- śr sty 13, 2010 12:04 pm
Teraz, po świętach Bożego Narodzenia, wiele ofert w sklepach jest jeszcze tańsza niż wcześniej. Częściowo oferowane są również w ramach finansowania w wysokości 0%. Chciałbym sobie zafundować nowy telewizor i ewentualnie zapłacić za niego przez takie finansowanie.
Jednak jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że firmy nie mają zamiaru zarabiać na finansowaniu. Gdzie zatem jest kruczek w takiej ofercie? Czy są jakieś koszty, które nie są widoczne dla klienta i kredytobiorcy?