Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Prywatne zabezpieczenie emerytalne jest konieczne, ale jak to zrobić? Renta Rürup czy Riester, a może tradycyjne ubezpieczenie na życie?

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez ADMCI4
Witaj, moja żona ma 2 polisy na życie. Obydwa zostały zawarte przed rokiem 2005. Chciałaby się pozbyć jednej z nich, ponieważ nie ma w niej dokładnego rozeznania, a także wtedy, w swojej młodzieńczej lekkomyślności, mając 20 lat, być może nie została dobrze doradzona. Doradczyni finansowa firmy, która pośredniczyła mojej żonie w jednej z polis na życie (polisa na życie z kapitałem), zaleca nam, aby absolutnie nie zawieszać ani nie rezygnować z ubezpieczenia (w pełni się zgadzam z tym drugim). Dlaczego? Zostały one zawarte w 2005 roku, co czyni je bardzo cennymi ze względu na ich korzyści podatkowe. Czy można ogólnie uznać, że polisy na życie przed 2005 rokiem są tak cenne, że nie powinno się ich nawet zawieszać?? Oto kilka danych: - polisa na życie z funduszem inwestycyjnym *miesięczna składka: obecnie 30 EUR *gwarantowana suma w przypadku śmierci: obecnie 14.800 EUR *dynamika: 10% *wbudowana gwarancja najwyższej wartości *zakończenie płatności składek, zakończenie fazy akumulacji, rozpoczęcie elastycznej fazy płatności: 2048 *zakończenie elastycznej fazy płatności, zakończenie ubezpieczenia: 2063 (80 rocznica urodzin) - Kapitałowa polisa na życie (Doradczyni uważa (!!), że jest hybrydowa) *miesięczna składka: obecnie 60 EUR *gwarantowana suma w przypadku śmierci: obecnie 37.000 EUR *gwarantowana suma na zakończenie okresu: obecnie 37.000 EUR *gwarantowana suma do momentu wypłaty: obecnie 26.000 EUR *dynamika: 10% *zwolnienie z opłacania składek w przypadku niezdolności do pracy *data wypłaty: 2049 *data zakończenia: 2059 (76 rocznica urodzin) Bardzo cieszę się z Państwa pomocy i oceny! Pozdrowienia, fussi

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez EasyD
Nie jestem jeszcze pewny, dlaczego chcesz zwolnić ubezpieczenie. Wydaje się, że nie ma żadnych problemów finansowych?

Co skłoniło Cię do myślenia, że Ty lub Twoja żona byli źle doradzeni podczas zawierania umowy?

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez pmk
Oprocentowanie gwarantowane na polisach na życie kapitałowe wynosiło w 2005 roku już tylko 2,75% od zysku (czyli około 80% składki). Możesz sprawdzić rozwój wartości na przykład za pomocą oprogramowania KLV-Check. Obawiam się jednak, że obecna wartość wykupu może być nadal niższa niż suma dotychczasowych składek. Ponieważ produkty związków na życie z różnych powodów są obecnie praktycznie nie do sprzedania, maleje zachęta dla ubezpieczycieli do generowania zysków dla swoich klientów. Chociaż może to być bolesne, być może wolałbym bardziej zakończyć to przykrość niż jeszcze przez kolejne 40 lub 50 lat inwestować w nieopłacalny produkt.

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Rosengarten
Stopa zwrotu w ubezpieczeniach na życie jest przede wszystkim tak niska, ponieważ ubezpieczyciele są zmuszeni do bezpiecznego lokowania pieniędzy (jest to ustalone na poziomie 70%). W bezpiecznych inwestycjach otrzymuje się odsetki na poziomie zbliżonym do inflacji. Oprocentowanie gwarantowane jest decyzją polityków, którzy uważają, że robią coś dobrego dla obywateli. W prawie zapisano możliwość odstąpienia od oprocentowania gwarantowanego (sporne jest, czy może to nastąpić retrospektywnie), jeśli sytuacja danej firmy nie jest dobra. Gwarancja jest tak dobra jak jej dawca. Poza tym, ubezpieczenia na życie, czy to w formie biznesu klasycznego, czy też jako Riester lub Rürup, nie są produktami inwestycyjnymi, lecz produktami ubezpieczeniowymi. Okazywały się opłacalne jedynie ze względu na zwolnienie podatkowe.

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez ADMCI4
Witajcie, co za nonsens jest tutaj pisany! Absolwenci LV przed rokiem 2005 są nadal zwolnieni z podatku! Ponadto w pytaniu początkowym napisano, że umowy zostały zawarte przed 2005 rokiem, co nie oznacza, że mamy tu gwarantowaną stopę zwrotu w wysokości 2,75%. Okres 1987 - 06/1994 = 3,50% Okres 07/1994 - 06/2000 = 4% Okres 07/2000 - 2003 = 3,25% Okres 2004 - 2006 = 2,75% Uważam również za nonsensowne pisanie dzisiaj, że tego rodzaju umowy dają obecnie tylko niskie zwroty. Warto spojrzeć na wypłaty z polis na życie z ostatnich lat. Wtedy można by zauważyć, że te polisy na życie miały zwroty w wysokości od 4 do 5,6%. Jakie mogą być powody, dla których zaleca się komuś zerwanie swojej umowy (zawartej przed 2005 rokiem)? Tylko taki, że tacy doradcy chcą napełnić swoje kieszenie. Pozdrowienia!

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez pmk
Kenn mich aus, pisze: Cześć ludzie, o co tu chodzi z tymi bzdurami, które są pisane! Płatności z ubezpieczeń na życie przed rokiem 2005 są nadal zwolnione podatkowo! Ponadto w pytaniu początkowym stwierdzono, że umowy zostały zawarte przed 2005 rokiem, co nie oznacza automatycznie, że istnieje gwarantowana stopa oprocentowania w wysokości 2,75%. Okres 1987 - 06/1994 = 3,50% Okres 07/1994 - 06/2000 = 4% Okres 07/2000 - 2003 = 3,25% Okres 2004 - 2006 = 2,75% Uważam również za nonsensowne pisanie, że te umowy obecnie generują tylko niskie zwroty. Warto zobaczyć wypłaty z ubezpieczeń na życie w ostatnich latach. Wtedy można by zauważyć, że te ubezpieczenia osiągały zwroty między 4 a 5,6%. Jakie mogą być powody zalecenia komuś rozwiązania umowy (podpisanie przed 2005 rokiem) ? Chyba tylko taki, że tacy doradcy chcą napełnić swój portfel pieniędzmi. Pozdrowienia!
W pytaniu wspomniano zarówno, że umowy zostały zawarte przed rokiem 2005 *I* w 2005 roku. Nawet jeśli ten ostatni data jest tylko literówką, wobec dat wygaśnięcia umowy nie powinna ona być dużo wcześniejsza. Jeśli umowy zostały zawarte w czasie, gdy stopa gwarantowana wynosiła 4%, zgadzam się z Państwem. Ja bym ich również nie wypowiadał. Z drugiej strony jest oczywiste, że obecnie klasyczne ubezpieczenia na życie sprzedają się jak świeże bułeczki (poza krótkotrwałym fenomenem ubezpieczeń na życie z jednorazową składką). A szczerze mówiąc - powiedz mi dobry powód, dlaczego ubezpieczyciel miałby inwestować w niezbywalny model w postaci dobrych zwrotów dla klientów stałych ?! Próba okradania klientów stałych poprzez podejrzane transakcje z jednorazowymi składkami jest chyba znakomitą odwrotnością tego. Na szczęście BaFin jasno ostrzegła w tym zakresie w zeszłym roku. Ale trend jest jasny - gdy reputacja jest już zrujnowana, żyje się zupełnie nieskrępowanie

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Rosengarten
Udział wypłat z ubezpieczeń odnosi się do funduszu gwarancyjnego, a nie do wpłaconej sumy. Zgodnie z VVG, oprocentowanie gwarantowane może zostać obniżone. Czy może zostać zmniejszone w przyszłości, nie jest jeszcze jasne (jest kilka firm pracujących nad tym... i dlaczego nie ma już na rynku firmie Victoria Leben?). Dlaczego skupywacze ubezpieczeń na życie nie kupują już umów od niektórych firm... przy rzekomych 5 - 6%? Jeśli oprocentowanie w ubezpieczeniach na życie jest tak dobre... dlaczego oprocentowanie gwarantowane (na fundusz gwarancyjny, a nie na sumę składki) jest stale malejące? Czy to przeżywa kryzys? Nadal około 90 milionów ubezpieczeń na życie/rentowych oraz coraz więcej umów Riester (często w formie ubezpieczenia na życie).

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez risikoleben
Można również zawiesić ubezpieczenie na życie bez płacenia składek. Jest to lepsze niż wypowiedzenie polisy. Inną alternatywą jest sprzedaż polisy. Jednakże wiąże się to z przyjęciem strat.

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez MVAVM
Istnieje tylko jeden sposób, aby obiektywnie zdecydować, czy sensowne byłoby zerwanie umowy/zamknięcie polisy. Kapitałowa polisa powinna zostać przejęta przez brokera ubezpieczeniowego. Następnie broker ma możliwość żądania kopii wszystkich dokumentów od towarzystwa ubezpieczeniowego i uzyskania informacji od ubezpieczyciela na temat lokaty kapitałowej, która stoi za umową. Następnie broker może przygotować dla ciebie dokładny przegląd szans na uzyskanie zysku (z lub bez aspektu podatkowego). Jeśli później zdecydujesz się zerwać umowę, proszę nie czyń tego bezpośrednio, a sprzedaj ją firmie specjalizującej się w dochodzeniu dodatkowych pieniędzy z tytułu błędów obliczeń, błędów formalnych itp., które ubezpieczyciel popełnił w ramach umowy. W przypadku pytań jestem do twojej dyspozycji.

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez fvf-makler
Cześć użytkowniku fussi 2011, byłoby miło, gdybyś się wypowiedział na temat wypowiedzi moich poprzedników. Czy sprawa jest dla Ciebie już zamknięta? Moja opinia: Przeliczyłem już wiele umów ubezpieczenia na temat rentowności umowy, i w 90% przypadków opłacała się nawet wolna od podatku polisa na fundusze związane w porównaniu z bezpośrednią inwestycją w fundusze. Dlaczego tak jest? Oprócz kosztów funduszy, równie istotne są koszty ubezpieczenia, które zazwyczaj wynoszą około 20% składek. W przypadku Państwa ubezpieczeń są to dodatkowo polisy z gwarancjami, które wiążą się z dodatkowymi kosztami i redukcją zysku. Spójrz na obecną sytuację na rynku obligacji, a dowiesz się, jakie potencjalne zyski/ryzyka strat można tam oczekiwać w przyszłości. Obecnie już niektóre firmy ubezpieczeniowe rezygnują z modelu tradycyjnego ubezpieczenia, ponieważ nie widzą przyszłości w tej strategii biznesowej. Każde ubezpieczenie z gwarancją jest bardziej lub mniej równoznaczne z tradycyjnym ubezpieczeniem, ponieważ gwarancje zazwyczaj są oparte na bezpiecznych inwestycjach (obligacje rządowe...) o niewielkim potencjale zysku. Ocena kontynuacji/rozwiązania umowy: - Obliczenie kosztów umowy (tj. ile z Twojej składki idzie na akumulację kapitału lub jest odejmowane jako koszty) - Jeśli zainwestowałbym pieniądze alternatywnie (podobnie jak w Twojej umowie ubezpieczenia, obliczone na taką samą stopę procentową), jaka suma wychodzi po opodatkowaniu Nie zaleciłbym Ci zawieszenia składki, ponieważ koszty stałe umowy będą nadal działać, co oznacza, że istnieje prawdopodobieństwo, że Twój kapitał będzie maleć z roku na rok. Jeśli chodzi o sprzedaż, jak sugerował MVAVM, poproś o gwarancję, że otrzymasz więcej niż wartość wykupu natychmiastowo. Jeśli tak jest, sprzedaj. Rosengarten i pmk już w swoich wywodach wymienili wiele faktów, które absolutnie zgadzam się również. To od Ciebie zależy, jakie decyzje podejmiesz. fvf-makler

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez MVAVM
Tylko dla jasności: Nie zasugerowałem bezpośredniej sprzedaży! Tylko zalecałem sprzedaż rezygnacji. Pozdrowienia, Panie Koledze ;-)

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez ADMCI4
@ Gast znasz się: Jeśli tak dobrze się znasz, to jednak zapomniałeś o jednym małym szczególe. Ubezpieczenia na życie są zdecydowanie zwolnione od podatku. Tylko nasz drogi Ojczyzna mówi: ubezpieczenie na życie jest WYŁĄCZNIE ubezpieczeniem na życie, jeśli zawiera co najmniej 60% ochrony na wypadek śmierci, czyli 60% składek idzie na kwotę w przypadku śmierci. To powinno dotyczyć maksymalnie 5% wszystkich polis. Jeśli TAK NIE jest, to jest to inwestycja kapitałowa i podlega pełnemu opodatkowaniu. Ubezpieczenia na życie są martwe!

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Mike Spezi

@ Gościu, znasz mnie:

Jeśli aż tak dobrze się znasz, to nie zapomniałeś o jednym małym szczególe. Ubezpieczenia na życie są zdecydowanie zwolnione z podatku. Tylko nasz kochany pan rząd mówi: [url]ubezpieczenie na życie[/url] JEST ubezpieczeniem na życie TYLKO wtedy, gdy zawiera co najmniej 60% ochrony na wypadek śmierci, czyli 60% składek idzie na sumę ubezpieczenia na wypadek śmierci. Obejmuje to maksymalnie 5% wszystkich polis. Jeśli TAK nie jest, to jest to inwestycja kapitałowa i jest w pełni opodatkowana.

Ubezpieczenia na życie są Martwe!

Cześć, kompletnie się na tym nie znam!!

Jeśli nie masz żadnej wiedzy w tym temacie, lepiej zatkaj swój aparat mowy i nie przyczyniaj się do dezorientacji czytelników!!

Co ma suma ubezpieczenia na wypadek śmierci do zwolnienia z podatku!!??

Dla wszystkich umów ubezpieczenia na życie i renty zawartych przed 01.01.2005 rokiem, które nie są objęte ulgą podatkową, taką jak na przykład
ubezpieczenia grupowe lub inne produkty z zakresu prawnie ustanowionych planów emerytalnych, lub ROPS/Raela, w przypadku wyboru kapitałowego, a więc także w przypadku normalnego ubezpieczenia rentowego, wypłata pozostanie zwolniona z podatku. Pod warunkiem, że umowa była realizowana przez co najmniej 5 lat z regularnymi składkami i osiągnęła minimalny czas trwania 12 lat!!!
Jeśli te warunki nie zostały spełnione, obowiązywał podatek jeszcze przed zmianą przepisów.

Więc nie pleć tutaj bzdur!!!

z poważaniem
mike

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez pmk
fvf-makler pisze: Cześć fussi 2011, Obliczyłem już wiele polis na życie pod kątem opłacalności umowy, i w 90% przypadków nawet opłacała się polisa funduszowa zwolniona z podatku w porównaniu z bezpośrednią inwestycją w fundusze. fvf-makler
jestem zainteresowany, jak obliczyłeś polisy na życie. Miałem wiele trudności z Excel w przypadku wielu z nich, zwłaszcza tych z specjalnymi warunkami płatności (poniżej roczne, dynamika, zmiana z płatność poniżej roczna na płatność roczną, bardzo długie okresy świadczenia itp.). Prawdopodobnie nie znasz KLV-Check? Z kolei ja nie znam innych alternatyw!?

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez fvf-makler
Unknown pisze:
Mike SpeziAW: Przed 2005 rokiem zawarte ubezpieczenia na życie - wielkie szczęście?? Zitat:aha @ Gast kenn mich aus: Jeśli tak dobrze się znasz, to nie powinieneś zapominać o jednym małym szczególe. Ubezpieczenia na życie są zdecydowanie zwolnione od podatku. Jednak nasz drogi Ojczyzna mówi: ubezpieczenie na życie jest TYLKO wtedy ubezpieczeniem na życie, jeśli zawiera co najmniej 60% ochrony w przypadku śmierci, czyli 60% składek idzie na sumę w przypadku śmierci. To powinno obejmować maksymalnie 5% wszystkich polis. Jeśli tak nie jest, to jest to inwestycja kapitałowa i podlega pełnemu opodatkowaniu. Ubezpieczenia na życie są martwe! Witaj nie znam się wcale!! Jeśli nie masz żadnej wiedzy podstawowej na ten temat, lepiej zamknij swoje usta i nie przyczyniaj się do dezorientacji czytelników! Co ma do rzeczy suma w przypadku śmierci z zwolnieniem podatku!!?? Dla wszystkich umów ubezpieczenia na życie i renty, zawartych przed 01.01.2005 r., które nie są modelami objętymi ulgą podatkową, takimi jak np. ubezpieczenia grupowe na życie lub inne produkty BAV, czy Riester / Rürup, w przypadku wyboru kapitału, również w przypadku zwykłego ubezpieczenia rentowego, wypłata pozostanie zwolniona od podatku. Oczywiście pod warunkiem, że umowa była obsługiwana przez co najmniej 5 lat i spełniła minimalny okres trwania wynoszący 12 lat!!! Jeśli te warunki nie zostały spełnione, istniał obowiązek podatkowy już przed zmianą przepisów. Więc proszę, nie opowiadaj tu takich bzdur!!! Pozdrawiam mike Szanowny Panie Mike Spezi, jako kierownik okręgu renomowanej firmy ubezpieczeniowej powinieneś wiedzieć, że pmk ma rację twierdząc, że zwolnienie podatku i wymóg 60% sumy w przypadku śmierci są ważne. Wszystkie ubezpieczenia na życie zawarte od 1996 r., zarówno klasyczne, jak i związane z funduszami, muszą obowiązkowo spełniać to kryterium. Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku ubezpieczeń rentowych, gdzie eksperci także jeszcze nie są dokładnie zgodni, jeśli chodzi o wypłatę kapitału. W końcu zwolnione są tylko te świadczenia (oprócz okresu wpłacania, minimalnego okresu trwania), które obejmują ryzyko biometryczne (śmierć, długowieczność), co nie zawsze ma miejsce w przypadku wypłaty kapitału w ramach ubezpieczenia rentowego. Dokładne przepisy mogą Państwo śmiało znaleźć w internecie. fvf-makler

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez fvf-makler
Cześć pmk, odnośnie Twojego zapytania teraz o drugą (jakoś moja gotowa odpowiedź nagle zniknęła). Zasadniczo analizuję rozwój wartości dwóch kolejnych lat. Mogę przyjąć jako bazę albo konkretne potwierdzenia wartości albo prognozę firmy na początku umowy (jeśli dostępna). Na przykładzie konkretnej prognozy teraz wyjaśnienie: Początek umowy 12.2004 ubezpieczenie na życie z funduszem inwestycyjnym bez gwarancji miesięczna składka 191,44€ odpowiada 2.297€ rocznie Saldo według prognozy przy braku wzrostu w 12.2043 75.605€ 12.2044 77.537€ Wzrost wartości 1.932€ Składka w tym okresie 2.297€ To oznacza, że wpłacono o 365€ więcej, niż wynosi wzrost wartości 0%. Są to koszty obudowy ubezpieczeniowej i wynoszą w tej konkretnej umowie, przeliczonej dla klienta, około 16%. Te koszty są procentowe (z wyjątkiem pierwszych 3/5 lat) zawsze takie same, niezależnie od wybranego okresu. Dlatego można obliczyć udział kosztów obudowy ubezpieczeniowej nawet w przypadku umów dynamicznych. Porównując tę obciążenie kosztami do bezpośredniej inwestycji w fundusze, można bardzo dobrze ocenić, czy ubezpieczenie zwolnione z podatku czy fundusz podlegający podatkowi od zysków kapitałowych jest lepszą alternatywą. Zawsze biorę pod uwagę tylko okresy, w których saldo jest większe niż suma w razie śmierci (jeśli nie jest ona wyjątkowo wysoka). Dlatego, w moim rozumieniu, nie trzeba tutaj uwzględniać składek ryzyka dla ewentualnych świadczeń w razie śmierci. To obliczenie można również zastosować przy ustalonych wzrostach wartości 3, 6, 9 procent, choć trzeba tutaj uwzględnić i obliczyć dodatkowe szczegóły. Istnieją też taryfy/firmy, które uwzględniają bonusy od firm funduszowych w prognozie, co fałszuje wynik i czyni go nieużytecznym. Tutaj nie można obliczyć rozsądnie kosztów obciążenia obudowy ubezpieczeniowej (zdarzało się, że przy prognozie umowy/wzroście wartości 6% klient osiągał stopę zwrotu 6,5%, co oznaczałoby, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie ma żadnych kosztów i jeszcze na tym zarabia). Należy pamiętać, że obliczone koszty dotyczą wyłącznie kosztów obudowy ubezpieczeniowej. Koszty funduszy (prowizje zarządzania) dochodzą do tego i muszą zostać odczytane z warunków umowy. Całościowe podejście (jeśli bez dynamiki i zmian umowy) można również sprawdzić za pomocą poniższego linku. ita-online.info Na tej stronie internetowej można również znaleźć bardzo dobre publikacje dotyczące (ukrytych) kosztów różnych taryf, i zawsze jest to interesujące doświadczenie czytać te testy. Również z powodu tego instytutu nasze biuro podjęło decyzję o wycofaniu się z dystrybucji ubezpieczeń na życie/emerytalnych (w jakiejkolwiek formie). fvf-makler

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez pmk
"
Hallo pmk,

bzgl. ihrer Anfrage nun auf ein Zweites (irgendwie ist mein fertiger Beitrag plötzlich spurlos verschwunden).

Grundsätzlich betrachte ich die Wertentwicklung zweier aufeinanderfolgender Jahre.
Entweder nehme ich als Basis die konkreten Wertbestätigungen oder die Hochrechnung der Gesellschaft zu Vertragsbeginn (falls vorhanden).
Am Bsp. einer konkreten Hochrechnung nun die Erläuterung:

Vertragsbeginn 12.2004
fondsgebunden LV ohne Garantien
mtl.Beitrag 191,44€ entspricht 2.297€ p.a.

Guthaben laut Hochrechnung bei Wertentwicklung von 0% in

12.2043 75.605€
12.2044 77.537€

Wertsteigerung 1.932€

Beitrag in diesem Zeitraum 2.297€

D.h., dass 365€ mehr eingezahlt wurde, als die Wertsteigerung von 0 % beträgt.
Dies sind die Kosten des Versicherungsmantels und betragen in diesem konkreten, für einen Kunden nachgerechneten Vertrag, ca. 16%. Diese Kosten sind prozentual (abgesehen von den ersten 3/5 Jahren)
immer identisch, egal welchen Zeitraum ich wähle. Somit kann auch bei Dynamikverträgen der Kostenanteil des Versicherungsmantels berechnet werden. Setze ich diese Kostenbelastung ins Verhältnis zu einer Direktanlage in Fonds, kann sehr gut beurteilt werden, ob eine steuerfreie Versicherung oder ein abgeltungssteuerpflichtiger Fonds die bessere Alternative darstellt.

Hierbei nehme ich immer nur Zeiträume, wo das Guthaben grösser ist als die Todesfallsumme (falls diese nicht extrem hoch). Dies deshalb, da hierbei (nach meinem Verständnis) keine Risikobeiträge für evtl. Todesfallleistungen berücksichtigt werden müssen.

Diese Berechnung kann auch bei gegebenen Wertentwicklungen von 3,6,9 Prozent angewendet werden, nur muss man hier noch einige zusätzliche Details berücksichtigen bzw. berechnen.

Weiter gibt es Tarife/Gesellschafte, die Kickbacks der Fondsgesellschaften bei der Hochrechnung einfliessen lassen, was das Ergebnis verfälscht und unbrauchbar macht. Hier kann eine vernünftige Aussage bzgl korrekter Kostenbelastung durch den Versicherungsmantel nicht berechnet werden (gab schon den Fall, dass bei einer Hochrechnung des Vertrages/Wertentwicklung von 6% der Kunde eine Rendite von 6,5% erwirtschaftete, was bedeuten würde, die Versicherungsgesellschhaft hat Null Kosten und legt noch was oben drauf).

Zu beachten ist bitte, dass es sich bei den berechneten Kosten nur ,und ausschliesslich, um die Kosten des Versicherungsmantels handelt. Fondskosten (Managementgebühren) kommen noch dazu und müssen über die Vertragsbedingungen herausgelesen werden.

Eien ganzheitliche Betrachtung (falls ohne Dynamik und Vertragsveränderungen) kann auch über nachfolgenden Link gemacht werden.

ita-online.info

Auch sind auf dieser Internetseite sehr gute Publikationen bzgl. (versteckter) Kosten verschiedenster Tarife analysiert und es ist immer wieder ein Erlebnis, diese Tests zu lesen.
Auch aufgrund dieses Institutes hat unser Büro die Entscheidung getroffen, sich von dem Vertrieb von LV/RV (egal in welcher Form) zu verabschieden.

fvf-makler

Ihre Berechnung erschließt sich mir nicht so ganz. Für Rendite-Berechnungen wird üblicherweise der interne Zins der Zahlungsflüsse ermittelt. Ich kann nicht erkennen, dass Sie z.B. die monatliche Zahlweise der Prämien berücksichtigt hätten. Richtig gerechnet würden Sie z.B. in Excel (siehe Anhang) ein Zahlungsflussmodell erstellen, das den Wert
im Monat 12/43 und folgende mitsamt den monatlichen Prämien als Ausgaben und den (Schluss-)Wert in 12/44 als Einnahme modelliert. Mit der IKV-Funktion in Excel können Sie daraus den Periodenzins und weiter den Effektivzins berechnen. In Ihrem Fall ist der mit ca -0,47% natürlich ein Verlustgeschäft.
Allerdings ist das auch nur die leichte Aufgabe. Für die Endrendite müssen Sie entsprechend alle Ein-/Auszahlungen über die gesamte Laufzeit berücksichtigen. Bei monatlichen Zahlungen oder gar gemischter Zahlweise über einen Zeitraum von oft über 40 Jahren versagt Excel aber regelmäßig.
Aber nochmal, was Sie da rechnen klingt eher nach Voodoo"

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Mike Spezi
fvf-makler pisze: Szanowny Panie Mike Spezi, jako dyrektor okręgowy renomowanego towarzystwa ubezpieczeniowego powinieneś wiedzieć, że pmk ma rację twierdząc, że jego stwierdzenie dotyczące zwolnienia podatkowego i 60% sumy wypłacanej w przypadku śmierci jest prawdziwe. Wszystkie umowy na życie zawarte od 1996 roku, zarówno klasyczne, jak i związane z funduszami, muszą obowiązkowo spełniać ten warunek. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku ubezpieczeń emerytalnych, gdzie uczonni nadal nie są w pełni zgodni, jeśli chodzi o wypłatę kapitału. W końcu tylko to, co obejmuje ryzyko biometryczne (śmierć, długowieczność), jest zwolnione z podatku (oprócz czasu wpłat, minimalnej długości trwania), i nie zawsze jest to przypadkiem wypłaty kapitału w ramach ubezpieczenia emerytalnego. Dokładne przepisy możesz znaleźć w wyszukiwarce internetowej. fvf-makler
@ fvf -makler Na początek dziękuję Ci bardzo za to, że mnie tu tak wielmożnie przedstawiłeś. Ale oczywiście też nie mogę pozostać dłużny w udzieleniu odpowiedzi. Nie muszę w tym celu korzystać z Google! W jednej kwestii zgadzam się całkowicie z ahaGastem. Z dzisiejszej perspektywy inwestowanie w polisę na życie o charakterze kapitałowym nie jest już zbyt zalecane. Ogólnie rzecz biorąc, nie jestem zwolennikiem łączenia ryzyka śmierci z umową na emeryturę. Oczywiście napisałeś całkowicie słusznie, że umowy na życie kapitałowe zawarte po 1996 roku pod względem sumy wypłacanej w przypadku śmierci podlegają innemu rozważeniu podatkowemu niż starsze umowy. W tym sensie moje stwierdzenie nie jest w pełni spójne, chętnie to przyznaję. Ale o czym tu rozmawiamy?! Ty przedstawiłeś tutaj poprawne ograniczenie z odpowiednim rokiem. AhaGast tego jednoznacznie nie zrobił! Dlatego pozostaję przy swoim zdaniu! Jego wypowiedź jest ogólnikowa i bez sensu! Według tego, co pisze ahaGast, wszystkie ubezpieczenia na życie o charakterze kapitałowym, zaciągnięte przed rokiem 2005, byłyby objęte tą regulacją, niezależnie od daty rozpoczęcia! Ponadto twierdzi, że około tylko 5% spełniałoby te wymagania. 95% umów byłoby więc opodatkowane! Jeśli to nie bzdura, to klient faktycznie jest zdradzony i oszukany! Nawiasem mówiąc, również prywatne ubezpieczenia emerytalne są traktowane pod pojęciem ubezpieczenia na życie. W rezultacie dotknięta część umów jest jeszcze mniejsza. Mówimy zatem jedynie o okresie zawierania umów od 1996 do 2004 roku!!! Wszystkie zawarte umowy wcześniej i później podlegają innym przepisom podatkowym. Jak myślisz, fvf, ile procent wszystkich umów na życie w Niemczech z całego portfela umów na życie mogłoby to obejmować?? 10-15%, nie więcej. Więc na co ta panika? Z tych, powiedzmy spokojnie 15%, ahaGast próbuje nam wmówić, że 95% ma sumę wypłacaną w przypadku śmierci poniżej 60% ! Naprawdę w to wierzysz? Przy większości umów, które przewijają się przez moje ręce sytuacja wygląda inaczej. Ale ja się o to nie spieram, ponieważ ogólnie patrząc tylko mniejsza część jest rzeczywiście dotknięta. Zawsze opodatkowane były polisy w przypadku tzw. szkodliwego pod względem podatkowym wykorzystania. To jest faktycznie elastyczne pojęcie. Dotyczy to również tzw. pożyczek na polisę. Na przykład muszę udowodnić, że kwota nie jest używana do celów finansowych ani nie jest przeznaczana na kapitał obrotowy własnej firmy, i tak dalej. To, co tu mnie naprawdę drażni, to fakt, że ciągle próbuje się ludziom wmówić, aby zrezygnowali z ich starych umów lub je sprzedali, i pod bardzo wątpliwymi metodami próbuje się generować nowe biznesy, w wyniku których naturalnie powstają koszty! Nawiasem mówiąc, ten, kto naprawdę zna się na rzeczy, wiedziałby, że polisy na życie u najlepszych dostawców nawet z nową podstawą opodatkowania wciąż wykazałyby wyższą wypłatę w porównaniu z przeciętnymi konkurentami bez opodatkowania. Jeszcze jedno pytanie odnośnie prywatnego ubezpieczenia emerytalnego. Na jakich uczonych ci zależy?? Prawnikach, socjologach, rycerzach fiskalnych?? Jak wiesz, ustawodawca już w 1990 roku próbował ingerować w zwolnienie podatkowe tych produktów. Wtedy bez sukcesu. Jeśli mam umowę, która została zawarta przed rokiem 2005 i spełnia odpowiednie warunki, jak zostało to już wspomniane powyżej, wypłata kapitału jest zwolniona z podatku. Wręcz przeciwnie, nawet po wprowadzeniu nowej regulacji ustawowej, prywatne ubezpieczenie emerytalne ma swoje zalety. Po 5 latach wpłacania składek i minimalnym okresie trwania umowy wynoszącym 12 lat oraz wypłacie kapitału po ukończeniu 60 roku życia, tylko połowa zysku podlega opodatkowaniu. Nie ma tego w żadnym innym rodzaju inwestycji kapitałowej. Być może warto uwzględnić ten aspekt podczas doradzania klientom? z poważaniem mike

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez pmk

@ fvf -makler

W pierwszej kolejności dziękuję Ci za to, że tak bardzo mnie tu wypromowałeś.

Ale oczywiście nie mogę tu pozostać odpowiedzi winny. Nie muszę szukać tego w Google! W jednej kwestii zgadzam się całkowicie z pmk. Z dzisiejszej perspektywy [url]ubezpieczenie na życie[/url] z elementem oszczędnościowym nie jest już zbyt rekomendowane. Zasadniczo jestem przeciwny łączeniu ryzyka zgonu z umowami dotyczącymi zabezpieczenia emerytalnego.

Oczywiście masz całkowitą rację, kiedy piszesz, że umowy na życie z elementem oszczędnościowym zawarte po 1996 roku, mają inne rozważania podatkowe w odniesieniu do sumy wypadkowej, niż starsze umowy. W tym sensie moje stwierdzenie tutaj nie jest całkowicie spójne, chętnie to przyznam.

Ale o czym tutaj mówimy?! Tutaj masz właściwe ograniczenie z odpowiednim rokiem. Tego PMK jasno nie ma!
Dlatego trzymam się swojego zdania! Jego stwierdzenie jest ogólne i bez sensu!

Według tego, co pisze pmk, wszystkie ubezpieczenia na życie z elementem oszczędnościowym, które zostały zawarte przed 2005 rokiem, byłyby objęte tą regulacją, niezależnie od daty rozpoczęcia! Dalej pisze, że około tylko 5% spełniałoby te wymagania. A zatem 95% ubezpieczeń byłoby objęte opodatkowaniem! Jeśli to nie jest absurd, to klient faktycznie jest zdradzony i sprzedany!
Nawiasem mówiąc, również prywatne ubezpieczenia emerytalne są traktowane jako ubezpieczenia na życie. W związku z tym, dotknięty udział w umowach jest jeszcze mniejszy.
Mówimy zatem tylko o okresie zawarcia umowy od 1996 do 2004 roku!!!
Wszystkie zawarte umowy wcześniej i później podlegają innym przepisom podatkowym. Co myślisz, fvf, ile umów procentowo w stosunku do całkowitej liczby wszystkich umów na życie w Niemczech, będzie tymi umowami??? 10-15%, nie więcej. Po co więc ta panika? Według pmk, spośród tych, powiedzmy śmiało 15%, 95% ma sumę wypadkową poniżej 60%! Naprawdę w to wierzysz? Przy większości umów, które przechodzą przez moje ręce, wygląda to inaczej. Ale nie chcę się spierać, ponieważ ogólnie rzecz biorąc, tylko mniejsza część jest rzeczywiście dotknięta.

Zawsze były opodatkowywane polisy przy tzw. szkodliwym zastosowaniu podatkowym. To naprawdę bardzo szerokie pojęcie. Dotyczy to również tzw. pożyczek z polisy. Tutaj na przykład muszę udowodnić, że kwota nie jest używana do celów finansowych lub nie wpływa jako kapitał operacyjny do własnej firmy itp.

To, co tu mnie naprawdę irytuje, to fakt, że ciągle próbuje się ludziom wmawiać, że powinni anulować swoje stare umowy lub je sprzedać i w sposób niezwykle wątpliwy próbuje się generować nowe interesy, co oczywiście znowu wiąże się z kosztami!
Nawiasem mówiąc, ten, kto naprawdę ma wgląd w tę materię, wiedziałby, że umowy na życie u najlepszych dostawców, nawet pod nowymi podstawami opodatkowania, nadal przewyższają kwotą wypłaty tych u konkurentów poniżej średniej.

Jeszcze jedno pytanie dotyczące prywatnych ubezpieczeń emerytalnych. Kogo masz na myśli jako uczonych??? Praktykujący prawnicy, socjolodzy, rycerze fiskalni??
Jak wiesz, ustawodawca już w 1990 roku próbował ingerować w zwolnienie podatkowe tych produktów. Wtedy bez powodzenia.

Jeśli mam umowę, która została zawarta przed rokiem 2005 i spełnia odpowiednie warunki, jak już wspomniałem, wypłata jest zwolniona od podatku.
Wręcz przeciwnie, także po nowym przepisie ustawowym, prywatne [url]ubezpieczenie[/url] emerytalne może się liczyć. W przypadku opłacania składek przez 5 lat i minimalnego okresu trwania 12 lat oraz wypłaty kapitału po ukończeniu 60 lat, tylko połowa zysku podlega opodatkowaniu. Tego nie ma w żadnych innych inwestycjach kapitałowych. Być może warto uwzględnić ten aspekt podczas doradzania klientom?

z poważaniem
mike

Cześć,

wydaje mi się, że mylisz niektóre posty tutaj. Twierdzenia, które przypisujesz mnie, nigdy nie padły z moich ust. Przypuszczam, że odnosisz się do wypowiedzi forysty gość?!

Pozdrawiam, pmk

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Mike Spezi
@pmk, ach tak, oczywiście. Pomyliłem nazwę. Przepraszam za to. Natychmiast to poprawię. Dziękuję za zwrócenie uwagi. Błąd tutaj / Cytat fvf: mikesie powinien jako kierownik okręgu renomowanego towarzystwa ubezpieczeniowego faktycznie wiedzieć, że pmk w swoim oświadczeniu dotyczącym zwolnienia podatkowego...... pozdrawiam mike

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez fvf-makler
Cześć pmk, Przepraszam za historię z mikespezi i pomyłkę. Biorę to na siebie. Ale teraz ponownie w kwestii kosztów umowy ubezpieczenia: Nie chodzi mi o dokładne obliczenie, jakie dokładnie koszty i w jakiej wysokości kiedy i za co występują. Chcę z tego obliczenia dowiedzieć się, ile z wpłaconej składki jest potrącane na koszty związane z ubezpieczeniem. Mając tę kwotę, można podjąć decyzję na podstawie dalszej analizy zwrotu, czy alternatywny produkt jest korzystny dla klienta. To obliczenie nie ma również na celu pełnej kompletności. Dla mnie priorytetem jest uzyskanie rozsądnego i wykorzystywalnego wyniku w akceptowalnym czasie. Jeśli, jak w przykładzie 16%, koszty na ubezpieczenie sięgają tej kwoty, to stanowi to solidną podstawę do podejmowania decyzji. To, ile do tej pory zostało wpłacone do umowy i jaki zwrot z tego wynika, nie jest już odwracalne i z tego powodu nie jest istotne. Jeśli z 100 € tylko 84 € idzie na budowę kapitału (16% na koszty ubezpieczenia), to dla mnie ta liczba wystarcza, aby określić, czy kontynuacja ubezpieczenia na życie wolnego od podatku czy np. plan oszczędnościowy z podatkiem końcowym będzie bardziej korzystny. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, prześlij mi swoje numer telefonu w celu wymiany doświadczeń. Aby przedstawić wszystko szczegółowo, byłoby za dużo, aby tutaj nie przekroczyć ram. fvf-makler

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez pmk
fvf-makler pisze: Witaj pmk, przepraszam za historię z mikespezi i pomyłką. Biorę to na swoje barki. Ale teraz ponownie w kwestii kosztów umowy ubezpieczeniowej: Nie chodzi mi o dokładne obliczenie, jakie koszty w jakiej wysokości i kiedy występują. Poprzez to obliczenie chcę sobie uświadomić, ile z wpłaconej składki jest odliczane na koszty płaszcza ubezpieczeniowego. Mając tę kwotę, można w późniejszym wyliczeniu zwrotu zdecydować, czy alternatywa dla klienta jest korzystna. Obliczenie to nie ma również na celu pełności. Dla mnie ważniejsza jest uzyskanie sensownego i wartościowego wyniku w rozsądnym czasie. Jeśli, jak w przykładzie podanym, 16% kosztów zostaje poniesione na płaszcz ubezpieczeniowy, to jest to dobra podstawa do podejmowania decyzji. To, co zostało dotychczas wpłacone do umowy i jaka z tego wynika stopa zwrotu, nie jest możliwe do cofnięcia i z tego powodu nie jest istotne. Jeśli z 100 € tylko 84 € trafia do tworzenia kapitału (16% kosztów płaszcza ubezpieczeniowego), dla mnie ta kwota wystarcza, aby obliczyć, czy kontynuacja wolnej od podatku polisy na życie czy na przykład opodatkowany plan inwestycyjny jest na końcu korzystniejszy. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, proszę wyślij mi swój numer telefonu w celu wymiany doświadczeń. Omówienie wszystkiego szczegółowo tutaj byłoby za długie. fvf-makler
Witaj, jeśli chcę porównać jabłka z gruszkami, muszę ustalić wspólne kryterium - kolor, strukturę, wagę itp. Aby porównać ze sobą różnorodne produkty finansowe, potrzebuję również wspólnego mianownika, który każdy może zrozumieć i który jest zrozumiały. Jest nim zwrot z inwestycji lub oprocentowanie efektywne, które jest również ustawowo zdefiniowane i regulowane (hasło PAngV - niemiecka ustawa o oznaczaniu cen). Klienta w zasadzie nie interesują koszty za płaszczyki ubezpieczeniowe, opłaty początkowe i Hasdunichgesehn, które zawsze obowiązują tylko dla określonych kategorii produktów. Jego jedynie interesuje pytanie, ile w końcu wychodzi z tyłu, czyli czy produkt finansowy A po x latach ma lepszy zwrot, niż gdyby zdecydował się na umowę oszczędnościową z oprocentowaniem efektywnym y przez ten sam okres. Na tej podstawie każdy klient mnie rozumie, a co więcej, dla niego obliczenia stają się zrozumiałe i możliwe do sprawdzenia. W ten sposób buduję zaufanie, a nie poprzez chaotyczne informacje, których jako klient w zasadzie nie chcę nawet zrozumieć. Niestety doświadczenie pokazuje, że wielu nieświadomych klientów łatwo daje się zwieść, tylko po to, aby nie wpaść w oko, że nie dostrzegają nowych ubrań cesarza Pozdrowienia, pmk

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Empfehler
Cześć Fussi, Proszę pozwolić LV działać dalej. Od teraz przejmujemy Państwa składki. Zabezpieczenia dla Pańskiej żony pozostają w mocy do końca okresu obowiązywania. Zobacz: Doradztwo mieszkaniowe i finansowe

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez fvf-makler
Uprzejmy Panie pmk, proszę ponownie przeczytać temat napisany przez pytającego (czy kontynuować ubezpieczenie zwolnione od podatku czy nie). Dokładnie ten temat podjąłem i przedstawiłem, jak mogę obliczyć stopę zwrotu netto nawet bez dodatkowych dokumentów (np. na podstawie dwóch kolejnych potwierdzeń wartości). Aby obliczyć efektywny zwrot (stopę zwrotu netto), potrzebne są odpowiednie koszty. Pierwsze obliczenia są takie, jak wyżej podano, a następnie obliczana jest efektywna stopa zwrotu. W czym problem? To, co Pan (pmk) robi, to analiza zwrotu z całego okresu trwania, co jednak nie jest istotne w decyzji o opłacalności kontynuowania istniejącego ubezpieczenia od dziś. Początek umowy jest zupełnie nieistotny w tym kontekście, ponieważ klient chce wiedzieć, jaka będzie stopa zwrotu opłacanych od teraz składek. Przeszłość nie może być zmieniona. Standardowe kalkulatory porównawcze nie są tu przydatne (np. ita-online.info ), ponieważ rozważane są koszty, które zostaną dawno opłacone i nie odgrywają już roli w procesie podejmowania decyzji. Jeśli chodzi o ważność kosztów, zobacz również ITA Online nowe. Jeśli w następnym rozważeniu porównywany jest nieopodatkowany świadczenie z opodatkowanym, znacznie wyższym, ze względu na koszty bardziej wymagającej inwestycji, to otrzymujemy przydatny wynik (przynajmniej jeśli obie inwestycje można porównać ze sobą pod względem struktury zwrotu i ryzyka). W mojej ocenie na ten temat już wszystko zostało powiedziane. fvf-makler

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Gerd
Byłem tutaj długo, ale nic się nie zmieniło. Dwoje podkręca liczniki, a inni dodają swoją niewiedzę, a potem pojawia się Pan Ekspert, hojnie przejmując składkę miesięczną. Jak bezinteresownie. Jedynym, kto się nie odzywa, jest Fussi. Na pewno go to przytłoczyło. Wciąż nie ma od niego żadnej konkretnej odpowiedzi.

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez pmk
Gerd pisze: Byłem tu długo nieobecny, ale nic się nie zmieniło. Dwóch podbiega liczbami, a inni dodają swoją niewiedzę, a potem pojawia się Pan doradca i ofiarowuje hojnie comiesięczną składkę. Bezinteresownie. Jedynym, który nie zabiera głosu, jest Fussi. Na pewno go coś przytłoczyło. Nadal nie ma od niego pełnej odpowiedzi.
mam inne zdanie. Pytanie brzmiało, czy zwolnić z opłat czy nawet zlikwidować, jest sensowne. Odpowiedziałem na nie bardzo szczegółowo. To, że wątek może odchodzić tematycznie od pierwotnego pytania w miarę jego wydłużania, leży w naturze rzeczy...

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Empfehler
Cześć Fussi, Mogę być odpowiedzialny za składki na Twoje ubezpieczenie na życie do końca jego trwania, począwszy od przyszłego miesiąca. Oznacza to, że Ty lub Twoja żona nadal będziecie ubezpieczeni od śmierci i niezdolności do pracy. Ewentualna waloryzacja również będzie wypłacana. Skontaktuj się ze mną w tej sprawie.

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Gerd
Czy to powiedzenie nie zaczyna być już nudne? Jeśli ktoś chętnie inwestuje w zamknięte fundusze, o których tutaj mowa, musi się teraz skusić. Te fundusze, gdy raz się je kupi, nie są zbywalne. Pieniądze są zainwestowane na długi czas. Czy kiedykolwiek zostaną ponownie zobaczone, to zależy od gwiazd. 90% tych funduszy bankrutuje. Oznacza to utratę pieniędzy. Tutaj skupowane są ubezpieczenia na życie i sprzedawane są zamknięte fundusze. Po prostu nie mówi się tego tak wyraźnie, jak robią to inni.

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Empfehler
Proszę, nie miej uprzedzeń. To, co mówisz tutaj, jest zdecydowanie fałszywe. Żadne środki nie są kupowane na LV ani nie są inwestowane w zamknięte fundusze. Najpierw dowiedz się, a potem wydaj osąd, ale wygląda na to, że taka możliwość nie wchodzi w grę dla takiego eksperta jak ty. Wydaje się, że wiesz wszystko i jesteś mądrzejszy niż dobry Bóg!

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Mike Spezi
Cześć Empfehlerze, Chciałbym tutaj nie obarczać Cię przedstawieniem, ale byłbym wdzięczny, gdybyś zamieścił tutaj coś konkretnego oprócz ogólnego stwierdzenia. To forum służy wymianie doświadczeń i opinii. Kto nie ma nic do ukrycia, może mówić jasno. Pozdrowienia, Mike

Re: Czy ubezpieczenia na życie z przed 2005 roku to wielkie szczęście??

Napisany przez Gerd
O.K. W takim razie pan Rekomendujący nie zna swojej własnej strony internetowej. Powinien po prostu sprawdzić.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata