- pt lip 08, 2011 6:06 am
Słaba dorada jest często wymienianym przesądem, jeśli chodzi o wydajność doradców inwestycyjnych i świadczonych usług opieki. Nic dziwnego! doradca inwestycyjny w Niemczech otrzymuje prowizję po udanym zakończeniu i doradzeniu klientowi, która nie podlega już krytyce. Złośliwe języki mogłyby teraz twierdzić, że doradca po wykonanej pracy opiera się. Brak słabej jakości doradztwa jest więc z tego modelu tylko konsekwencją. Jest to dość oczywiste: prowizja i wynagrodzenie są już zgromadzone, teraz trzeba pozyskać nowych klientów i wysłać stałym klientom bukiet kwiatów od Fleurop z okazji urodzin.
Grupa firm Primus Werte natomiast stawia na amerykański model skutecznościowego pośrednictwa w inwestycjach. Tutaj sukces finansowy doradcy jest bezpośrednio powiązany ze sukcesem finansowym portfela klienta. Konkretnie oznacza to, że gdy wartość portfela rośnie, to dochód doradcy również rośnie i odwrotnie. Ten model obiecuje w każdym przypadku lepszą i bardziej uczciwą opiekę nad klientem oraz lepiej dopasowane do klienta produkty. doradca zobowiązuje się do klienta i jest wynagradzany za wykonaną pracę.
Uważam, że ten model przynosi więcej przejrzystości i uczciwości w działalność doradczą oraz może rozjaśnić brudny wizerunek. Największym plusem jest to, że klient może się zrelaksować, ponieważ może być pewny, że nie został oszukany. Uważam, że ten model jest bardzo atrakcyjny i powitałbym, gdyby się do niego zbliżyli doradcy finansowi w Niemczech.
Co o tym sądzicie? Czy widzicie więcej szans dla konsumenta w takim modelu?
Dziękuję serdecznie i pozdrawiam!