- pn sie 15, 2011 4:36 pm
Hej wszystkim!
Jestem nowy na forum, ponieważ od pewnego czasu nurtują mnie pewne pytania, zwłaszcza dotyczące ubezpieczeń.
Krótka historia: Mój wujek jest agentem ubezpieczeniowym w Ergo (dawniej Hamburg Mannheimer). Niedługo po rozpoczęciu mojego szkolenia, mój wujek stanął przede mną i narzucił mi wiele ubezpieczeń. W dobrym wierzeniu, że mój wujek nie oszuka mnie, oczywiście zawarłem wiele umów.
Obecnie mam następujące ubezpieczenia:
1) ubezpieczenie rentowe z prawem wyboru kapitału (podpisane 1.11.2004, ważne do 1.11.2051, miesięczna składka 33,39 euro)
Otrzymuję tutaj gwarantowaną rentę w wysokości 121,55 euro lub jednorazową gwarantowaną kwotę w wysokości 27.788,81 euro. Specjalnie ująłem słowo Gwarantowany, ponieważ ubezpieczyciel obiecuje mi znacznie wyższe kwoty w przypadku nadwyżek. Można dyskutować o prawdziwości nadwyżek...
2) ubezpieczenie na życie z kapitałem (podpisane 1.10.2001, ważne do 1.10.2046, miesięczna składka 21,95 euro)
Otrzymam w dniu 1.10.2046 gwarantowaną kwotę w wysokości 16.795 euro + udział w zyskach
3) ubezpieczenie na życie ryzykowne (podpisane 1.9.2003, miesięczna składka 20,50 euro)
W tym ubezpieczeniu zawarta jest ubezpieczenie od niezdolności do pracy, otrzymam w razie niezdolności do pracy rentę w wysokości 500 euro miesięcznie do 01.09.2038 r. To ubezpieczenie bardzo mi przeszkadza. Po pierwsze, nie mam zamiaru zabezpieczać moich bliskich w razie mojej śmierci, ponieważ i tak posiadam dużo gotówki (dzięki spadkowi) i moja rodzina jest zabezpieczona. Już badałem, że mogę przekształcić to ubezpieczenie na życie ryzykowne na zwykłe ubezpieczenie na życie. Drugi powód, który mnie niepokoi, to ubezpieczenie od niezdolności do pracy, ponieważ dostanę 500 euro w razie niezdolności do pracy tylko do roku 2038, a wtedy będę miał dopiero 52 lata. Wydaje mi się, że samodzielne ubezpieczenie od niezdolności do pracy z dłuższą gwarantowaną rentą byłoby bardziej sensowne. Składki na to ubezpieczenie będą niewielkie, ponieważ jestem niepalący i pracuję w biurze. Jaką rentę powinienem tutaj osiągać w przypadku niezdolności do pracy? 500? 600? W tej kwestii jestem w ciemnościach. Ogólnie uważam, że ta kombinacja ubezpieczenia na życie ryzykowne i ubezpieczenia od niezdolności do pracy jest bardzo nieszczęśliwa, ponieważ bardzo szybko traci się nad tym kontrolę (tak chyba chcą ubezpieczyciele)
4) ubezpieczenie na życie z kapitałem (podpisane 1.12.2003, ważne do 1.12.2051, miesięczna składka 61 euro)
To moje najcenniejsze ubezpieczenie na życie, w przypadku przeżycia otrzymam gwarantowaną kwotę w wysokości 50.742,00 euro + udział w zyskach
Teraz moje prawdziwe problemy lub myśli. Czuję się skrajnie nadubezpieczony. Gdy zsumuję wszystkie kwoty z ubezpieczeń na rentę i życie, to gdy będę stary, otrzymam bardzo dużo pieniędzy. Ale co mi po pieniądzach w późnym wieku? Jestem teraz młody, chcę zbudować Dom i jest to więc moim najwyższym celem. Mam nadzieję na waszą pomoc. Jeśli teraz wypłacę różne ubezpieczenia, otrzymam tylko w przybliżeniu połowę opłaconych składek jako wartość wykupu, ponieważ resztę zatrzymuje ubezpieczyciel. Druga opcja, zamrożenie składek w ubezpieczeniach, przynajmniej nie stracę składek, a ponieważ zawarłem umowy ubezpieczeniowe dość wcześnie, nie będę musiał później opodatkować wypłaty.
Stoje w miejscu z wielką trudnością. Które ubezpieczenia powinny pozostać w toku, które zamrozić i czy niektóre zrezygnować? Na pewno nie podoba mi się ubezpieczenie na życie ryzykowne, bo nie daje mi ono nic, chce zmienić je, by chociaż odzyskać swoje składki. Mam wrażenie, że moje niskie ubezpieczenie na życie powinno być zamrożone, a wysokie ubezpieczenie na życie powinno pozostać w toku, a ubezpieczenie na życie ryzykowne powinno zostać zmienione na ubezpieczenie na życie kapitałowe bez ubezpieczenia od niezdolności do pracy. Poszukam osobnego ubezpieczenia od niezdolności do pracy. Co do ubezpieczenia emerytalnego nie jestem pewien. Co to za renta w wysokości 120 euro miesięcznie za 40 lat? Oczywiście wielu powie, że to tylko gwarantowana kwota na którą dochodzą dodatkowe środki. Ale tutaj ubezpieczyciele chętnie obiecują klientom te duże kwoty, a rzeczywistość wygląda nieco inaczej.
A ponieważ planuję zbudować Dom, zastanawiam się, czy moje ubezpieczenia mogą być tu przydatne, czy są zupełnie nieciekawe? Czy sensownym jest wzięcie pożyczki ubezpieczeniowej? a może pożyczka bankowa jest o wiele bardziej opłacalna? Czy mogę zaoferować ubezpieczenie na życie jako zabezpieczenie w banku, gdzie chcę wziąć pożyczkę na budowę domu? Pytań jest wiele. Mam tylko 24 lata i bardzo dużo myślę na ten temat, chcę to wszystko skierować we właściwym kierunku. I po prostu czuję, że mam zdecydowanie za dużo ubezpieczeń.
Liczę na was!