- pt mar 25, 2011 8:42 am
Dzień dobry,
gdy dziś rano otworzyłem gazetę i spojrzałem na rozwój na rynku akcji, musiałem się bardzo zdziwić. Oczywiście zrozumiałe jest, że z powodu katastrofy w Japonii na tamtejszych rynkach mają miejsce duże zmiany. Firmy, zwłaszcza w azjatyckim regionie, w ogóle nie są w stanie przewidzieć, jak będzie się dla nich rozwijać sytuacja. Jednakże nie do końca rozumiem, dlaczego rynek w Niemczech również jest tak mocno dotknięty, a wartości europejskich i niemieckich firm tak bardzo spadają. Ponieważ wiele się w Japonii załamuje, niemieckie firmy powinny właściwie odczuwać wzmożoną liczbę zamówień. Czy popełniam błąd w moim rozumowaniu?
Pozdrawiam