- śr lis 18, 2009 10:06 pm
Tak, można by powiedzieć, że takie rzeczy się zdarzają, ale naprawdę martwię się o to. Oto co się stało: Mój syn (22 lata) ma samochód, który jest jednak zarejestrowany na mnie, także w ubezpieczeniu. Jako kierowcy w ubezpieczeniu są wymienieni mój syn, moja żona i ja. Podczas powrotu z weekendowej wycieczki mój syn pozwolił komuś innemu usiąść za kierownicą.
W trakcie podróży doszło do małego zderzenia z tyłu, chociaż winę ponosił kierowca innego pojazdu. Czy ubezpieczyciel musi teraz koniecznie dowiedzieć się, kto prowadził, i jak w takim przypadku się zachowa? Czy jest to uznawane za oszustwo ubezpieczeniowe?
Pozdrowienia
CheapTrick