- wt wrz 13, 2011 12:43 pm
Witajcie wszyscy,
ostatnio pisałam, że chcę sfinansować coś na kwotę 140 000 €, a mój mąż ma za sobą upadłość sprzed lat, czyli przed zawarciem małżeństwa. Teraz planujemy dokonać rozdziału majątkowego. W przyszłym tygodniu mamy umówioną wizytę u notariusza. Na razie wszystko wydaje się w porządku.
Jednakże właśnie dostałam szokującą wiadomość. Powiedziano mi telefonicznie w zeszłym tygodniu, że otrzymam kredyt na nieruchomość. Jednak równocześnie zamierzam zmienić bank, a nowy bank dzisiaj napisał krótko i zwięźle, że nie pasuję do ich kryteriów posiadając debet w wysokości 1000 €. Kontynuowałam dzwonienie i próbowanie, ale bank nie chce się odnieść do tego debetu. Teraz boję się, że moja wiarygodność finansowa już nie spełnia wymagań. Już w czwartek wysłałam do biura informacji kredytowej (Schufa) informacje o sobie, robię to raz w roku i nigdy dotąd nie miałam problemów z wiarygodnością. Jak to możliwe, że niby mogę otrzymać finansowanie na nieruchomość, a jednocześnie nie mogę otrzymać debetu na 1000 €? Nie chcę tego debetu, ale teraz boję się, że sfinansowanie może nie dojść do skutku. Mogę złożyć wniosek o finansowanie dopiero pod koniec września/początkiem października, gdyż nieruchomość jest nadal w fazie remontu. Dopiero gdy remont się zakończy, będę mogła złożyć wszystkie dokumenty. Biuro informacji kredytowej potrzebuje około 3 tygodni, aby udzielić informacji, ponieważ w tej chwili mają dużo zapytań.
Jestem teraz naprawdę zszokowana i nie wiem, co dalej robić. Nigdy nie miałam problemów i nie mam żadnych kredytów ani innych nieuregulowanych spraw finansowych. Czekanie kolejne tygodnie na informację od biura informacji kredytowej nie wchodzi w grę. Czy są jakieś pomysły, jak sprawdzić swoją wiarygodność finansową? Biuro informacji kredytowej zaproponowało sprawdzenie kondycji finansowej. :-/