- czw mar 10, 2011 11:07 am
Tutaj nie jestem w pełni pewien. Proszę omówić pytanie z specjalistą prawa pracy (zwróć uwagę na dokładną nazwę), jeśli moje następujące wskazówki nie są wystarczające.
1) Przedstawiciel zaufany może zostać odrzucony przez pracodawcę. Relacja zatrudnienia istnieje między pracownikiem a pracodawcą. Rozmowa o konflikcie jest całkowicie naturalnym procesem. Pracownik z reguły nie ma tu niczego strasznego do obaw. Dlatego obecność świadka nie ma sensu. Pracownik może jednak zabrać członka rady zakładowej na rozmowę. Członkowie rady zakładowej są również zobowiązani do zachowania poufności. Przed taką rozmową można także skonsultować się z radą zakładową.
2) Nagana może zostać nałożona tylko wtedy, gdy jest to właściwe środku. Tutaj pytanie brzmi, w czym dokładnie polega naruszenie obowiązków pracownika. Czy tak faktycznie jest, często jest dyskusyjne. Zasadniczo pracodawca może nalegać na rozmowę w ramach prawa kierowniczego. Jeśli się temu odmówi, ostatecznie jest to odmowa pracy. Wtedy trzeba rozważyć, jak pilne jest zapotrzebowanie na rozmowę. Jeśli od tego zależy pokój w zakładzie pracy, uważam, że pracodawca może natychmiast zażądać rozmowy. Pracownik nie musi od razu zająć stanowiska i może później skonsultować się z radą zakładową lub ewentualnie z prawnikiem.
Jeśli otrzymasz nagany, na razie warto ją ukryć w akcie osobowym. Nawet jeśli została wystawiona niesłusznie. Absolutnie nie powinno się walczyć przeciwko temu. Wiele takich postępowań jest wygrywanych, ale potem zaufanie zostaje zerwane i pracodawca wypłaca odprawę zamiast zatrudnienia. Po około 2 latach warto usiąść z pracodawcą i spokojnie omówić, czy nagana nie może zostać usunięta. Warto jednak napisać sprzeciw i przechowywać go razem z naganiem. Jeśli w końcu dojdzie do zwolnienia z tego powodu, masz przynajmniej dokument w ręku i nie musisz polegać tylko na pamięci. Często pracodawcy i tak nie są w stanie sformułować prawidłowej nagi, wielokrotnie dzięki temu uniknęto zwolnień. Oczywiście zazwyczaj wpływa to tylko na wysokość odprawy.
Czym jest tak strasznego w rozmowie krytycznej? To tylko dowodzi, że istnieje potrzeba rozmowy w celu poprawy współpracy. Gorzej jest, gdy nie ma rozmów, a tylko wymiana listów z upomnieniami i nagrodami. Ponadto podczas rozmowy mam szansę wyjaśnić ewentualne nieporozumienia. I jak powiedziałem, zawsze masz możliwość tylko posłuchania i później (ewentualnie z radą zakładową) przedstawić swoje stanowisko.