Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Masz wiedzę na temat rynków? Jak wpływają one na giełdę? Jakie są przyszłe trendy gospodarcze? Na tym forum możesz wymieniać się poglądami z innymi użytkownikami.

Re: Pytania początkujących

Napisany przez Arkos
Cześć, właśnie założyłem konto depozytowe i chciałbym w najbliższej przyszłości być może zamówić udziały funduszu. Czy mogę wyszukać fundusz w moim depozycie za pomocą numeru ISIN i następnie go kupić? Obecnie zawsze widnieje tam jednak opłata emisyjna w wysokości 5%. Zawsze można znaleźć dystrybutorów funduszy, którzy pobierają mniejsze lub nawet żadne opłaty. Jak jednak mogę je kupić od nich? Czy to możliwe tylko wtedy, gdy mam konto u nich, czy trzeba podać inny numer ISIN? Drugie pytanie brzmi, czy mogę kupić na różnych giełdach po różnych cenach. Rozumiem to dobrze? A jeśli tak, czy mogę sprzedać udziały tylko tam, gdzie je kupiłem, czy na dowolnej innej giełdzie? Dzięki

Re: Pytania początkujących

Napisany przez Birgit
Cześć Arkos, w jakim banku masz konto maklerskie? Niektórzy pośrednicy współpracują z określonymi bankami maklerskimi. Gdy już wybierzesz brokera, wysyłasz do swojego banku maklerskiego dokument, na którym będzie napisane, kto będzie Twoim nowym pośrednikiem. Taki wniosek otrzymasz od brokera. Wniosku można także znaleźć informacje o rabacie, który broker oferuje. Rabat zostanie zapisany na Twoim koncie maklerskim. Proces ten trwa kilka dni. Następnie dokonujesz transakcji normalnie za pośrednictwem swojego banku maklerskiego, korzystając z odpowiedniego rabatu od brokera. Pozdrawiam, Birgit

Re: Pytania początkujących

Napisany przez Arkos
Deutsche Bank Max blue. Dzięki za odpowiedź.

Re: Pytania początkujących

Napisany przez EuroPaule
Arkos pisze: Cześć, właśnie założyłem konto maklerskie i w najbliższym czasie chciałbym być może zamówić udziały funduszu.
Cześć, Abyś od razu nie wydał się laikiem, zawsze powinieneś pisać fundusze z s na końcu, także przy wpłacie. Cytat Arkosa Zawsze znajdziesz firmy dyskontowe oferujące mniejsze lub żadne opłaty manipulacyjne. Jak jednak mogę je kupić? Czy muszę mieć konto u nich, czy wystarczy wpisać inną liczbę ISIN? ISIN lub WKN zawsze są takie same. Zamknij konto w Deutsche Bank, zanim doprowadzi cię ono do ruiny, i przejdź do jednego z wymienionych dyskontów. Tam możesz założyć konto w specjalnym banku funduszowym. To ma sens, jeśli chcesz handlować tylko funduszami (co dla początkujących ma absolutny sens!) Cytat Arkosa Drugie pytanie brzmi, czy mogę kupić akcje w różnych giełdach po różnych cenach. Czy dobrze to rozumiem? A jeśli tak, czy mogę sprzedać te akcje tylko na tej giełdzie, gdzie je kupiłem, czy też na dowolnej innej giełdzie? Fundusze zazwyczaj są bezpośrednio sprzedawane przez fundusz inwestycyjny. Fundusz zawsze odkupi twoje udziały. Handel funduszami na giełdzie ma sens tylko w wyjątkowych przypadkach. Wspomniane wyżej banki funduszowe zazwyczaj handlują bezpośrednio z funduszem inwestycyjnym. Pozdrawiam, Paule

Re: Pytania początkujących

Napisany przez Graufell
EuroPaule pisze: Handel z funduszami giełdowymi ma sens tylko w wyjątkowych przypadkach.
Nasz stary punkt sporu. Jestem zwolennikiem kupowania funduszy poprzez giełdę. Arkos, tak, przeczytałeś to dobrze. Możesz prawie wszystkie fundusze kupić jako jednorazową inwestycję bezpośrednio przez giełdę. Nie płacisz opłaty za nabycie, ale tylko opłatę transakcyjną przy zakupie, która jest obliczana na podstawie wartości zlecenia. Jeśli chcesz pozbyć się udziałów w funduszu, możesz bezpłatnie zwrócić je spółce funduszu. Według mnie giełdowy handel ma oprócz oszczędności kosztów następujące zalety: Nie musisz zakładać nowego konta u banku funduszy, ale w zwykłym przypadku możesz handlować przez swój bank. W kilka minut fundusz zostanie zaksięgowany na twoim koncie. Bez względu na to, czy chodzi o sklep z funduszami czy giełdę: oba warianty są dobre. Oszczędzasz na opłatach za nabycie.

Re: Pytania początkujących

Napisany przez EuroPaule
Graufell pisze: Nasz stary punkt sporny. Jestem zwolennikiem kupowania funduszy przez giełdę.
Cześć Graufell, Wszystkiego najlepszego wolności słowa! A teraz moje kontrargumenty, aby zainteresowany czytelnik mógł znaleźć swoją drogę. Cytat od Graufella Nie płacisz opłaty za emisję, ale tylko opłatę transakcyjną przy zakupie, która obliczana jest w zależności od wartości zlecenia. Tutaj przewaga kosztowa jest jasna na korzyść dyskonta. Jeśli wybierzesz odpowiedni, również tutaj kupisz bez opłaty za emisję. Koszty transakcyjne jednak nie są naliczane. Opłata za prowadzenie rachunku depozytowego wynosi zazwyczaj około 40 euro rocznie. Ale przecież do handlu giełdowego potrzebny jest również rachunek depozytowy. Niektóre dyskonty nawet przekazują część prowizji z posiadanych aktywów klientowi w formie nagrody lojalnościowej. Cytat od Graufella Handel giełdowy ma moim zdaniem poza oszczędnościami kosztowymi następujące zalety: Nie musisz zakładać nowego rachunku depozytowego w banku funduszy, ale zwykle możesz handlować przez swój bank. Nie widzę naprawdę przewagi kosztowej giełdy nad dyskontem. Ponadto w banku funduszy (dyskoncie) można prowadzić plany oszczędnościowe w tym samym depozycie. I na myśl o załatwianiu spraw funduszy za pośrednictwem banku domowego przechodzi mnie dreszcz na myśl, że przyjrzałem się zbyt wielu bankom domowym... Cytat od Graufella W kilka minut fundusz jest zaksięgowany u Ciebie. Można to uznać. Jednak pytanie brzmi, do czego to się przydaje? Przy sprzedaży, czyli gdy zależy na szybkim uniknięciu strat, znowu liczy się wolny sposób przez spółkę funduszy. Jeszcze jedna korzyść przemawia za bankami funduszy / dyskontami: Tam nie trzeba kupować całych jednostek, można więc ulokować dowolną kwotę dokładnie tak, jak się chce. Bez względu na to, jaka jest aktualnie wysokość ceny jednostki funduszu. Sądzę, że handel przez giełdę ma sens tylko wtedy, gdy ktoś i tak jest tam aktywny i infrastruktura oraz wymagana wiedza są już dostępne. Nowicjusze wydają mi się raczej zdezorientowani, jak to pokazują pytania o różne miejsca handlu. Teraz Arkosie, twoja kolej. Jaką szynkę by Pan chciał? Pozdrowienia, Paule

Re: Pytania początkujących

Napisany przez Arkos
Hm więc jeśli mogę to jeszcze raz podsumować, istnieją dwie możliwości: 1. Mogę otworzyć konto maklerskie w banku funduszowym, który bezpośrednio odkupuje udziały funduszu. Nie ma opłat za transakcje, a mogę używać dowolnie małych sum pieniędzy. Jedynym kosztem są opłaty emisyjne, które mogą być mi obniżone przez rabat, oraz opłata za przechowywanie. 2. Otwieram konto maklerskie w moim banku, co w moim przypadku jest również darmowe, i kupuję fundusze bezpośrednio na giełdzie. Nie płacę opłat emisyjnych, ale jest opłata za transakcję (7 euro coś)? Czy zrozumiałem to dobrze czy może mam błędne przekonanie? @ Paule Jeśli tak jest, myślę, że to zależy od tego, jak często się kupuje/sprzedaje. Jeśli jest to częste, to konto w banku funduszowym jest tańsze niż w banku. Drugie pytanie brzmi, dlaczego fundusze mają różną wartość na giełdach. Dlaczego więc nie kupuje się udziałów funduszy tanio na jednej i nie sprzedaje drożej na innej?

Re: Pytania początkujących

Napisany przez Graufell
Opłaty za transakcje są ustalane na podstawie wartości zamówienia. Nie ma jednak górnej granicy. Sprawdź w swoim banku. Tam jest napisane, ile żądają. Różne ceny na różnych giełdach wynikają z podaży i popytu. Faktycznie możesz kupić papier wartościowy we Frankfurcie i szybko sprzedać go w Hamburgu, ponieważ ceny są tam trochę wyższe. Ale uwaga: są, mówiąc w prost, ceny kupna i ceny sprzedaży. Specjalnie napisałem papier wartościowy. Fundusze inwestycyjne powinno się trzymać w depozycie przez pewien czas. Oczywiście możesz też handlować funduszami. Bez wątpienia. Ale jak powiedział Paule, zakup na giełdzie nie przynosi korzyści finansowych w porównaniu z dyskontem.

Re: Pytania początkujących

Napisany przez Arkos

A czy mogę zadać jeszcze jedno pytanie; czy fundusze akcji się opłacają w rzeczywistości?

Przejrzałem wykresy kilku funduszy i większość zdołała pozostać powyżej wartości indeksu.
Jednak problem polega na tym, że fundusz jest powyżej wartości indeksu, ale zazwyczaj jest to stałe.

Jeśli sprzedam udziały w funduszu, będą one wprawdzie warte więcej niż indeks porównawczy, ale ponieważ fundusz był stale powyżej indeksu porównawczego, oczywiście kupiłem udziały za większą kwotę.
Tak więc moje zyski są takie same, jakbym kupił jednostki ETF indeksu porównawczego.

Ponieważ w przypadku funduszu trzeba ponadto zapłacić wyższe opłaty zarządcze i ewentualnie opłatę za nabycie, fundusze akcji nigdy faktycznie nie opłacają się dla klienta.

Czy mam w tym jakieś poważne błędy myślowe?

Re: Pytania początkujących

Napisany przez 2Bolitho
No cóż, nie dostrzegam żadnej stałej nadwyżki. Gdyby tak było, miałbyś rację. Zazwyczaj jednak tej stałości nie będzie. To nie oznacza, że określony fundusz akcji musi zawsze być lepszy od odpowiednich ETF-ów.

Re: Pytania początkujących

Napisany przez Arkos
Hm właśnie przeczytałem, że tylko 10% funduszy bije odpowiedni indeks. Ale mam jeszcze inne pytanie. Kiedy kupuję akcje, otrzymuję zwrot raz w roku. Kupując jednak ETFy, fundusz nabywa proporcjonalnie akcje; kto właściwie otrzymuje dochód z tych akcji? Menedżer czy nabywca?

Re: Pytania początkujących

Napisany przez bastikunze
Nie mogę ci tego niestety powiedzieć

Re: Pytania początkujących

Napisany przez EuroPaule
Arkos pisze: Kiedy sprzedaję udziały funduszu, są one warte więcej niż indeks porównawczy, ale ponieważ fundusz był cały czas ponad indeksem porównawczym, oczywiście kupiłem udziały za więcej. Mój zysk jest więc taki sam, jakbym kupił jednostki ETF dla tego samego indeksu porównawczego.
Cześć, Jeśli fundusz jest jednym z niewielu, które rzeczywiście regularnie przewyższają indeks (outperformują), robi to w każdym okresie czasu. Więc również między twoim zakupem a sprzedażą. Dlatego lepsze byłoby niż fundusz indeksowy lub ETF. Jednak trzeba zrozumieć, dlaczego fundusz przewyższa indeks. Zazwyczaj dzieje się to przez dodanie innych (bardziej ryzykownych) rodzajów akcji, np. small cap. W rezultacie rośnie także ryzyko. Cytat od Arkosa Ponadto, z uwagi na wyższe opłaty zarządzania przy funduszach akcyjnych oraz ewentualnie opłatę za nabycie, fundusze akcyjne nie powinny się w rzeczywistości opłacać dla klienta. Czy popełniam w tej kwestii jak błąd? Widzisz wyniki po kosztach (przynajmniej opłatach zarządzania). Opłaty za nabycie nie są konieczne. To już było omówione wcześniej. Cytat od Arkosa Kiedy kupuję akcje, otrzymuję zwrot raz w roku. Kiedy kupuję jednostki ETF, fundusz kupuje w ten sposób akcje na zasadzie proporcjonalnej; kto w rzeczywistości otrzymuje zwrot z tych akcji? Zarządca czy kupujący? Prawdopodobnie masz na myśli dywidendę, co może występować, ale nie jest konieczne. Dochód z dywidendy otrzymuje właściciel akcji. W przypadku funduszy jest on zasila fundusz i zwiększa cenę jednostek. Dotyczy to jednak tylko funduszy, które rzeczywiście kupują akcje, a nie zabezpieczają rynku za pomocą kontraktów terminowych. W razie wątpliwości sprawdź w prospekcie ETF. W sumie zadajesz sobie wiele pytań dotyczących szczegółów. 90% twojego wyniku inwestycyjnego zależy od tego, czy inwestujesz np. w spółki notowane w DAX czy nie. Który fundusz ostatecznie wybierzesz, stanowi zaledwie pozostałe 10%. Całe ruchy na rynku są znacznie większe niż różnice, jakie może wprowadzić zarządzanie. Ponadto nie można przewidzieć, który fundusz w przyszłości okaże się lepszy. Pozdrowienia, Paule

Re: Pytania początkujących

Napisany przez kadoje
Cześć, Jako nowicjusz w ostatnim czasie poświęciłem wiele uwagi temu tematowi i dużo czytałem. Dotychczasowe wpisy były bardzo pouczające i interesujące. Wiele moich własnych pytań zostało tu już zaspokojonych. Teraz w trakcie dyskusji pojawiają się dla mnie także nowe pytania, na które chciałbym się tutaj przyłączyć. Przeczytałem, że ETF-y są doskonałym narzędziem do długoterminowego oszczędzania [...] mogą więc również służyć jako dodatkowe zabezpieczenie emerytalne (Wszystko o funduszach||Wszystko o funduszach) Czy długoterminowa inwestycja wynika tylko z faktu, że jest to stosunkowo bezpieczna (jeśli w ogóle można tak powiedzieć) forma inwestycji oparta na specjalnym majątku, co oznacza, że majątek pozostaje chroniony w razie bankructwa spółki zarządzającej funduszem. Czy są inne istotne czynniki, które sprawiają, że ETF-y są rozważaną jako długoterminowa opcja inwestycyjna, niekoniecznie tylko w kontekście środków na emeryturę? Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Re: Pytania początkujących

Napisany przez ihrtraumtaenzer
Wyjaśnijcie mi, dlaczego uważacie to wszystko za interesujące? Czy fundusz (dla lemingów) będzie lepszy czy gorszy od jakiegokolwiek indeksu, zawsze - i podkreślam zawsze! - pozostaje nieznaną. Tak zwani eksperci nie musieliby zajmować się pieniędzmi lemingów, gdyby wiedzieli więcej niż oni, prawda? Wiedzą tak samo mało jak Wy o przyszłości. Tylko dzięki wpłatom lemingów fundusz staje się bezpiecznym sklepem samoobsługowym. Ponieważ eksperci zawsze stawiają na kilka koni, zawsze mogą odnieść sukces na swoim najlepszym wyścigowym koniu. Słabe konie nie zostaną wspomniane, ponieważ to nie byłoby zbyt skuteczne w reklamie. Im więcej koni w stajni, tym więcej z nich automatycznie znajduje się na czele (prawdopodobieństwo jest zapewne wszyskim tutaj znane). Dlatego starają się jak najdłużej mieć w szranki wiele różnych koni (sklepów samoobsługowych). Dlatego nie jest również mało prawdopodobne, że lider będzie pozostawał na szczycie przez dłuższy czas. W związku z tym odpowiedni ekspert nie zapomina w tym przypadku wskazać na swoje wyjątkowe zdolności i w pojedynczym przypadku, czy chce, czy nie, może nawet stać się legendą. Ogólnie można powiedzieć, że strategia powierzenia swoich pieniędzy tak zwanym ekspertom łączy się z wysokim ryzykiem strat. Ryzyko stałego wygrywania jest w porównaniu z tym niewielkie. Być może jest to także specyficzny rodzaj masochizmu, wewnętrzne pragnienie przegranej, które tkwi w lemingach? Dopóki oni biorą w tym udział, ekspertom oczywiście układa się bardzo dobrze, można by powiedzieć błyskotliwie. I tak oczywiście ma to pozostać w przyszłości, ponieważ całość ma pewną stabilność. Dlatego leming musi ciągle zarabiać pieniądze, aby zrekompensować swoje straty i marzyć o dochodzie z samych zysków. P.S. Ach tak, musi to jeszcze zostać wspomniane. Kto myśli, komu ekspert sprzedaje zawarte w swoim funduszu aktywa? No, możecie zgadywać trzy razy - oczywiście sobie! Już wcześniej nabył udziały, wiedząc, że wkrótce będzie mógł sprzedać je lemingom drożej poprzez nowo uruchomiony fundusz. Masz jeszcze pytania? Więc nie myśl o uczestnictwie w funduszu, tylko samodzielnie założ własny!

Re: Pytania początkujących

Napisany przez Arkos
Wow, ktoś tu ma dość negatywne podejście do giełdy? @kadoje O ile mi wiadomo, fundusze ETF odtwarzają indeks, na przykład DAX, poprzez proporcjonalne zakupienie akcji z tego indeksu. W związku z tym powiedziałbym, że firma zarządzająca funduszem nie może zbankrutować, chyba że wszystkie firmy z DAX zbankrutują. Ale wtedy mielibyśmy i tak inne problemy (przypuszczam, że nawet jeśli bank zbankrutuje, to nadal masz prawo własności do funduszy ETF). To z długoterminowymi możliwościami inwestycyjnymi ma związek z zarządzaniem ryzykiem, według mojej książki. Jeśli kupisz fundusze ETF i ich wartość spadnie, to w najgorszym wypadku możesz je trzymać przez 40 lat do przejścia na emeryturę. Prawdopodobieństwo, że do tego czasu odzyskają wartość, jest bardzo duże. Ale jeśli planujesz przejść na emeryturę za 5 lat i inwestycję traktujesz jako zabezpieczenie na starość, to możesz pechowo trafić, gdy kurs spadnie i dopiero znowu wzrośnie po np. 6 latach. Aby uniknąć tego ryzyka, zazwyczaj warto inwestować długoterminowo!

Re: Pytania początkujących

Napisany przez 2Bolitho
ihrtraumtaenzer pisze: Może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego uważa to za interesujące? Czy lepsze czy gorsze od indeksu Fundusz (dla Lemingów) zawsze w zasadzie - i podkreślam, zawsze! - pozostaje niewiadome. Tak zwani eksperci nie musieliby zajmować się pieniędzmi Lemingów, gdyby wiedzieli więcej niż oni, prawda? Wiedzą tak mało jak Wy o przyszłości. Tylko dzięki wpłatom Lemingów fundusz staje się samodzielnym półkownikiem. Ponieważ eksperci zawsze stawiają na kilka koni, zawsze mogą odnosić się do swego najlepszego konia wyścigowego. Słabiaki nie są wspominane, byłoby to zresztą niewłaściwe w reklamie. Im więcej koni w stajni, tym więcej automatycznie znajduje się z przodu (prawdopodobieństwo, jak można by przypuszczać, jest znane każdemu tutaj). Ich celem jest zatem pozostanie jak najdłużej na starcie z wieloma różnymi końmi (samodzielne półkowniki). Dlatego też nie jest niewiarygodne, że jakiś czołowy zawodnik zostanie dłużej na czele. Odpowiadający temu ekspertowi oczywiście nie przegapiał okazji, by zwrócić uwagę na jego wyjątkowe zdolności i w pojedynczych przypadkach, czy chce, czy nie, może nawet stać się legendą. Ogólnie można powiedzieć, że strategia polegania na tzw. ekspertach związana jest z wysokim ryzykiem strat. Ryzyko stałego zwyciężania jest zdecydowanie niskie. Być może jest to także rodzaj masochizmu, wewnętrzna potrzeba stracenia, która tkwi w Lemingach? Tak długo jak oni grają, tak długo ekspertom będzie dobrze, a nawet świetnie. I tak ma pozostać w przyszłości, ponieważ całość jest podparta pewną stabilnością. Dlatego Leming musi ciągle zarabiać pieniądze, aby wyważyć swoje straty i marzyć o przychodach bez wysiłku. P.S. Aha, trzeba jeszcze dodać. Kto myśli, komu ekspert sprzedaje zawarte w swoim funduszu wartości? Możecie trzy razy zgadnąć - oczywiście samemu sobie! Zdążył już nabyć udziały wcześniej, wiedząc, że niedługo będzie mógł sprzedać je Lemingom drożej poprzez nowo uruchomiony fundusz. Masz jeszcze jakieś pytania? Więc nie zastanawiaj się nad tym, aby uczestniczyć w funduszu, tylko załóż własny!
Według mnie masz rację. Można to na pewno inaczej sformułować. W zasadzie trafia to jednak w sedno. Wypunktowałbym jednak dwie kwestie: samorozwiązujący się półkowniki (twierdzenie) kupowanie samemu akcji (również tylko twierdzenie - chociaż z dużą ilością pieniędzy oczywiście można manipulować kursami. Byłoby to jednak zawsze tylko krótkoterminowe, a fundusze regularnie ponosiłyby duże straty. Żadne towarzystwo funduszy nie byłoby na to gotowe.) W pozostałym zakresie brakuje Ci trochę kroku: dlaczego ty nie zrobisz dokładnie tego samego co twój ekspert? Kup kilka różnych rzeczy z różnych obszarów i kategorii. Oczywiście, może pojawić się duży przegrany, ale za to również wielu zwycięzców. I dopóki gospodarka rośnie, twój majątek powinien również rosnąć. Stawienie całości na jednego konia jest naprawdę ryzykowne.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata