Hej Minka,
jak już zauważyłaś, to trzeba będzie zapłacić, a jeśli nie, będziesz ZA TO W PEŁNI ODPOWIEDZIALNA.
I oczywiście możesz pożyczyć sobie pieniądze od przyjaciół... tylko jak ktoś ma zamiar tobie te pieniądze zwrócić, jeśli już złożył przysięgę majątkową?
Zgodnie z obowiązującym prawem...
Oboje jesteście odpowiadający za całą kwotę... ale bank będzie dochodził do tych, od których spodziewa się odzyskać pieniądze / skonfiskować należności. Jeśli więc spłacisz dług, bank uspokoi się, a roszczenie nie będzie już dotyczyć banku przeciwko wam obu, ale ciebie przeciwko twojemu byłemu partnerowi.
Teraz musisz wystosować wezwanie do zapłaty i ewentualnie wytoczyć pozew cywilny przeciwko niemu. Jednakże, jeśli już złożył on przysięgę majątkową zanim zaciągnął 1400
euro nowych długów... jest to przestępstwo... oznacza to dla ciebie w praktyce... możesz w prosty sposób i niskim kosztem (w przeciwieństwie do sytuacji, gdybyś musiała to robić normalnie) uzyskać tytuł przeciwko niemu ważny przez 30 lat.
Jak to zrobić? ... Udaj się na policję z rachunkiem kredytowym (czy już go spłaciłeś, na razie policję to nie obchodzi)... opisz całą sytuację i podkreśl BARDZO WAŻNE, że już przed zaciągnięciem nowych długów złożył on przysięgę majątkową, co stwarza podstawy do postawienia zarzutu. Następnie prokurator podejmie decyzję, czy sprawa ma być przekazana do postępowania przed sądem (ewentualnie w formie pisemnej, ewentualnie osobiście). Jeśli już zgromadzono zbyt wiele zawiadomień, sprawy takie mniejszej wagi mogą być umorzone. ... W końcu sędzia zadecyduje, czy jest winny, co jest łatwo udowodnialne (wydatki na jego karty kredytowe z własnym numerem – widoczne na rachunku)... jeśli zostanie uznany winnym, sprawa karna zostanie zamknięta... do tego momentu nie poniesiesz żadnych kosztów!... Następnie musisz zgłosić się z wyrokiem do sądu rejonowego i złożyć wniosek o wezwanie do zapłaty (ok. 13-50
euro / raz)... z uwagi na wyrok nie będzie już konieczne męczenie się z ustalaniem, czy roszczenie przeciwko niemu jest zasadne, czy też nie, ponieważ już zajęło się tym sędzia (w ten sposób zaoszczędzisz sobie wielu pieniędzy – adwokatów, postępowania sądowego (koszty cywilne, koszty procesu dla powoda są niewielkie w przypadku postępowania karnego) itd.) - i teraz masz przeciwko niemu tytuł wykonawczy.
Jeśli jednak zdecydujesz się wybrać drogę cywilną... a jeśli nie zgłosi sprzeciwu przeciwko wezwaniu do zapłaty, będziesz musiała także liczyć się z kosztem 13-50
euro... jeśli jednak złoży sprzeciw, może to kosztować 500
euro lub więcej.
Jak widzisz, wychodzisz z tego dosyć tanio... ale zajmie to miesiące, zanim będziesz miała w ręku tytuł wykonawczy.
Zanim podejmiesz decyzję o wyborze powyższej drogi... spróbuj wszystkiego prywatnie... porozmawiaj z nim... wyjaśnij jego rodzinie, że masz problemy... jeśli nikt nie chce ci pomóc... hm... musisz zdecydować, czy będziesz to kontynuować, czy też zapłacisz i zrezygnujesz z pieniędzy).
I jeszcze jeden komentarz ode mnie... Mam nadzieję, że wyciągnęłaś z tego wnioski, że konta, karty kredytowe, poręczenia, umowy telefoniczne itp. powinny być bardzo starannie udostępniane innym osobom... A jeśli bank mówi nie... to w 99,9% ma ku temu powód, dzisiejsi ludzie patrzą na nich nie tylko z przodu, ale także w ich przeszłość (pod względem finansowym).
pozdrowienia esco