- śr lip 14, 2010 4:13 pm
Cześć wszystkim,
to mój pierwszy przypadek ubezpieczeniowego szkody.
Chodzi o okno mieszkaniowe na poddaszu z roletą zewnętrzną. Zostało ono złapane przez burzę i obrócone o 180 stopni. W wyniku tego roleta zewnętrzna oderwała się i wylądowała na dachu. Samo okno nie ucierpiało, ramy również nie zostały uszkodzone.
Właściciel mieszkania chciał skorzystać z usług rzeczoznawcy i od razu powiedział, że całe okno musiałoby być wymienione.
Teraz przyjdzie do mnie przedstawiciel mojego ubezpieczenia, aby dokładniej przyjrzeć się szkodzie i zrobić zdjęcia.
Wypadek miał miejsce podczas burzy. Jednak nie dostałem informacji na ten temat, ani właściciel mnie nie poinformował, że przy silniejszym wietrze okna powinny być zamknięte. Burza nadeszła szybko i równie szybko minęła. Wtedy siedziałem przy komputerze i skupiłem się na czymś innym, kiedy później podszedłem do okna, by je zamknąć, było już za późno :/ Dodam jeszcze, że żeby choć trochę przewietrzyć pomieszczenia, ponieważ pod dachem jest bardzo gorąco, miałem otwarte okna w salonie i kuchni.
Moje pytania w tej sprawie to, co mnie czeka, na co mogę się przygotować, gdy rzeczoznawca z mojego ubezpieczenia przyjdzie? Czy jest to standard przy większych szkodach, czy nawet mogę zakładać, że z ostrożności nie będzie już zakładane, że ubezpieczenie i tak nie musi pokryć szkody?