- pn lis 28, 2011 11:26 pm
Witajcie,
trzy lata temu, mając pięćdziesiąt lat, usłyszałem wstrząsającą diagnozę: RAK.
Stopniowo kończy mi się czas, chciałbym uregulować moją spuściznę.
Mam dwoje dorosłych dzieci i jedno wnuki.
Nie chcę pozostawić moim dzieciom problemów, ale zaoszczędziłem trochę pieniędzy w materacu i teraz nie wiem, jak postąpić najlepiej.
Czy powinienem teraz podarować wszystkim pieniądze?
Czy powinienem kupić nieruchomość i podarować ją jednemu z dzieci - mój syn i tak poszukuje mieszkania dla siebie i swojej rodziny.
Czy ma sens, żeby teraz finansował mieszkanie kredytem, aby następnego roku spłacić go po otrzymaniu spadku?
A może powinienem testamentem określić, kto dostanie ile?
I co najważniejsze: czy instytucje pytają, skąd matka miała tyle pieniędzy? Czy pytają, jeśli mieszczą się w kwocie darmowej? Czy pytają, jeśli nieruchomości są nabyte, podarowane lub odziedziczone?
Czy możemy odebrać moim dzieciom coś, jeśli tak postąpię?
Czy moje dzieci muszą obawiać się problemów związanych z dziedziczeniem? Chciałbym tego uniknąć, ponieważ bardzo cierpią z powodu mojej choroby, bólu, operacji i zbliżającej się straty.
Proszę pomóżcie mi. Nie zostało mi już wiele czasu. Trudno już wystarczająco odejść, ale jeszcze bardziej nie do zniesienia jest spakować samemu walizki!
Dziękuję.
trzy lata temu, mając pięćdziesiąt lat, usłyszałem wstrząsającą diagnozę: RAK.
Stopniowo kończy mi się czas, chciałbym uregulować moją spuściznę.
Mam dwoje dorosłych dzieci i jedno wnuki.
Nie chcę pozostawić moim dzieciom problemów, ale zaoszczędziłem trochę pieniędzy w materacu i teraz nie wiem, jak postąpić najlepiej.
Czy powinienem teraz podarować wszystkim pieniądze?
Czy powinienem kupić nieruchomość i podarować ją jednemu z dzieci - mój syn i tak poszukuje mieszkania dla siebie i swojej rodziny.
Czy ma sens, żeby teraz finansował mieszkanie kredytem, aby następnego roku spłacić go po otrzymaniu spadku?
A może powinienem testamentem określić, kto dostanie ile?
I co najważniejsze: czy instytucje pytają, skąd matka miała tyle pieniędzy? Czy pytają, jeśli mieszczą się w kwocie darmowej? Czy pytają, jeśli nieruchomości są nabyte, podarowane lub odziedziczone?
Czy możemy odebrać moim dzieciom coś, jeśli tak postąpię?
Czy moje dzieci muszą obawiać się problemów związanych z dziedziczeniem? Chciałbym tego uniknąć, ponieważ bardzo cierpią z powodu mojej choroby, bólu, operacji i zbliżającej się straty.
Proszę pomóżcie mi. Nie zostało mi już wiele czasu. Trudno już wystarczająco odejść, ale jeszcze bardziej nie do zniesienia jest spakować samemu walizki!
Dziękuję.