Sandra1980 pisze:
Co proponujecie? Jakie opcje powinnam dokładniej rozważyć? Czy niedawno natknęliście się na konkretną inwestycję, która pasowałaby do nas?
Wszystko, co samodzielnie dowiedziałam się na ten temat, to że powinniśmy unikać ubezpieczeń na życie z kapitałem. Ponieważ moi rodzice głównie tam oszczędzali, nie znam się zbyt dobrze na tym temacie.
Cześć Sandra,
Ogólnie rzecz biorąc, należy unikać szablonowych osądów. Każda forma inwestycji ma swoje zalety i wady. Źle jest jedynie, gdy posiada się inwestycję, której zalety nie pasują do wymagań.
Niemniej jednak, możliwe, że
ubezpieczenie na życie z kapitałem byłoby odpowiednie. Albo przynajmniej jeden z elementów. Ale może też się zdarzyć, że nie pasuje w ogóle.
Faktem jest:
Mieliśmy dość długi okres spadających stop procentowych za nami. Dlatego wiele form inwestycji opartych na odsetkach nie mogło spełnić oczekiwań sprzed czasów wyższych stóp procentowych. Dotyczy to również ubezpieczycieli na życie.
Jednakże również inwestycje oparte na wzrostach cen, czyli akcje, zawiodły.
Relatywnie stabilne zyski pochodziły z nieruchomości. Jeśli jednak chciałoby się tam zainwestować małe kwoty, trzeba sięgnąć po
Fundusze inwestycyjne w nieruchomości. Jednak w ostatnich latach miały one okresowe problemy z płynnością (pieniądze nie zniknęły, ale nie da się do nich szybko dostać).
Więc wszystko nie jest takie proste.
Oto sugestia:
Może sensowne byłoby najpierw wpłacenie pieniędzy na
konto oszczędnościowe na dwa lata. Te pieniądze można byłoby potem zawsze bezpiecznie ponownie inwestować, w zależności od możliwości, od lokat terminowych po obligacje skarbowe. Zapewniłoby to zawsze pewną płynność.
Dzięki temu elementowi odsetkowemu strategia inwestycyjna byłaby zabezpieczona. Następnie można by np. umieścić po 50
euro w dwóch różnych funduszach nieruchomościowych. A jeśli możesz z tym żyć, być może 50
euro w funduszu akcji lub, w bardziej złagodzony sposób, w funduszu mieszanych.
Twoja inwestycja byłaby zatem dość szeroko rozproszona bez dużych zakładów, a Ty zawsze pozostałabyś elastyczna.
Oczywiście można sobie wyobrazić jeszcze wiele innych możliwości. To, co byłoby najlepsze, niestety dowiemy się dopiero, gdy Twoja córka wyda te pieniądze.... .
Jeszcze jedna wskazówka:
Nie inwestuj na nazwisko dziecka, tylko na swoje.
W przeciwnym razie mogą pojawić się problemy, jeśli Panna na przełomie 18 jest trochę eksperymentalna (rozumiesz, o co mi chodzi?).
Pozdrowienia, Paule