Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Masz wiedzę na temat rynków? Jak wpływają one na giełdę? Jakie są przyszłe trendy gospodarcze? Na tym forum możesz wymieniać się poglądami z innymi użytkownikami.

Re: 20. Dzień Upadłości w USA nie był wcale spokojny.

Napisany przez 2cybercrash
Oni zawsze mają coś w rękawie, aby wywołać zamieszanie na rynkach, ci doświadczeni dyrektorzy rynku amerykańskiego. Na przykład wszystkie miliardowe przedsiębiorstwa dinozaurów zawodzą w oczekiwaniach lub błyszczą słabymi prognozami, aby później można było szybko je prześcignąć. Wygląda na to, że na amerykańskim rynku było zbyt wiele połączeń derivátowych, na rynkach pojawiło się nowe naiwne stado szaleńców, co można było ładnie śledzić na stronie Ringier-Blatt. Dlatego po długim przebywaniu w ukryciu dziś z czerwonymi hedżerami dzieje się dużo, zaczerwienia i czerwienie się aż po horyzont, na szerokim froncie. Takie dni to dni kupna, Seagate, Zimmer Holding, obok wszystkich tych czerwonych książek strat nowa mieszanka zysków została przywołana na D-Pota.

Znowu zauważalne jest, że dziś prawie żaden użytkownik nie zaproponował taktycznego zakupu.

Może to być krótkie scenariusz z odwróceniem w ostatnich dniach stycznia aż po początek lutego, a potem powtórne wystawienie na ostrzu hedżerów na marzec. Obecny scenariusz nie będzie tak łatwo zapomniany, jeśli sytuacja nagle się zmieni. Tak działa silna amerykańska gospodarka, silne hedgeowanie bessy we właściwym momencie.

Kto chce jeszcze kupić GE, która znów drapie się u podstawowych wsparć, Intel, Pfizer, Alcoa, Dupont i jak ona wszystkie. Zagraniczne D-Poty są pełne tego amerykańskiego śmiecia!

Ogólnie rzecz biorąc, te bestie z amerykańskich prerii zarobiły haniebnie dużo, i dopóki mam coś do pogryzienia, nikt ode mnie nie dostanie nawet kawałka niedowartościowanej akcji amerykańskiej po tych wypadkowych cenach.

Re: 20. Dzień Upadłości w USA nie był wcale spokojny.

Napisany przez beta

W każdym razie, fundamentalnie, wszystkie te potwory z prerii amerykańskiej zarabiają niemiernie dobrze, i dopóki mam jeszcze co ugryźć, nikt ode mnie nie dostanie nawet plasterka niedowartościowanej amerykańskiej akcji w tych szarpnięciach.

You name it, ....oczywiście też niczego nie oddam. Pasażerowie na gapę zostaną porządnie potrząśnięci i odszczepieni.

Ropa ma wysoką cenę, Iran się męczy, a Osama jest w putsach 8) ....ale to nas tu nie obchodzi. Czasem współczucie budzi się jednak w przypadku nowicjuszy, którzy weszli w szczyt (patrz Ringier).....Jednak większość tutaj pewnie również przeszła przez to samo, przynajmniej ja wtedy także płaciłem za naukę.

W każdym razie, cieszę się, że nikt tutaj od razu nie zwariował! Portal Salamandra służy tutaj jako miejsce wyciszenia i relaksu...wietrzenie głowy po powrocie z frontu :lol:

No to życzę wam miłego weekendu.

Re: 20. Dzień Upadłości w USA nie był wcale spokojny.

Napisany przez ADMCI4

Chyba za dużo pochodnych Call na rynku amerykańskim, pojawiła się też zupełnie nowa, naiwna rzesza idioców-spekulantów na rynkach,

No cóż, cybercrash, znowu znalazłeś pretekst, aby szukać winy w upadku ostatnich dni u złych hedgerów?

Obawiam się, że sprawa nie jest taka prosta. Wyniki INTEL-a i GE również przyczyniły się do negatywnego sentymentu:











Ta wypowiedź jest prawdziwa i może być potwierdzona. Obecnie wskaźnik PCR jest bardzo niski, wynoszący 0,57. Oznacza to, że na rynku jest prawie dwukrotnie więcej Call niż Putów (100 calli na 57 Putów). Średnia wynosi około 0,66, w bardzo niedźwiedzich czasach stosunek ten może wzrosnąć nawet do 1:1.

Zwróć uwagę na poniższy wykres (nie można go podlinkować):
https://www.vtoreport.com/sentiment/putcall.htm

Co się tyczy naiwnych idiotów, mam nadzieję, że - również na podstawie tego wykresu - można stwierdzić, że wysoki poziom Calli często współgra z wysokim szczytem, a wysoki udział Putów z minimem.
Oznacza to, że idioci zawsze zostają złapani na złej stopie. I tak też powinno być

Obecnie idioci stoją po stronie byków, co potwierdzają również dane z COT. Oznacza to, że można spodziewać się dalszego spadku cen. Szacuję, że ceny S&P i Dow spadną o kolejne około 5%. Najpierw musi nastąpić pogorszenie nastrojów, nastroje muszą stać się niedźwiedzie, frustracja musi wzrosnąć, słabe ręce muszą się wycofać, zanim będzie można przystąpić do kolejnego wzrostu.

Mała wskazówka dla wtajemniczonych: Czytajcie forum CASH, aby poczuć nastroje na rynku. Policzcie posty, w których mnie atakują! Znudzeni byki szukają ofiary, aby wylać swoje emocjonalne stresy na kimś. A kto lepiej byłby do tego odpowiedni niż ugruntowany niedźwiedź jak ja?

Kilka dni temu liczba agresywnych postów była trzy. To za mało. W lutym 2003, tuż przed dnem, rekord wynosił 13.
Możemy więc stwierdzić jako wskaźnik: Jeśli w ciągu jednego dnia pojawi się ponad 10 postów, w których jestem atakowany osobiście, oznacza to, że nastroje są tak złe, że niedługo znów ruszy się w górę. :P






To znowu charakterystyczne, że dziś praktycznie żaden użytkownik nie zaproponował żadnej taktycznej transakcji kupna.


Ale ja, i to Intel!
https://forum.cash.ch/~Board3/read?120643,7






Kto jeszcze chce kupić GE, która znowu zżera dolne wsparcia, Intela, Pfizer, Alcoa, Dupont i jak te wszystkie bestie się nazywają? Obce D-poty są pełne tego amerykańskiego złomu!


O to właśnie chodzi! Akcje trzeba kupować wtedy, gdy są tanie. Nie wtedy, gdy są drogie. Ale jak wszyscy wiemy z gorących dyskusji na forum CASH, większość inwestorów podąża za psychologią rynku, która dyktuje kupowanie na szczycie i sprzedawanie na dnie.






Fundamentalnie wszystkie te bestie z amerykańskich prerii zarobiły nieprzyzwoicie dobrze, i dopóki mam jeszcze co zjeść, nikt ode mnie nie dostanie nawet kawałka niedowartościowanej amerykańskiej akcji przy tych roztrzaskanych cenach.

Intel też bym nie sprzedawał. Wręcz przeciwnie. Ale przygotujcie się na to, że spadną nawet do 20 i będą przez długi, frustrujący okres wahać się między 20-22 zanim znów wzrosną.

W tej chwili jesteśmy w środku sezonu ostrzeżeń przed zyskami. Inwestorzy są zdezorientowani i prawdopodobnie poczekają na większość raportów zanim znowu zainwestują.

Krach? Nie.
Rajd? Nie, również nie. Zbyt duże są niepewności: dolar, Iran, ropa ...

Widzimy niepewność także po eksponencjalnym wzroście ceny złota. Postawię nieco zlecenia stop-loss na swoich kopalniach i być może na kilka dni lub tygodni będę krótkim w złocie.

Re: 20. Dzień Upadłości w USA nie był wcale spokojny.

Napisany przez ADMCI4
. podwójnie

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata