- pt paź 28, 2011 6:59 am
Przed prawie dwoma tygodniami przeczytałem wiadomość, że największy producent rzadkich ziem w Chinach zawiesi produkcję na miesiąc. Firma, o której mowa, nosi nazwę Baotou Steel Rare-Earth Hi Tech.
To rzekomo reakcja na to, że główny nabywca, Japonia, po Fukushima zmniejszył import, ale ostatecznie to jednak Chiny są winne samej sytuacji, ponieważ sztucznie manipulując cenami i ograniczając eksport, było tylko kwestią czasu, zanim dojdzie do reakcji.
Obecnie mówi się o nadpodaży i jest zaskakujące, że jest to argument, ponieważ nie ma on podstaw. Chińczycy zamknęli miejscowe nielegalne kopalnie, odcięli prąd prywatnym firmom, które nie chciały wchodzić do chińskiego konglomeratu Baotou Steel Rare-Earth Hi Tech. Wszystkie te działania miały na celu kontrolę nad kwotami. Na pewno nadal istnieje przemyt rzadkich ziem (np. w metalowych zabawkach), ale nie ma to realnego wpływu na rynek.
Być może musimy ponownie przemyśleć nasz obraz Ludowej Republiki Chin i zaakceptować, że tam istnieją firmy, które produkuje pomijając władzę państwową i odnoszą sukcesy w eksporcie. Te firmy są odpowiedzialne za nadpodaż, ponieważ poza krajem wschodzącego słońca nie ma żadnych znaczących producentów. Czy naprawdę w to wierzysz? W Chinach, gdzie nie możesz nawet swobodnie rozmawiać przez telefon, gdzie internet jest monitorowany przez państwo? Śmiałbym się! Raczej uwierzyłbym, że zakłady Baotou Steel Rare-Earth muszą być zaktualizowane.
Co oznacza ta sytuacja dla inwestorów i akcji na rynku?
Dla inwestorów oznacza to, że powinni szukać dobrze prosperujących firm.
Firmy z szczególnie dużym udziałem pożądanych ciężkich rzadkich ziem to Avalon Rare Metals, Alkane Resources i Greenland Resources.
Jeśli jesteś zainteresowany bliższym przyjrzeniem się na przykład firmie Avalon Rare Metals, chętnie odsyłam do Dnia Akcji w Dreźnie, który odbędzie się 1 listopada w Taschenbergpalais. Darmowe bilety można zdobyć tutaj: https://www.deutsche-rohstoffmesse.de/?id=20
Tam będziesz miał możliwość bezpośredniego rozmawiania z dostawcami o rzadkich ziemiach i surowcach.
To rzekomo reakcja na to, że główny nabywca, Japonia, po Fukushima zmniejszył import, ale ostatecznie to jednak Chiny są winne samej sytuacji, ponieważ sztucznie manipulując cenami i ograniczając eksport, było tylko kwestią czasu, zanim dojdzie do reakcji.
Obecnie mówi się o nadpodaży i jest zaskakujące, że jest to argument, ponieważ nie ma on podstaw. Chińczycy zamknęli miejscowe nielegalne kopalnie, odcięli prąd prywatnym firmom, które nie chciały wchodzić do chińskiego konglomeratu Baotou Steel Rare-Earth Hi Tech. Wszystkie te działania miały na celu kontrolę nad kwotami. Na pewno nadal istnieje przemyt rzadkich ziem (np. w metalowych zabawkach), ale nie ma to realnego wpływu na rynek.
Być może musimy ponownie przemyśleć nasz obraz Ludowej Republiki Chin i zaakceptować, że tam istnieją firmy, które produkuje pomijając władzę państwową i odnoszą sukcesy w eksporcie. Te firmy są odpowiedzialne za nadpodaż, ponieważ poza krajem wschodzącego słońca nie ma żadnych znaczących producentów. Czy naprawdę w to wierzysz? W Chinach, gdzie nie możesz nawet swobodnie rozmawiać przez telefon, gdzie internet jest monitorowany przez państwo? Śmiałbym się! Raczej uwierzyłbym, że zakłady Baotou Steel Rare-Earth muszą być zaktualizowane.
Co oznacza ta sytuacja dla inwestorów i akcji na rynku?
Dla inwestorów oznacza to, że powinni szukać dobrze prosperujących firm.
Firmy z szczególnie dużym udziałem pożądanych ciężkich rzadkich ziem to Avalon Rare Metals, Alkane Resources i Greenland Resources.
Jeśli jesteś zainteresowany bliższym przyjrzeniem się na przykład firmie Avalon Rare Metals, chętnie odsyłam do Dnia Akcji w Dreźnie, który odbędzie się 1 listopada w Taschenbergpalais. Darmowe bilety można zdobyć tutaj: https://www.deutsche-rohstoffmesse.de/?id=20
Tam będziesz miał możliwość bezpośredniego rozmawiania z dostawcami o rzadkich ziemiach i surowcach.