- śr sty 25, 2006 8:46 pm
W dniu takim jak dzisiaj można pięknie zobaczyć, jakie priorytety mają amerykańscy hedżerzy.
Na przykład General Motors został zabezpieczony na wzrost, aby zgrillować krótkie pozycje. Już prawie gotowe.
Szybko działa także Inco, który nie osiągnął celu zakupu 40 i znowu prawie dotarł do górnej granicy 48. Żyje słabym dolarem i wysokimi cenami niklu.
Na spadki czekają GE, Dell, Intel, Texas, Pfizer, J&J, Symantec, matschige bananen, Zimmer, Biosite - czy to również nieudane ruchy? .... i wiele innych.
Przyjrzenie się amerykańskiemu wykresowi rynkowemu pokazuje, że nie jest to w żadnym wypadku silna gospodarka, ale zgniła i cuchnąca recesja giełdowa, która smród rozprzestrzenia się po globie od prawie 6 lat. Na szczęście nikt tego nie zauważa.
Prognozy z około 2000 roku, które sugerowały około 8-letnie okresy stagnacji, do teraz bardzo dobrze się sprawdzają. Być może dlatego ludzie uciekają do żółtego kruszcu? Rok 2006 trwa jeszcze 11 miesięcy.