- wt kwie 26, 2011 11:53 am
Witaj Forum,
chciałbym podzielić się następującym doświadczeniem w internecie: Jak udało mi się podnieść swoją ocenę z około 88% do 96,27.
Nie chodziło o potrzebę kredytu, ale o (jeśli dobrze pamiętam) możliwość darmowego poznania swojej punktacji. Po dowiedzeniu się, że mam około 88% byłam zszokowana, bo to oznaczało, że przynależę do dosyć niewielkiej grupy osób z trudnościami w uzyskaniu kredytu.
Nie zrozumiałam jednak dlaczego - nie miałam żadnych zaległości (oprócz dwóch drobnych przypadków jako nastolatka sprzed około 20 lat).
Zainspirowana doniesieniami w internecie, że SCHUFA może przechowywać błędne dane lub śmieciowe informacje o ludziach, postanowiłam to sprawdzić i zarejestrowałam się na stronie meinschufa.de aby dokładnie przeanalizować swoje dane. To, że nie jest to możliwe bezpłatnie, jest niesmaczne i powinno być poddane działaniom prawnej obrony.
Co zobaczyłam: 2 umowy telefoniczne, które były już zakończone (jedna od lat) były wciąż w systemie. Znajdował się tam także kredyt - jedyny jaki kiedykolwiek wzięłam – w wysokości 12000 EUR. Oddałam go przed czasem po 2/3 okresu spłaty. Zapytałam wtedy po prostu kredytodawcę, czy mogę to zrobić i pod jakimi warunkami, porównanie pokazało: Jeśli masz możliwość, spłacaj.
Znajdowały się tam również karty kredytowe, konta osobiste i informacje, kto sprawdzał moje dane w SCHUFA. Dodatkowo moje dwa ostatnie adresy zamieszkania (które były do ostatniej kropki poprawne, w przeciwieństwie do licznych firm wysyłkowych, które sobie z tym nie radzą).
Usunęłam te dwie stare umowy telefoniczne (obecnie jestem w ALICE, którą nie mogę znaleźć w SCHUFA), dodatkowo – po dokonaniu badań w internecie – obiecałam sobie i otrzymałam kolejne podwyższenie mojej ogólnej PUNKTACJI poprzez anulowanie moich kart kredytowych - i otrzymałam (zmniejszenie z 4 do 2), z czego jedna prywatna karta i jedna od pracodawcy. Musiałem również anulować kartę ATU-Card, która okazała się być nie taka nieszkodliwa, jak się okazało, była traktowana przez SCHUFA jako pełnoprawna karta kredytowa.
Teraz mam 96,27% (dodatkowo trzeba czekać, być może miesiące, na kolejną ocenę) i nadal jestem w gronie około 35% niewiarygodnych kredytobiorców...
Najprawdopodobniej nie osiągnę wyższego wyniku, ponieważ wcześniej spłacony przeze mnie kredyt ma dziwną oznaczenie, wygląda jak nie spłacona wierzytelność i prawdopodobnie wpływa tak samo na ocenę - czytałam coś podobnego wcześniej - czy w to wierzyć czy nie. Wygląda na to, że jest on postrzegany jako złamanie umowy. Kolejny punkt dla mojego adwokata, jeśli kiedyś znajdę na to siłę i czas, ale raczej tego nie przewiduję, czuję się raczej oszukana i bezradna. 3 lata po zakończeniu, czyli niedługo, wpis ten musi zostać usunięty na mocy prawa.
Ostatnim punktem jest miejsce zamieszkania - zły rejon, w którym kiedyś mieszkałam jako studentka. Moim zdaniem to gwoźdź do trumny. Prawdopodobnie również wpływa - według internetu - ale nic już na to nie poradzę.
Nie chciałam zachować tego dla siebie...
Więcej na temat oceniania scoringu:
Informacje dla konsumentów
Oceny scoringowe
Dieter Korczak & Michael Wilken
Grupa badawcza GP
Monachium, czerwiec 2009