mnie wyżej. Nie chodzi o 15% dziennie. Chodzi o handel akcjami, które już posiadam lub chciałbym posiadać. Wchodzenie i wychodzenie z pozycji zwiększa zwrot z pozycji. Pozycja musi w ogólności przynosić zysk, zwykle średnioterminowy. Nie udało mi się to z Intelem, mimo że jest to tytuł o wysokiej jakości. Chociaż 15% za każdym razem nie jest niczym szczególnym, jeśli zawsze tak handlować, końcowy wynik (roczny) może być znaczący. W przypadku tytułów o wysokiej jakości ryzyko jest niskie, ponieważ jeśli akcje, którymi handlowałeś, nie rosną krótkoterminowo, powinny to zrobić później. W przeciwieństwie do produktów dźwigni finansowej. Lancelot

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Wszystko jasne, szlachetny rycerzu. Zrozumiałem twoją wiadomość dzięki wskazówce od Beat.

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Lancelot, To, co mnie bardziej interesuje niż to, przy jakim zysku chcesz sprzedać, to to, przy jakiej straty chcesz się pozbyć swoich opcji. 5%? 10%? czy nawet więcej? O to właśnie chodzi w zarządzaniu pieniędzmi: ograniczanie strat i pozostawianie zysków... Dlaczego chcesz sprzedać Intel po wzroście o 15%? Dlaczego po prostu nie ustawisz dynamicznego stopa? W ten sposób jeździsz na byku do końca, ale rezygnujesz z ostatnich 5% na korzyść hazardzistów.

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
@Marcus Moje próby z warantami nie były udane, czyli zawsze były małe zyski, a potem kilka dużych strat z putsami, które zniszczyły wszystko. Niestety nie mam wyczucia dla stop loss. Bez niego działa to dobrze na akcjach, ponieważ brak stop loss rzadko prowadzi do dużych strat. Bez stop loss kupuję i czekam, czasem pojawia się duża wygrana (ponad 30% w ciągu kilku miesięcy). Ostatnie przykłady to moje zaangażowanie w amerykański przemysł motoryzacyjny. GM i Ford wzrosły, ale mam gotówkę na wypadek ich spadku. Moja strategia inwestycji w akcje nie funkcjonowałaby z użyciem stop loss. Teraz mogą nadejść sytuacje, gdzie rzeczywiście powinienem spróbować zastosować stop loss: Alcatel i SEZ. Niestety nie mogę ustawić stop lossu w Alcatelu, ponieważ głupi MigrosBank nie oferuje tej możliwości. Tam jestem w trakcie likwidacji portfela. Ale sprawdzę, czy stop loss by się przydał, gdyby istniał. Dam znać, jeśli Alcatel w najbliższym czasie przekroczy moje docelowe 12 euro, jakbym wdrożył stop loss. W przypadku Intela, z pewnością masz rację. Przygotuję się do użycia stop loss. Lancelot

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Tak, ale z jego punktu widzenia jednak tak: Kto handluje wyłącznie akcjami i odrzuca wszystkie produkty dźwigniowe, musi koniecznie trzymać się z daleka od daytradingu. To już jest szczęście, jeśli akcja rośnie lub spada o 2% dziennie, a prowizje najprawdopodobniej będą wyższe. Podzielam tę opinię. Chyba że handluje się milionami. Co mi da kupienie 200 akcji Novartis za 70 i sprzedanie ich wieczorem za 71 na szczęście? 200 franków zysku minus 50 franków prowizji daje wciąż 150 franków plusu... Oczywiście, NOVN nie jest najlepszym przykładem, ale mimo wszystko. Nie do końca widzę, jak strategia daytradingu bez produktów dźwigniowych z majątkiem poniżej 100 000 miałaby być nadmiernie skuteczna. I TO NIE JEST POCHWAŁA DLA PRODUKTÓW DŹWIGNIOWYCH, JAKIE TO ONE MAJĄ BYĆ WSPANIAŁE.

Re: Day-trading

Napisany przez kandinski
"Nun, tutaj czyta się różne doświadczenia dotyczące warrantów... Ponieważ moje instrumenty pochodne mają świetną wydajność, chciałbym opisać moją taktykę (taktykę?): Najpierw czytam forum akcji i uzyskuję informacje o firmie z www.finanznachrichten.ch... Następnie podejmuję decyzję na zasadzie intuicji jak przy zakupie akcji i wybieram call (nie lubię putów). Wybieram dźwignię moich opcji między 6 a 10 i spoglądam na księgę zleceń. Opcja, której nie obraca się na rynku, nic nie wnosi (to jest logiczne). Na Swissquote można wybrać: Derivate; Best Volume Na każdy warrant stawiam między 1000.- a 1500.- (cena poniżej 0.30.-) i czekam na zysk % (jeśli cena akcji rośnie, rosną ceny calli) i sprzedaję z powrotem. Ostatecznie przed upływem trzech miesięcy opcje również są sprzedane... Aktualnie mam w portfelu: ADEHE (0.24.-) CSGHI (0.28.-) LOGHE (0.10.-) ROGVR (0.13.-) Proste, nieprawdaż? Co najmniej osiągnąłem 34% wydajności bez ryzyka (transakcje tuż przed upływem opcji to duże ryzyko i poszły nie tak; z 50% stratą; jednak zostały odbite)."

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Po prostu, nieprawdaż? Udało mi się osiągnąć stopę zwrotu na poziomie 34% bez ryzyka (transakcje tuż przed wygaśnięciem opcji są dużym ryzykiem i nie powiodły się; poniosłem 50% straty; zostały jednak odrobione). Gratuluję Ci osiągniętej wydajności. Ale na podstawie Twoich lekkomyślnych wypowiedzi można wywnioskować, że nie jesteś jeszcze zbyt długo w biznesie warantów? Czyż nie? Po pierwsze, absolutnie błędne jest używanie określenia bez ryzyka w kontekście warantów. Po drugie, na chybił trafił zakładasz, że sytuacja będzie się rozwijać zgodnie z Twoimi oczekiwaniami. To również jest lekkomyślne. Ale ja również handluję warantami. Trzeba po prostu znać ryzyka, zwłaszcza jeśli początkujący czytelnicy są olśnieni wynikami. Myślę, że wielu tutaj może poszczycić się 100% stratami w poszczególnych pozycjach... To tylko raz powiedziane. Co do moich pozycji: ABBAI (0,68) CSGHI (0,12) CSGWL (1,70) DTEMY (0,125) PANIC (0,38) ROGBJ (0,80) SLHSV (0,55) UBSIE (1,20) USDHD (0,12) ZURHL (1,43) Oprócz inwestycji długoterminowych, nigdy nie inwestuję więcej niż 1000 franków w pojedynczy warant. Czasem niestety, czasem na szczęście...

Re: Day-trading

Napisany przez kandinski
Gratuluję Ci z okazji Twojego występu. Ale z Twoich lekkomyślnych wypowiedzi można wywnioskować, że być może nie jesteś jeszcze zbyt długo w biznesie warantów? Czyż nie? Po pierwsze, zupełnie błędne jest używanie terminu bez ryzyka w kontekście warantów. Po drugie, po prostu bierzesz to, że sytuacja będzie się dalej rozwijać, tak po prostu, z niczym sobie nie licząc. To również jest lekkomyślne. Jestem w biznesie warantów od kilku miesięcy i do tej pory dokonałem 53 transakcji (tylko opcje). Ponieważ nie mogę handlować dużymi ilościami jak Cybercrash, zakupiłem opcje kupna praktycznie (bez teorii i wiedzy). Gdy cena akcji rośnie, rosną również opcje kupna. I to, że np. CS, UBS, ABB, Clariant i Zürich rosną, nie było chyba żadną poufną wskazówką, czyli nie było ryzyka. Tylko nie bądź chciwy, bo wtedy pójdzie bokiem... Zauważysz to, gdy jeszcze przed zaśnięciem myślisz o giełdzie...

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Jestem teraz kilka miesięcy w branży gwarantów i dokonałem 53 transakcji (tylko opcje). Ponieważ nie mogę handlować dużymi partiami jak Cybercrash, kupiłem opcje kupna praktycznie (bez teorii i wiedzy). Jeśli akcje rosną, rosną również opcje kupna. I to, że np. CS, UBS, ABB, Clariant i Zürich wzrosły, nie było żadną informacją poufną, więc nie było to ryzykowne. O matko... I nawet nie mogę Ci niczego zarzucić, sam kiedyś byłem taki ops: Ale mała wskazówka, zrezygnuj z tego, straty pewnego dnia będą większe niż dotychczasowe zyski...

Re: Day-trading

Napisany przez kandinski
A jednak mała wskazówka: lepiej zrezygnuj, straty pewnego dnia będą większe niż dotychczasowe zyski... Dziękuję za wskazówkę, ale ja nie zajmuję się stratami, wolę zyski :lol: :lol: :lol:

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Życzę Ci, żeby to jeszcze długo trwało. I żebyś nie pogorszył sytuacji dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z nurkowaniem, wprowadzając pozornie nowe okazje zakupu. I żebyś nie inwestował ponownie każdego zysku, lecz trzymał go na boku.

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
Kandinski, jak się prezentują opcje wydajności? :roll: :wink:

Re: Day-trading

Napisany przez kandinski
Cupra pisze: Kandinski, co słychać z wydajnością opcji? :roll: :wink:
Obecnie osiągnąłem wydajność na poziomie 36,5%... ale moje CS Calls są nadal na minusie. W maju to już będzie wyglądać dużo lepiej A u Ciebie? Myślę, że jesteś bardziej skłonny do ryzyka?

Re: Day-trading

Napisany przez ADMCI4
plus 20%, ale nie jestem bardziej skłonny do ryzyka. Mam jeszcze fundusze i akcje w portfelu Mam nadzieję, że zauważyłeś, że drzewa nie rosna do nieba, jeśli spojrzysz na waranty, które podałeś...

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata