Witam Panie Niedermeyer,
bardzo dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. Niestety moi rodzice faktycznie popełnili błąd, decydując się na
kredyt w wysokości 41 800
euro, mimo że posiadali środki pieniężne w postaci wspomnianej polisy na życie (około 62 000
euro). Pieniądze te otrzymali na początku marca 2010 roku. Obecnie spłacają około 420
euro miesięcznie wierzycielowi (kasa oszczędnościowo-budowlana) + 500
euro, aby obsłużyć swoje polisy na życie. Niestety do dnia dzisiejszego komunikacja z kasą oszczędnościowo-budowlaną nie była skuteczna. Problemem w tej sytuacji jest fakt, że
kredyt (41 800) został zaciągnięty przez inną firmę (kasa oszczędnościowo-budowlana), niż ta, w której znajduje się polisa na życie. Już rozmawiałem z kasą oszczędnościowo-budowlaną. Z jednej strony nie zgadza się na wcześniejsze zerwanie umowy, ponieważ wtedy jej część zysku (odsetki) zostałaby stracona -> moi rodzice nie mają prawa do wcześniejszego zerwania
kredytu, ponieważ nie chcą sprzedać swojej nieruchomości (byłby to jedyny możliwy szczególny przypadek według BGH). Ponadto kasa oszczędnościowo-budowlana nie zgadza się na uwolnienie polisy na życie w celu jej sprzedaży, ponieważ potrzebują na to nowego zastawu. Jednak moi rodzice nie posiadają dodatkowych zabezpieczeń. Omawiana była również opcja konta podlegającego zajęciu. W tym przypadku moi rodzice musieliby wpłacić 41 800
euro na
konto - których obecnie nie posiadają - a następnie
konto zostałoby zastawione. Na moje pytanie, czy po sprzedaży polisy na życie można wpłacić całą sumę (41 800
euro) i następnie zastawić
konto + ustanowić miesięczne zlecenie stałe w wysokości 420
euro, otrzymałem odpowiedź, że byłoby to zbyt duże obciążenie logistyczne. Kasa oszczędnościowo-budowlana przekazała również negatywną odpowiedź, w której poproszono o kontynuowanie polisy na życie bez wpłat. Firma ubezpieczeniowa udzieliła telefonicznie informacji, że potrzebują potwierdzenia od kasy oszczędnościowo-budowlanej, aby kontynuować polisę na życie bez opłat, ponieważ jest ona zastawiona na tę drugą firmę. Jestem tym bardziej zaskoczony, ponieważ wartość polisy na życie jest o około 20 000
euro wyższa (polisa na życie 62 000
euro;
kredyt 41 800
euro) niż wypłacony
kredyt. Jako ewentualna opcja rozważana jest cesja części zastawu, który obecnie znajduje się w księdze wieczystej. Nie mogę obecnie określić, czy jest to możliwe, ponieważ nie mogę dokładnie oszacować wartości nieruchomości. Ze względu na gromadzenie przez moich rodziców wyższego limitu debetowego z powodu choroby oraz powstawanie dodatkowych kosztów, moim zdaniem jedynym sensownym rozwiązaniem dla moich rodziców jest sprzedaż/wypowiedzenie polisy na życie, ponieważ po pierwsze mogliby spłacić jedno ze swoich
kredytów (posiadają cztery) i po drugie mieliby środki pieniężne. Teraz pytanie brzmi, czy w przypadku zaprzestania przez moich rodziców wpłat zarówno do firmy ubezpieczeniowej (500
euro miesięcznie), jak i do kasy oszczędnościowo-budowlanej (420
euro miesięcznie), kasa oszczędnościowo-budowlana zerwałaby umowę kredytową. Wtedy, moim zdaniem, polisa na życie, która jest zabezpieczeniem, zostałaby wypowiedziana, a z tej sumy zostałby pokryty zarówno
kredyt + odstępné dla kasy oszczędnościowo-budowlanej, jak i pozostała kwota wypłacona moim rodzicom. Albo jeszcze kas oszczędnościowo-budowlana złoży pozew o wykonanie umowy. Moim zdaniem oznaczałoby to, że musiałaby ona składać pozwy co miesiąc przeciwko moim rodzicom za niespłacanie 420
euro. Mam mniej zmartwień w związku z firmą ubezpieczeniową - mam nadzieję. Czy moje rozumowanie jest właściwe czy się mylę? Niestety jest to ostatnia możliwość, aby moi rodzice mogli zachować swój
Dom. Z góry dziękuję za odpowiedź i pomysły.
Serdeczne pozdrowienia i dużo dziękuję,
Claudia