- śr maja 19, 2010 3:43 pm
Cześć, w zeszłym roku zbudowaliśmy Dom z moją dziewczyną. Finansowanie miało początkowo być tylko na mnie, aby uniknąć kłopotów w przypadku rozstania. Okazało się jednak, że kupiłem działkę pod warunkiem uzyskania kredytu bankowego. Trzy dni przed podpisaniem umowy kredytowej bank zażądał, abym do finansowania dołączył moją dziewczynę jako drugiego kredytobiorcę. Problem polegał na tym, że już po 3 tygodniach musieliśmy uregulować opłatę za działkę, więc ostatecznie zgodziliśmy się, obawiając się naruszenia umowy. Bank postawił nam więc nóż na gardle. Później uświadomiliśmy sobie, że zostaliśmy oszukani. Wprowadzono zmianę w umowie i złożyliśmy sprzeciw, aby wycofać się z umowy. Najpierw nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, a potem dostałem telefon od banku z żądaniem zapłaty 800 € odsetek za zwłokę oraz zapytaniem, czy konto budowlane może zostać zamknięte. Odpowiedziałem, że nie, dopóki sprzeciw jest w toku, ale usłyszałem, że nie wpłynie to na sprzeciw i zgodziłem się. Potem przez kilka tygodni nic się nie działo, po otrzymaniu pisma natychmiast następnego dnia dostałem list od banku, w którym napisano, że sprzeciw uznaje się za załatwiony po zlikwidowaniu konta budowlanego. Później musiałem zdać sobie sprawę, że byłem po prostu zbyt naiwny, by dać się tak wykorzystać. Czy są jakieś inne możliwości wyjścia z kredytu i refinansowania? Pozdrowienia, frank