- pt lis 04, 2011 11:40 pm
Witam,
okres wiązania oprocentowania mojego kredytu, którym sfinansowałem zakup mieszkania, kończy się 30.11.2011.
Ponieważ chcę podarować to mieszkanie w rodzinie, odrzuciłem refinansowanie i poprosiłem o zgodę na skasowanie wpisanej hipoteki. Bank (BaWü) przesłał mi wykaz pozostałej kwoty długu w wysokości 50000 euro i potwierdził, że zgoda na skasowanie zostanie wysłana po uregulowaniu salda kredytowego.
Dotąd wszystko dobrze...
Ale w umowie jest zapisane, że gdy płatność końcowa wpłynie później niż w dniu wymagalności (czyli 1.12.), umowa kredytowa AUTOMATYCZNIE przedłuży się na istniejących warunkach.
Aby się upewnić, już 31.10. przelałem pozostałą kwotę długu. Ostatnia rata została automatycznie pobrana, co oznacza, że saldo kredytowe było spłacone...
Ale dziś widzę, że bank ZWRÓCIŁ 50000 euro na moje konto!!! Z adnotacją o terminie płatności 31.11...
Co teraz? Jeśli prześlę 3 dni przed dniem wymagalności, a płatność zostanie zaksięgowana przez bank już następnego dnia, to moi koledzy mogą znowu zwrócić pieniądze, a ja nawet o tym nie dowiem się, a umowa się wydłuży... Jeśli przeleję 1 dzień przed terminem płatności, kwota może być zbyt późno na koncie i umowa również zostanie przedłużona...
Czy postępowanie banku jest zgodne z prawem? Wydaje się, że bank próbuje jednostronnie przedłużyć kredyt.
To pierwszy raz, gdy ktoś zwraca mi płatność, bo nie chce moich pieniędzy :-)
Dziękuję za porady i pozdrowienia,
Mikoka