- śr paź 12, 2011 2:35 pm
Hej. Mam kilka pytań. Tym razem dotyczą one kryzysu na rynku nieruchomości w USA kilka lat temu. Z powodu niskich stóp procentowych i innych czynników wielu Amerykanów wtedy kupiło lub zbudowało Dom, a wzrost cen doprowadził do pęknięcia bańki nieruchomości (do załamania systemu nieruchomości). Jak dokładnie doszło do pęknięcia bańki? Czy nagle ostrzegli przed tym analitycy, a potem udzielano mniej kredytów, czy jak mam sobie wyobrazić pęknięcie, upadek (czyli wyzwalacz)? I dlaczego wtedy stawki procentowe dla kredytów, które zwykle były niskie, szybko wzrosły? W mojej książce jest napisane, że wzrost stóp procentowych spowodował wzrost kosztów i tym samym zadłużenia właścicieli domów, ponieważ wielu z nich miało umowy hipoteczne zmiennoprocentowe, a równocześnie wartość zabezpieczenia (domu) spadała. Jak zrozumieć to w kontekście zmiennych stóp procentowych i równoczesnego spadku wartości domu? Nie mogę tego pojąć. Dziękuję za odpowiedź