- śr sie 24, 2011 5:36 pm
Dobry wieczór Forum Finansowe, Mój kolega pochodzi z dzielnicy na drugim końcu miasta i żeby dostać się do pracy, musi kilkakrotnie przesiadać się na publiczne środki transportu. Często zdarza się, że jeden lub drugi pociąg albo autobus się spóźniają lub w ogóle nie przyjeżdżają. W ciągu ostatnich tygodni zdarzyło mu się spóźnić do pracy około trzy razy. Nasz szef grozi mu teraz, że musi się liczyć z obniżką pensji, jeśli jeszcze raz się spóźni. Czy taka postawa jest uzasadniona i przetrwa przed sądem pracy? Pozdrawiam, Yashar