- sob kwie 09, 2011 5:54 am
Miłego dnia!
Mój partner (31 lat) i ja (28 lat), oboje urzędnicy na stałe, chcemy kupić Dom. Obiekt naszego zainteresowania został już znaleziony. Kosztuje 177 000€ + koszty dodatkowe, więc jesteśmy na około 200 000€. Posiadamy tylko 15 000€ kapitału własnego, dlatego musielibyśmy zaciągnąć kredyt w wysokości około 186 000€, co stanowi około 105% finansowania. Możemy spłacać miesięcznie około 950€, aby równocześnie odkładać coś na dodatkowe spłaty lub ewentualne naprawy. Chcielibyśmy skorzystać z KfW.
Nasza pierwsza wizyta odbyła się w naszym banku (Volksbank w Dolnej Saksonii). Odbyliśmy rozmowę i omówiliśmy podstawowe warunki. Wczoraj dzwonił do nas bankowiec i powiedział, że ze względu na finansowanie powyżej 100%, bank potrzebuje zabezpieczeń (nasza praca nie wystarcza...) i chciałby je w postaci obciążenia domu moich teściów o wartości około 60 000-70 000€. Okej! Pomijając kwestię obciążenia, moi teściowie zgodziliby się na to natychmiast, powiedzieli, że nie byłoby problemu. My jednak chcielibyśmy zrobić to tylko w nagłym wypadku albo jeśli bank zaoferuje nam za to bombową stopę procentową, chociaż wiesz, że i tak nie wierzę. Niestety dopiero w poniedziałek odbędzie się rozmowa, w trakcie której mamy otrzymać ofertę.
Wczoraj rozmawiałem z kolegą, który niedawno również kupił budynek i zaciągnął 120% finansowanie (kredyt w wysokości 170 000€) w Hamburger Sparkasse (Haspa). Wydaje się, że ma tam jakiś model oszczędzania budowlanego. Jeśli dobrze zrozumiałem, przez 8 lat płaci tylko odsetki od kredytu (4,01%) i jednocześnie oszczędza na umowę oszczędnościową budowlaną, która staje się do realizacji po 8 latach. Po miesięcznych ratach (około 850€), które płaci, musiałby to być 50 000€, więc musiałby oszczędzić 25 000€ w ciągu 8 lat, aby umowa została do tego czasu zrealizowana. Po około 28 latach miałby z tego korzystać. Odsetki i raty miałyby pozostać stałe przez cały okres trwania umowy. Czy to w ogóle jest możliwe?
Brzmi z grubsza świetnie, ALE czego jeszcze nie zrozumiałem: Co będzie po tych 8 latach? Wtedy trzeba byłoby spłacić umowę oszczędnościową (25 000€) + odsetki, nadal płacić odsetki od pozostałego zadłużenia, I ZNOWU odkładać na nową umowę oszczędnościową. Moim zdaniem, to wtedy po 8 latach stanie się nieco droższe.
Obliczyłem to właśnie dla naszej sytuacji (z moim zrozumieniem) z 4,01% odsetkami od kredytu i 2,5% odsetkami od umowy oszczędnościowej budowlanej. Oczywiście, to tylko przybliżone obliczenia.
W pierwszych 8 latach miesięczna rata wynosiłaby około 881€,
Lata 9-16 około 1026€ miesięcznie,
Lata 17-24 około 859€ miesięcznie,
A po 24 latach pozostałby nam jeszcze dług w wysokości 36 000€. Wtedy można by pomyśleć o ponownym założeniu umowy oszczędnościowej lub spłacie zwykłym kredytem.
Czy zrozumiałem to wszystko w miarę poprawnie? Czy naprawdę odsetki pozostaną takie same przez cały okres trwania umowy? Wczoraj rozmawiałem z dobrym przyjacielem, który ma pewne doświadczenie w tej dziedzinie i powiedział, że mój kolega mógłby w ekscytacji z powodu niskich odsetek przeoczyć słowo zmienne. Znajomemu też tak się przytrafiło, również wspomniał o Haspa i dokładnie o 4,01%.
Oczywiście rozważamy także inne sposoby finansowania. Mamy jednak wizytę w Haspa w przyszłym tygodniu.