- czw wrz 08, 2011 7:45 am
Cześć wszystkim, jestem tutaj nowy i jeszcze trochę nieporadny. Więc krótko o problemie. Jestem zamężna, ale mój mąż musiał ogłosić upadłość trzy lata temu z powodu nieudanej działalności gospodarczej. Od tego czasu pracuje jako pracownik etatowy i ma syna (zobowiązany alimentacyjnie lub w tym przypadku do płacenia opieki). Razem zarabiamy 3000€ i każdy z nas otrzymuje 13 pensji rocznie. Ponieważ nie jest już w stanie współfinansować z powodu upadłości. Moje miejsce bankowe stwierdziło, że moja pensja plus pieniądze, które mąż przekazuje mi co miesiąc na pokrycie różnych kosztów, pozwala na zakup nieruchomości o wartości 140.000€. Znaleźliśmy już odpowiednią nieruchomość i posiadamy pewien wkład własny (ubezpieczenie na życie, 7000€ oraz 1/3 mieszkania, które już spłaciłam). Wczoraj bank zadzwonił do mnie bez uprzedzenia i powiedział, że pomimo pozytywnej oceny zdolności kredytowej nie otrzymam finansowania na potrzebną kwotę, ponieważ nie mogą doliczyć pieniędzy, które mąż przekazuje mi od 6 lat. Powiedzieli, żebym znalazła dodatkową pracę na co najmniej 3 miesiące, wtedy będą mogli to zaksięgować?! Pomyślałam, że zwariowałam, bo dzięki 13 pensji moja pensja netto wynosi 1750€, ale w ten sposób mogą mi maksymalnie dać 90.000€. Siedem lat temu zarabiałam mniej i chciałam kupić Dom za 170.000€, ale wtedy dostałabym kredyt od razu. Czy ktoś ma pomysł, jak teraz uzyskać finansowanie? Nie mam żadnych innych zobowiązań płatniczych, a mój mąż też zarabia pieniądze, ale to nie może być uwzględnione, chociaż banki liczą go do moich kosztów, co moim zdaniem jest niezrozumiałe, ponadto teraz płacimy 600€ czynszu, a od przyszłego roku 700€, ponieważ zostanie przeprowadzona termomodernizacja budynku. Ale chcemy sami zamieszkać w tej własności. Naprawdę jestem bezradna i wdzięczna za pomysły. Pozdrowienia z N!