Moja odpowiedź: Nie, bez BSV
1. Jeśli te 180 € natychmiast trafiają na spłatę, spłata jest szybsza, ogólnie ponosi się mniejsze koszty odsetkowe i przy zakończeniu trzeba refinansować mniejszą sumę (wtedy nawet podwójnie i potrójnie wyższe odsetki nie boli tak bardzo.)
2. BSV generuje koszty (zazwyczaj) prowizji (1-2% sumy
kredytu hipotecznego, która jest około dwukrotnością faktycznej później wziętej sumy
kredytu, reszta to własna oszczędność (zazwyczaj wymagane 40-50%).
3. Oszczędności generują oprocentowanie odsetek, które nie rekompensuje inflacji (0,5 - 1,5%).
4. Opłata w wysokości 1%-2% sumy
kredytu hipotecznego za to samo, również nie jest rzadkością.
5. Dość wysokie raty spłat przy bieżącym kredycie hipotecznym!
6. Co zrobić z BSV, jeśli nie jest potrzebne, bo wzrost w międzyczasie nieco nas dosięgnął?
Moja rekomendacja: Lepiej załatwić 10 lub 15
kredytów ratalnych (przy takiej stopie procentowej).
Zaleta: stała stopa procentowa, jasne warunki, możliwość wypowiedzenia po 10 latach.
Ustal przewidywalną spłatę: 2%.
Ale: pozostaw opcję dodatkowej spłaty powyżej 5%, ale przynajmniej 5% rocznie! I skorzystaj z niej zawsze, gdy to możliwe, co roku!
Resztę budżetu konsekwentnie oszczędzaj/inwestuj/czekaj na wzrost stóp procentowych - tak jak w przypadku Bausparera, a może nawet więcej
Przy okazji po zakończeniu umowy zapłać pozostałą kwotę
kredytu i po sprawie, albo przynajmniej trzeba będzie refinansować mniejszą kwotę.
Cała ta operacja jest nie tylko tańsza, ale ma też tę zaletę, że nawet w gorszych czasach istnieje duża elastyczność, która nie musi być dodatkowo uwzględniana i pozwala na dopasowanie konstrukcji do warunków lub własnych życzeń.
Dziedzina jest jednak jeszcze silniejszym warunkiem koniecznym.
Proszę, policz to samodzielnie - ja tylko chcę zaoferować jakiś punkt wyjścia!