Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Masz wiedzę na temat rynków? Jak wpływają one na giełdę? Jakie są przyszłe trendy gospodarcze? Na tym forum możesz wymieniać się poglądami z innymi użytkownikami.

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
O rany! Wczoraj wieczorem sprzedałem akcje, bo wydawały mi się zbyt ryzykowne. W ostatnich dniach ich cena stale spadała poniżej mojej ceny zakupu, aż w piątek wróciła na ten poziom. Właśnie wtedy je sprzedałem, licząc na krótkoterminowy spadek, aby uzyskać lepszą cenę zakupu. No cóż, było to rozsądne posunięcie, nie poniosłem żadnej straty... GDYBY TE AKCJE DZISIAJ NIE PODSKOCZYŁY O 50%!!!!!!!!!!!!! Teraz pewnie wiecie, jak się teraz czuję... Co robicie w takich sytuacjach? Jak się uspokajacie? Naprawdę chciałbym się teraz zakopać w ziemi! Muszę jakoś się rozerwać, ale jakoś mi to nie wychodzi! Trzeba mieć takiego pecha, cóż, z błędów się człowiek uczy, ale znowu to był tylko rozsądek, który mnie nakłonił do tego. Pozdrowienia

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez beta
Greenshift ? :lol:

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez beta
the Godfather pisze: Tak teraz wiecie, jak się czuję...
Czy wiesz, co to frustracja? Kiedy masz pełny album Panini, cztery razy Kahna, a potem stawiają Lehmana w bramce :? Pozdrowienia

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez Dany1
beta pisze: Cytat z Ojca Chrzestnego Więc teraz wiecie, jak się czuję... Wiesz co to frustracja??? Kiedy masz pełny album Panini, 4 razy Kahna, a potem stawiają Lehmana w bramce :? Pozdrowienia
Cześć Beta Ty na pewno masz dobrze... prześlij mi Kahna... tonę w deszczu... Dzisiaj trening juniorskiej drużyny piłkarskiej został odwołany, 80% boiska zalane, 4 kaczki ścigały się w wyścigu. Co do Lehmana... ma słabe ustawienie...

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez Simona
the Godfather pisze: O rany! Wczoraj wieczorem sprzedałem akcję, bo uważam ją za zbyt ryzykowną. W ostatnich dniach ciągle była poniżej mojego EP, aż do piątku, kiedy znowu była na poziomie EP. Właśnie wtedy sprzedałem, licząc na krótki spadek, aby uzyskać lepsze EP. No cóż, to było rozsądne, nie odnotowałem żadnej straty... GDYBY TA AKCJA DZISIAJ NIE WZROSŁA TYLKO O 50%!!!!!!!!!!!!! Teraz już wiecie, jak się czuję... Co robicie w takich sytuacjach? Jak się uspokajacie? Naprawdę mogę się zaprzeć! Muszę jakoś się rozproszyć, ale po prostu nie potrafię! Takie nieszczęście trzeba najpierw przeżyć, no cóż, z błędów się uczy, ale to znowu była tylko rozsądność, która objęła nade mną kontrolę. Serdeczne pozdrowienia
Jak byś się poczuł, gdyby akcja spadła o 50%? To chociaż się zdarza. - Pozdrowienia, Simona

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez Adrian
Cześć, przynajmniej nie poniosłeś straty w ciągu ostatnich 2 dni. Wartość moich opcji na Apple znacząco spadła w ciągu kilku godzin. To moje pierwsze opcje, które sprzedałem na minusie. Choć na szczęście opcje na ABB są wciąż na plusie.

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
Tak, przynajmniej żadnej straty. Mimo wszystko, to tak, jakbym strzelał w poprzeczkę, a w ostatniej chwili ktoś przesunął bramkę o 1 cm.

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez beta
the Godfather pisze: Ja, immerhin kein Verlust. Trotzdem, als würde ich in das Lattenkreuz schiessen und im letzten Moment verschiebt jemand das Tor um 1cm. (@beta, ja, du warst wohl voll dabei was :lol: :roll: )
Cześć Godfather Tak, nawet ślepej kurze czasem się trafi ziarnko :lol: https://www.boersenportal.ch/forum/viewtopic.php?t=271 Jest równie możliwe, że Greenshift zaraz znów odpłynie. Śledzenie aktualności tutaj uważam za stracony czas. Aktualnie -17% w ciągu dnia. Osobiście pozwalam im tam leżeć wiecznie. Być może się rozwiną tak jak Microsoft, a pewnego dnia bank powiadomi mnie, że mam niezmniejszone konto na moje nazwisko, z kilkoma milionami dolarów, ....ale prawdopodobnie będzie inaczej :? Obecnie to gra spekulacyjna - i moda na wartość. Pozdrowienia

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez beta
W Dzień Pracy mój portfel wzrósł tylko o 36$. I to głównie dzięki Greenshift. Skromne zyski, ale dzisiaj jesteśmy solidarni, a nasze myśli są z miłymi pracownikami plantacji, w szczególności z pracownikami bananów z Chiquita :? Pozdrowienia, udanego początku maja.

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez Dany1
beta pisze:W dniu pracy moja depozyt wzrósł zaledwie o 36$. I to tylko dzięki Greenshift. Cześć Beta Jeśli jutro będzie jeszcze gorzej...

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez Simona
A jutro będą to już relacje z wczoraj: Otwarcie na CH: dalszy spadek 31.05.2006 09:28 Po słabych danych z zagranicy, szwajcarska giełda przewidywalnie rozpoczęła dzień od spadków. Trwająca od pewnego czasu korekta prawdopodobnie jeszcze się nie zakończyła. Dow Jones ponownie doświadczył słabości, a japońska giełda również wykazała wyraźne osłabienie. Nadal nastroje na rynku obciążają obawy o ceny ropy i lęki związane z oprocentowaniem. giełda szwajcarska również nie może się temu oprzeć. Co prawda indeksy mogą się w pierwszej godzinie handlu oderwać od poziomów najniższych. SMI musi jeszcze ponieść stratę 0,32 procent na poziomie 7509 punktów. Również bardziej rozległy indeks SPI słabnie i traci 0,37 procent na poziomie 5847 punktów. Niewielu zwycięzców Kompanie na SMI są rzadko w górze. Na plusie są m.in. Lonza (+ 0,12 procent), Givaudan (+ 0,45 procent) oraz - wbrew trendowi w sektorze ubezpieczeniowym - Baloise (+ 1,37 procent). Lonza stawia czoła obniżeniu przez Credit Suisse. Szerokie straty W innych przypadkach dominują straty. Co prawda spadki na początku handlu są do zniesienia w porównaniu z poprzednim dniem. Najwięcej cierpią ponownie te tytuły, które ostatnio przeżywały już szaleńczy jazdę. Do tej grupy należą ABB (- 1,64 procent) oraz ubezpieczyciele ZFS (- 1,29 procent) i Swiss Life (- 1,57 procent). Relatywnie dobrze trzyma się Swiss Re (- 0,06 procent). To pomimo obniżenia przez ING rekomendacji dla tego tytułu do Hold oraz obniżenia ceny docelowej. Ciężkie ciężary nierówno Wiodące na indeksie ciężary nie poruszają się w jednym kierunku. Podczas gdy Nestle (+ 0,35 procent) i Roche (+ 0,05 procent) lekko wspierają rynek, Novartis (- 0,74 procent) odnotowuje straty. Nie w dobrym dniu są UBS (- 0,44 procent), podczas gdy Credit Suisse (+ 0,22 procent) mogą odzyskać po początkowych stratach. Swisslog odrabiają straty Na szerszym rynku Swisslog (+ 3,9 procent) podąża w kierunku wzrostu. Także Esmertec (+ 3,2 procent) zanosi się na pozytywny obrót, gdzie po ostatnim załamaniu odpowiedzialny jest głównie element spekulacyjny. Również Ypsomed (+ 2,2 procent) trochę odbijają się po wczorajszym spadku. (scc/mas) ************************************************** *********** A jutro i w piątek zobaczymy wiele istotnych danych z USA. Założenie, że będą one nadzwyczajnie dobre, ma rację? W końcu trzeba znów na wznak manipulować, inaczej nic nie stanie na przeszkodzie światowemu kryzysowi :!: Dlatego nie powinno się w panice sprzedawać wszystkiego, nawet jeśli jest na stratę. Kupować, albo po prostu zostawić. Zawsze znajdą się motywowani i finansowo silni inwestorzy, którzy potrafią wykorzystać takie okazje i wspierać falę wzrostową.- 8) No to do jutra...- droga Finansowa, czy może chcecie niedługo sami pracować :?: musicie? :twisted: :lol: Pozdrowienia Simona

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez richard100
Trzeba przyznać, że wielu inwestorów opuszcza pole bitwy na giełdzie z frustracją. Wyjmują swoje pieniądze i lokują je w długoterminowe lokaty. Byłoby interesujące dowiedzieć się, ile kapitału tak jest wycofywane z rynku akcji. W rzeczywistości istnieją statystyki na wszystko. Czy istnieje również taka na ten temat? Czy ktoś wie coś dokładniejszego? Pozdrowienia, Rich

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez Karat
Cześć Rich Jest wiele statystyk. Być może nawet niektóre z nich są prawdziwe! Pozdrowienia Karat

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
Przypuszczam również, że wielu uczestników kursów w maju i czerwcu szukało lub będzie nadal szukać sposobu na wyjście z giełdy. Częściowo z powodu niewiedzy zainwestowali zbyt dużo, podjęli większe ryzyko, niż byłoby to wskazane, a na końcu przyszła oczywiście chciwość. Ale właśnie to sprawia, że teraz jest to coraz bardziej interesujące. Im mniej ludzi jest zainteresowanych giełdą, tym więcej inwestuję. Jestem zajęty budowaniem swojego portfela preferowanych akcji i ciągle kupuję tanie tytuły. Obecnie preferuję branże farmaceutyczną, biotechnologiczną, telekomunikacyjną i nieco ubezpieczeniową. Półprzewodniki są nadal pod obserwacją, ponieważ obecnie wydają mi się trochę za drogie. Wstrzymuję się również od inwestowania w branże medycyny technicznej, energię i artykuły spożywcze, z kilkoma wyjątkami. Jestem jednak gotów inwestować w korzystnych cenach. Przez najbliższe 5 tygodni będę dużo podróżować i dlatego nie będę w stanie raportować wszystkich moich wrażeń.

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez Simona
Wiele osób wysiadło, zwłaszcza duzi inwestorzy (dowód bankowy w tej chwili). Panika więc zadziałała. Mimo że moim zdaniem dane z USA nie były takie złe, nie były wyjątkowo dobre, ale pod względem statystycznym nie był to powód do PRZEOGRANIA w takim stopniu. Teraz można mieć pieniądze. Odbite, darowane, po prostu pozostałości po inwestorach. Tak więc giełda może teraz zacząć ponownie rosnąć. Nowi i inni inwestorzy będą kupować, a ci, którzy czekali na ten moment, po prostu po niższych cenach. Jutro jest nadal koniec półrocza - gdzie można jeszcze coś stracić (?) Czy wallstretowscy pesymiści dobrze zarobili? Po osiągnięciu założonego celu (bez terroryzmu i wojny) prawdopodobnie teraz nie ma tak dużego znaczenia, czy stopy procentowe zostaną podniesione, czy nie. No cóż. Media powiedzą nam. Od lipca sytuacja może się ponownie znacząco poprawić, moim zdaniem. Jeśli ktoś chce dzisiaj złapać okazję... Ja zamierzam najpierw wyjechać na wakacje i spędzić trochę czasu nad morzem. Pozdrowienia, Simona

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
Cześć Simona Jeśli chodzi o mnie, wstrzymuję się z nową inwestycją. W krótkim okresie może być jednak napięcie, ale deficyty państw nie zmniejszyły się. Jeśli gospodarka ochłodzi się w drugiej połowie roku po podwyżkach stóp procentowych, będzie jeszcze gorzej. Nadal jednak trzymam się akcji surowców.

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez Simona
To na pewno też nie jest błędne; jak pamiętam, jesteś bardziej nastawiony na długoterminowe inwestycje. Gdy mówię o chwili obecnej, mam raczej na myśli inwestorów/traderów działających krótkoterminowo. A co z jesienią? Cóż, mam nadzieję, że będzie dobrze, i myślę, że można będzie znowu być dość optymistycznym w sierpniu, bo na pewno będzie się chciało uspokoić inwestorów. (To działa całkiem dobrze, gdy używa się odpowiednich środków, bowiem inwestor jest gotowy szybko zapomnieć). Chodzi tu raczej o to, jak się chce, aby było, niż jak jest naprawdę i jak się to sobie wmawia! Nie wiem jednak. Działam krótkoterminowo. Chciałbym tylko bardzo, żeby nie było jakiegoś ukartowanego bałaganu, którego jeszcze nie znamy. Zawsze trzeba być czujnym... 8) Pozdrowienia, Simona

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
Orientuję się raczej w długim terminie, to prawda. Mimo wszystko interesuje mnie to, co się teraz dzieje, staram się jak najlepiej się z tym zapoznać. Po prostu nie mam czasu na krótkoterminowe transakcje, a do tego potrzebne byłoby więcej wiedzy. Ostatnia korekta surowców była gwałtowna, ale teraz wszędzie mówi się, że to doskonała okazja i wzrost będzie kontynuowany. Mi to pasuje. Jak na razie nie odnotowałem żadnych strat, chociaż część zysków zniknęła. Mimo to trzymam większą gotówkę w zanadrzu na wszelki wypadek.

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez richard100
Przeczytane dzisiaj w FuW. w liście od czytelnika. Tak, w większości punktów zgadzam się z autorem. Szczególnie ostatnie zdanie. Pozdrowienia Rich List od czytelnika «Teraz potrzebna jest cierpliwość» FuW Nr.47 z 17 czerwca Ja również zmniejszyłem swoje zaangażowanie w akcje i czekam na nową okazję do wejścia. Media również ponoszą część winy za obecną ogromną zmienność: „Sprzedaj w maju i won” lub „Lęki przed inflacją i podwyżkami stóp procentowych” to tylko kilka z przerażających wskazówek w prasie. Kilka lat temu myślałem m.in. o Blue chips Zurich FS i Swiss Re, że musi nadejść czas na zmianę sytuacji. Gdzie jestem teraz? Nadal mam tylko 50% wartości z tamtej pory. W przypadku Swiss Re akceptowalny poziom prawdopodobnie już nigdy nie zostanie osiągnięty. Czy Zurich FS osiągnie ten poziom, okaże się. Nawet dwunastoletnie zaangażowanie w fundusz nie przynosi mi żadnego zysku, ale już bankowi tak. Jako osoba z urazem nie będę już milczeć w obliczu masowych korekt cen. Kiedy Jürg Althaus, Chief Investment Officer grupy banków kantonalnych St. Gallen, mówi w wywiadzie z FuW z 17 czerwca „Dyscyplinowany inwestor powinien raczej trzymać się swoich długoterminowych celów i nie poruszać się pod wpływem krótkoterminowych kaprysów rynków”, wywołuje to we mnie jako inwestorki jedynie lekki uśmiech politowania. Moje motto dzisiaj brzmi: Jeśli inwestorzy zwariowali, to niestety ja też muszę to zrobić. Banki się cieszą, bo dzięki temu prosperuje ich działalność. Czasami zastanawiam się, czy wahania na giełdzie nie są inscenizowane przez nich. Erika Affolter, Bern

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez 2cybercrash
Nie widzę tego zupełnie tak, jest krótkoterminowo całkowicie niemożliwe oszacować, czy mała dziura jest do wytrzymania, czy też będzie trzeba przejść przez solidną recesję giełdową. Zawsze trzymaj wysoki stan gotówki i rezerw, zabezpieczaj zyski z góry podczas euforii, nie czekaj, aż wszystko runie. Następnie inwestuj wyłącznie w jakość i to w przyjaznych cenach dla klientów, dostosuj swoje inwestycje tak, aby można było handlować nimi przez tygodnie lub miesiące, zrealizuj to, co szybko rośnie na niższym poziomie. W ten sposób można przetrwać krytyczny okres gospodarczy/giełdowy i wytrzymać go kapitałowo z drobnymi rysami. Nie mówię, że mam sytuację obecną dobrze opanowaną. W każdym razie raporty z zyskami i bilanse uzasadniające niskie kursy wzrostu. Teraz chory rynek sprzedał praktycznie wszystko! A mimo to nic się nie rusza!

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez richard100
Cześć Cybercrash, Muszę być może sprecyzować, gdzie zgadzam się ze współautorką. Rzeczywiście, wiele akcji nadal znajduje się znacząco na minusie pomimo wysokich notowań giełdowych dla inwestorów, którzy zainwestowali w 2000 roku. 50% strat jest tam całkiem możliwe. Kilka przykładów: CLN, CIBN, RUKN, ZURN, SLHF. Jest wiele funduszy, które wciąż znacząco tracą, w zależności od momentu wejścia. Banki z pewnością nie należą tu do przegranych. Ja również miałam fundusz Säule 2 w CS (nazywał się BGV Maxi), który przez 6 lat nie miał pozytywnej wydajności. Czasami moje straty wynosiły 30%. Następnie nieco się podreperowały wraz ze wzrostem cen akcji. Kiedy osiągnęły poziom wejścia, zrezygnowałam z nich z frustracji, z myślą, że poza kosztami nie ma to sensu. Myślę także, że dla banków nie ma nic gorszego niż stagnacja kursów. Nikt nie chce kupować, nikt nie kupuje. Taka niestabilność na giełdzie z pewnością jest mile widziana przez banki, ponieważ przynosi prowizje. Nikogo nie można winić za podejrzenie, że mają one w tym swoje ręce. :wink: Pozdrowienia, Rich

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
Dobry post, Rich. Może warto dodać, że tylko 20% funduszy udaje się pokonać benchmark (np. indeks SMI). Z tego powodu bardziej opłacalne jest inwestowanie bezpośrednio w indeks za pośrednictwem ETF. W 80% przypadków jest to bardziej dochodowe i zdecydowanie tańsze, ponieważ pomija się wynagrodzenia menedżerów funduszy. P.S. (offtopic): Co sprzedaje przedstawiciel odkurzaczy? - Oczywiście, odkurzacze. Co sprzedaje przedstawiciel ubezpieczeniowy? - Ubezpieczenia. A co sprzedaje przedstawiciel narodu?

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez Mustang98
Na początku 1999 roku, gdy bańka internetowa była obecna, pomyślałem, że mogę zredukować ryzyko zaangażowania w fundusz inwestujący w technologie. Plan zakładał comiesięczne wpłaty w wysokości 200 zł. W banku Sarasin zdecydowałem się na Tec Sar. Cena na początku wynosiła 750 zł. Od tego momentu tylko spadała, ale szybciej niż Nasdaq. Uczestniczyłem przez 5 lat, potem postanowiłem zakończyć, sprzedać. Nigdy nie widziałem powrotu na dobre poziomy. Straciłem 80% i zapominałem. Przykład firmy Corning (producenta kabli światłowodowych): zakupiona w 2001 roku za 12 zł. W międzyczasie w 2002 roku spadła do 2 zł. Sprzedałem w 2003 roku za 15 zł, a potem poszła w górę do 40 zł. Trzeba było być bardziej wytrwałym. Decyzję o przetrwaniu strat podejmuję intuicyjnie, a także w zależności od tego, czy firma wypłaca dywidendę. Teraz muszę jeszcze przetrzymać ops :(

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez Karat
Dzisiaj wygląda na to, że znów dostaniemy lekarstwo na nasze dusze inwestycyjne. Dobre dane z Ameryki i Japonii prawdopodobnie też pobudzą europejskie giełdy. Jakie możliwości teraz się przed nami otwierają i co jest sensowne? - Czy wzrost jest raczej trwały, czy też krótkoterminowy wzrost daje możliwość wyjścia z pozycji i pozyskania amunicji, aby po kolejnym spadku znowu zbierać? - Po prostu pozwolić, aby wszystko poszło swoim torem, w nadziei, że do końca roku wszystko będzie jeszcze lepsze, nawet z kolejnym zawahaniem? Tak, gdyby się to tylko wiedziało? Karat

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez richard100
Tak, dzisiaj kursy zostaną otwarte na plusie. 26Pkt na plusie zgodnie z rynkiem przed otwarciem. Jedyny tytuł na minusie CLN (Ex. Div. 25 Rp.) Mogę sobie wyobrazić, że wielka letnia burza już minęła. Teraz przyjdą wyniki kwartalne, a powinny być bardzo dobre. Czy to życzenie? Zobaczymy. Pozdrowienia Rich

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez 2cybercrash
Obserwacja wykresów wielu poszczególnych akcji sugeruje dalsze potężne wstrząsy. Konieczna jest szybka zmiana myślenia. Dotyczy to wszystkich ważnych segmentów, takich jak Highblech, Bioblech, surowce. Równowaga konsumencka konsumenckie akcje dochodowe, np. wczoraj wszystkie bezpodstawne spadki, takie jak GE, PFE, Clorox itp. Zawsze buduj transakcje przeciw trendowi i przenikaj przez nie, patrz wczorajszy gwałtowny wzrost cen na wszystkich metali szlachetnych, metalach przemysłowych. dolar jak zwykle reaguje z wyprzedzeniem. Guru Crach mówił wczoraj o letnim spadku, dziś już znowu odczuwa mrowienie kursu, mówi o krótkoterminowych, o upraszczaniu nęcących zakupów z celami kursowymi od znanych i cenionych amerykańskich instytucji. Ostrzegam przed Adecco z celem kursowym 100. Wypisałem się z Adecco. Ubezpieczenia jedynie Swiss Life i Zürich, handel frakcjonowany. SwissRe jest na zawsze wyprzedany. Dziś Roche, Novartis, Nestle minimalnie przychylne kursowi, niewystarczające do transakcji. Dobrze byłoby, gdyby po skurczeniu Richemont stałe się atrakcyjne do handlu.

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
Najlepiej to widać na danych Dow: Obecnie jest pomiędzy średnią ruchomą 100 a 200. Jeszcze nic nie zostało zdecydowane. Brak wyraźnego trendu. Pozostanie na zewnątrz i poczekanie również jest opcją. Nie zawsze trzeba być zainwestowanym.

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
Ach, co za znowu tylko mi się przytrafiło. Zarezerwowałem akcje, ustaliłem nawet limit cenowy. Cena trochę przeskakuje ten limit, schodzi nawet poniżej. Co się dzieje? Nic!! ZKB po prostu odmawia mi zakupu akcji, niewiarygodne!!! Co się później stało z ceną, możecie sobie wyobrazić, +96%. Dzięki droga ZKB!!!!! :evil: Czy to normalne? Czy zdarzyło Wam się kiedyś, że zlecenie po prostu nie zostało wykonane??

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
the Godfather pisze: Meine Güte, sowas kann auch wieder nur mir passieren. Ich buchte einen Titel, setzte auch eine Limite. Der Preis trampelt etwas auf der Limite rum, geht auch drunter. Was passiert? Nichts!! Die ZKB will mir die Aktie einfach nicht kaufen, unglaublich!!! Was mit dem Preis nachher passiert ist könnt ihr euch sicher ausmalen, +96%. Danke liebe ZKB!!!!! :evil: Ist sowas normal? Hattet ihr das auch schonmal, das der Auftrag einfach nicht ausgeführt wird??
Tak, niestety to jest normalne. Niedawno miałem bardzo podobne doświadczenie z moim amerykańskim brokerem. Chodziło o tytuł Goodyear. Cena już wzrosła o 2%, ale z powodów związanych z analizą techniczną wydawało się, że spadnie z powrotem. Dlatego złożyłem zlecenie na 7 tysięcy i nie zwróciłem na to uwagi... Następnego dnia zauważyłem, że zlecenie nie zostało zrealizowane, mimo że kurs spadł poniżej mojego limitu w ciągu dnia. Tymczasem, prawie 24 godziny później, mógłbym zarobić 500$ i oczywiście bardzo się zdenerwowałem. Zapytałem o to i otrzymałem następującą - zadowalającą - odpowiedź: Zlecenie z limitem zostanie zrealizowane, gdy cena akcji przekroczy ustaloną cenę limitową, a w przypadku kupna cena sprzedaży musi spaść do Twojego limitu przed zrealizowaniem zlecenia. Być może transakcje, które widziałeś po cenie 12,80 $ były dla osób sprzedających swoje udziały specjaliście po cenie kupna. Cena musiałaby spaść więcej, aby Twoje zlecenie zostało zrealizowane. Kolejną cechą zleceń z limitem do rozważenia jest to, że są one podporządkowane zleceniom rynkowym. Nawet gdy cena akcji osiągnie określoną cenę, osoby składające zlecenia rynkowe są obsługiwane w pierwszej kolejności. Zlecenia z limitem są realizowane w kolejności ich otrzymania po wykonaniu wszystkich zleceń rynkowych. Inwestorzy z limitem kupna po cenie 12,80 $ i którzy złożyli je przed Tobą, dostaną swoje udziały jako pierwsi. Istnieje możliwość, że ludzie kupią akcje po Twoim limicie i ta transakcja spowoduje wzrost ceny zanim Twoje zlecenie zostanie zrealizowane. Krótka konkluzja: Zwracaj uwagę na cenę kupna/sprzedaży! I zlecenia z limitem są realizowane w pierwszej kolejności! Wygląda na to, że tutaj również tak było. Teraz moja złość minęła. To przeszłość i nic już nie mogę zmienić. Wydaje się, że ustawiłem limit trochę zbyt chciwie. Mój średniak teraz jest znacznie wyższy. Lekcja z tej historii: Nie ustawiaj zbyt ostrych limitów i nie denerwuj się zbyt bardzo, ponieważ wtedy to już nie jest strata pieniędzy, tylko staje się stratą umysłu.

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
Tytuł brzmiał Esmertec, prawda?

Re: Frustracja związana z giełdą...

Napisany przez ADMCI4
Seven pisze: Czy tytuł to była Esmertec, czyż nie?
Nie, lifeline biotechnologies czy coś w tym rodzaju, oczywiście absolutnie spekulacyjny tytuł. Ponieważ tytuł jest notowany na OTC, ten incydent nie jest niczym nadzwyczajnym, ponieważ po pierwsze wolumen obrotu nie jest szalenie duży, a po drugie, jako zagraniczny kupujący, w zasadzie wychodzi się na tym krócej, ponieważ przede wszystkim realizowane są krajowe zlecenia.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata