Re: Czy Riester i ubezpieczenie na życie/inwalidztwo WHEN BU/BR) są godne zaufania?
Napisany przez christian1337 -
- śr sie 11, 2010 4:34 pm
Cześć Zaczynam od razu. Nazywam się Christian, mam 23 lata, jestem studentem i wkrótce zostanę konsultantem IT w Berlinie. Będę zarabiać około 3600 euro brutto, a od 6 miesiąca około 4000 euro. Wydaje mi się ważne, abyście o tym wiedzieli podczas tej dyskusji. Chciałbym teraz zająć się swoim zabezpieczeniem emerytalnym, a także ubezpieczeniem od niezdolności do pracy (ponieważ obawiałem się, że moje stare ubezpieczenie jest przestarzałe albo niewłaściwe) i również poukładać resztę moich ubezpieczeń. Dlatego poszedłem do maklera, którego firmy na razie nie chcę wymieniać, bo chcę uniknąć jakichkolwiek uprzedzeń, jeśli takie istnieją. Na razie czuję się bardzo dobrze i w pełni mu ufam. Jednak, ze względu na informacje z internetu, stałem się trochę sceptyczny względem takich spraw i chciałem zgromadzić konkretne informacje na temat moich rzeczy. Makler zaczął od optymalizacji ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków i OC (zapytałem, czy może zrobić jeszcze więcej, tak więc chciał się przyjrzeć wszystkiemu). Znalazł od razu coś tańszego i z lepszymi warunkami, co od razu mi się spodobało. Przedstawił mi to w sposób zrozumiały i dobrze wyjaśnił. Gdy powiedział, że praktycznie nic na tym nie zarabia (1 euro chyba tylko z ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków), pomyślałem, że nie mogę się czegoś takiego czepiać, a jego punkty zaufania wzrosły. Ale to nie jest moim głównym problemem. ubezpieczenie od niezdolności do pracy i Riester to długoterminowe sprawy i nie chciałbym zobaczyć, że po 20 latach przekonuję się, że to była kompletna pomyłka. Jeśli chodzi o ubezpieczenie od niezdolności do pracy. Do tej pory miałem umowę w Allianz, bo mój tata tam znał kogoś, a reszta to chyba oczywiste. Moim zdaniem, według mojego maklera, zrobiono tam więcej błędów niż sukcesów. Standardowa polisa ubezpieczenia od niezdolności do pracy plus coś w rodzaju „oszczędności”, co zdaniem maklera nie ma sensu, a mnie także to przekonało, bo nie mogę nic na tym oszczędzać podatkowo, a pieniądze te mogłyby być lepiej zainwestowane oddzielnie. Powiedział, że istnieje ubezpieczenie od niezdolności do pracy z dodatkowym zabezpieczeniem emerytalnym, co wydawało mi się bardzo sensowne, bo mówił, że można odzyskać dużo podatków, bo jest to wspierane przez państwo i pierwotnie 70%, a po 15 latach nawet 100% od podatków, a jednocześnie się coś oszczędza. Ponadto w tych polisach jest zabezpieczenie emerytalne w razie skorzystania z polisy od niezdolności do pracy, co oznacza, że w przypadku, gdybym dostał ubezpieczenie od niezdolności do pracy, to ubezpieczyciel dla mnie nadal oszczędzał na emeryturę, bo ja bym tego praktycznie nie były w stanie zrobić. Mam nadzieję, że to dobrze wyjaśniłem? Zaproponował mi dwie opcje. Po pierwsze, w Allianz „BasisRente Startup Invest”. Z powodu mojego statusu studenta (co jakoś mię trochę zaniepokoiło, czy nie próbuje mnie tym trochę naciskać?) mógłbym zabrać to na rok, przez co przez pierwszy rok składka wyniosłaby tylko około 43 euro. A po roku byłaby to około 145 euro miesięcznie. Czy masz jakieś uwagi? Druga propozycja, którą mi bardziej polecał, była od Alten Leipziger. Powiedział, że to samo, ale trochę tańsze, a warunki umowy i trochę lepsze i trochę więcej świadczeń. Z powodu statusu studenta składka to 36 euro, a potem 121, co już jest znacznie mniej przy podobnym zakresie usług. Powiedział, że miał już ponad 5 spraw z ubezpieczeniem od niezdolności do pracy i dotychczas żadna nie była kwestionowana, a każdy pod tymi dwoma ofertami, jeśli je mieli, otrzymał pełne świadczenia bez problemów, a w przypadku innych obiektów, zdaniem niego, nie było to takie łatwe i bezproblemowe. Czy to lepiej? Jakie uwagi? Naprawdę jestem tak niezapewniony. Jego argumenty były naprawdę dobre, nie jest głupi, studiuje i jest w swojej firmie jednym z najlepszych doradców bez kiedykolwiek zerwanym ubezpieczeniem od niezdolności do pracy od około 10 roku według jego własnych słów. A także ma certyfikat maklera od IHK. Już zwróciłem mu uwagę na opinie z internetu, a on naprawdę poświęcił mi czas i odpowiedział mi bardzo uczciwie. Jedno z jego stwierdzeń brzmiało, że zawsze znajdą się „czarne owce” i żal, że tak jest, a kiedyś to było tak, że KAŻDY mógł zostać doradcą finansowym, a on studiował po to... Mam wrażenie, że był naprawdę uczciwy ze mną... oczywiście może to być moja naiwność. Ale dlatego właśnie tu jestem. Teraz co do Riester, co dla mnie jest prawie jeszcze ważniejsze. Już trochę się informowałem i zdałem sobie sprawę, że gorszy niż słaby Riester to prawie nie jest, przez kwestie państwowe. Ale chciałbym mieć coś dobrego, więc o to tu chodzi. Opisał mi trzy modele, które są dostępne lub główne modele, raczej zapomniałem o notatkach. Pierwszy był standardowym modelem ze zwyżką liniową. Drugi to taki ze zabezpieczeniem przed fluktuacjami TUŻ przed rozpoczęciem korzystania z polisy. A ostatni, który mi polecił, to taki z gwarantowanym trybem dostawy, gdzie zawsze gwarantowany jest ostatni najwyższy poziom, przez co nigdy nie ma się do czynienia ze spadkami wartości. Brzmi dobrze, ale jedna rzecz się wydaje mi podejrzana... że to oferuje tylko jedno ubezpieczenie (chyba tak mi powiedział). To jest Nürnberger. Składka wynosi 175 euro (prawdopodobnie maksymalna, bo ograniczona przez państwo i nie można więcej), co wydawało się mi logiczne ze względu na korzyści państwowe co roku, a także można odliczyć je od podatku, tak jak w przypadku ubezpieczenia od niezdolności do pracy i dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego. Stwierdził, że oba ubezpieczenia są bardzo dobre, gdyż młoda osoba jest nadal elastyczna, bo może bez strat bezpośrednio skorzystać z Riester, jeśli chce np. nieruchomość lub coś podobnego. Czy to prawda? Wszystko brzmiało dla mnie logicznie, ale jestem bardzo niedoświadczony w tych kwestiach i nie wiem... także już czytałem, że korzyści podatkowe w wieku emerytalnym ponownie podlegają opodatkowaniu, albo coś w tym rodzaju. Mam mu również uznać, że nie chciał mi wcisnąć niczego zbędnego i nielogicznego. Zapytałem go, bo przeczytałem, że takie osoby zazwyczaj proponują także polisy na życie, a on powiedział, że można o tym pomyśleć, kiedy jest się trochę starszym i zarabia się trochę więcej, ale młode osoby potrzebują elastycznych inwestycji, co uważam za bardzo sensowne. Ale oczywiście może mnie zwieść i po prostu pominąć negatywne aspekty... W dalszym ciągu powiedział mi, że kiedy zapytałem go o opinie z internetu, co z tego ma i że oczywiście dostaje koszty realizacji i prowizję, ale to samo dostaje jakiś inny cwaniak z ubezpieczalni... i on ma dostęp do znacznie większej ilości ofert (mówił chyba nawet o 90% produktów), więc ma lepszy wybór. I także, że nie ważne jest JAKIE ubezpieczenie sprzeda, bo zawsze dostaje taką samą prowizję, więc on faktycznie nie sprzedałby mi nic zbędnego i drogiego, bo to po prostu mu nie przynosi... jak to już kilka razy mówił. Uważam, że to są naprawdę sensowne argumenty, które konstruktywnie poprawiają wiele z krytycznych opinii, które pojawiają się w internecie na temat takich osób i firm. Ale jestem wciąż sceptyczny i dlatego potrzebuję opinii na temat tych ofert, czy dla mnie i ogólnie jest to dobra opcja. Potrzebuję WAS. Proszę pomóżcie mi. Czy ten facet mnie oszukuje, czy znalazłem diament, który naprawdę chce tylko mojego dobra. Dziękuję bardzo wszystkim, którzy poświecą trud (więc to już trochę tekstu ) na przeczytanie i pomógł mi. Christian