Poinformowałam swojego pracodawcę i powiedział, że nie ma problemu, ponieważ drugą pracę wykonuję tylko w piątki od 19:00 do 24:00. Dla niego było to w porządku. On wie o tym. Moim problemem jest to, że w 2009 roku byłem w urzędzie pracy i powiedzieli mi, że mogę dorobić do 165
euro bez podatków, co kwalifikuje się jako praca na pół etatu. Wtedy zaczęłam drugą pracę. Powiedziałam im, że mogę dorobić dokładnie 165
euro. Powiedzieli wspaniale, wystarczy, że przedstawisz fakturę na koniec miesiąca. Przypuszczałam, że to wystarczy. Nie było mowy o działalności gospodarczej ani niczym innym. Co miesiąc wystawiałam fakturę na 165
euro i przelewali mi pieniądze. W 2010 roku znów miałam pełny etat. Poszukałam informacji w internecie i tam było napisane, że do 400
euro można dorabiać na pół etatu. W 2010 roku zarabiałam więc miesięcznie około 375
euro z drugiej pracy w ramach pełnego etatu. W lutym 2010 roku zostałam zwolniona i zgłosiłam się do urzędu pracy. Powiedzieli, że nie wiedzą dokładnie, czym się zajmuję w drugiej pracy, ponieważ nie jest to ujęte jako praca na pół etatu czy praca za 400
euro, ponieważ wystawiam fakturę, a nie mam umowy o pracę na pół etatu, co czyni mnie quasi samozatrudnionym. Zapytałam więc w drugiej pracy, a oni powiedzieli, że oczywiście potrzebuję zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej, ponieważ jestem wolnym pracownikiem bez umowy. Ja jednak nie zdawałam sobie z tego sprawy, bo nikt mi tego nie powiedział. Teraz oczywiście natychmiast złożyłabym wniosek o zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej, obawiam się jednak, że mogę mieć kłopoty z powodu zaległości podatkowych lub czegoś w tym rodzaju, ponieważ pracowałam od 2009 roku bez tego. Wyjaśniłabym po prostu, że nie miałam świadomości i zapłaciłabym to, co należy. Obecnie mam znowu pełny etat i mój pracodawca wie o drugiej pracy. To nie powinno spowodować problemów. Mam nadzieję, że nie będę miała kłopotów, zwłaszcza, że kwoty, które zarabiałam, nie były zbyt wysokie. W 2009 roku 165
euro miesięcznie, a w 2010 roku około 375
euro miesięcznie.
Mam nadzieję, że da się to jakoś wyjaśnić...