- ndz lip 30, 2006 3:55 pm
Mam serdecznie dość. To, co obecnie wyprawia Izrael, po prostu przekracza moje słowne możliwości opisu. To, że Stany Zjednoczone biorą w tym udział, kompletnie mnie wykańcza. To bezdennie aroganckie podejście, już od lat. Ciągłe usprawiedliwianie się i tłumaczenia nie mają już sensu. Jest jasne, że stracili sympatię, którą wypracowali i zawalczyli sobie trudno.
No cóż, dopóki Condoleezza Rice tylko pięknie suszy sobie włosy, nic się nie zmieni. O Döbelyou Totsch też nic nie słychać, o rany! Oni po prostu cieszą się, trzaskając wesoło dłońmi.
Izraelskich ambasadorów należy wydalić z krajów, niech się odpalą ci obłudnicy. Ja dostałem już lepszą kulturę konfliktu na drogę, grrrrrr.
A my tu dyskutujemy o zakazach rytualnego uboju i innych bzdurach. Moje zrozumienie i tolerancja mają swoje granice. Dawno je przekroczyli. Od lat nie piję coli, nie jem Big Maca (chociaż zawsze mi na niego zachciało) i nie kupuję pomarańczy z Izraela. Te trzy drobne gesty są moim wkładem w pokój na świecie, nic więcej. Chyba to jednak nie wystarcza ;-)
Musiałem się trochę wyładować, przepraszam!
Pozdrowienia