- pn paź 18, 2010 3:43 pm
Cześć!
Wśród tylu miłych postów na tym forum postanowiłam wreszcie odważyć się i napisać.
Wraz z mężem i synem zarezerwowaliśmy podróż na czas ferii jesieni. Specjalnie wykupiliśmy ubezpieczenie od rezygnacji z podróży, ale zupełnie bez złośliwości. W zeszłym tygodniu mąż dowiedział się, że może nie położyć się na pokładzie samolotu, ponieważ w pracy został zaplanowany projekt, w którym będzie potrzebny. Nie jest to jeszcze pewne, ale dowiedzieliśmy się, że to ubezpieczenie od rezygnacji z podróży najprawdopodobniej zwraca koszty tylko w przypadku choroby.
Czy to jest standardowe postępowanie, czy też warto kontynuować poszukiwania i domagać się zwrotu kosztów?
Pozdrawiam.