Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Masz wiedzę na temat rynków? Jak wpływają one na giełdę? Jakie są przyszłe trendy gospodarcze? Na tym forum możesz wymieniać się poglądami z innymi użytkownikami.

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez Steuerbord
KTO ma nasze pieniądze? (mam nadzieję, że temat pasuje tutaj) Pytanie jest dość błahe, ale (znowu) nie potrafię na nie odpowiedzieć. Obecnie odnoszę się do raportu Niemieckich Informacji o Średnich Przedsiębiorstwach, oto fragment: Szef agencji ratingowej Egan Jones uważa strach przed zarażeniem w Europie przez Grecję za bajkę. Sean Egan powiedział Niemieckim Informacjom o Średnich Przedsiębiorstwach: Problem polega na tym, że wszystkie kraje w Europie zaciągały w ciągu ostatnich lat nadmierne długi. To samo dotyczy USA i Japonii. Stoimy w obliczu historycznie niezwykłej sytuacji, w której wszystkie ważne państwa przemysłowe na świecie jednocześnie nie mają już zdolności kredytowej. Źródło: Sean Egan: „Europa i USA nie mają już zdolności kredytowej” Jeśli wszystkie ważne państwa przemysłowe na świecie są jednocześnie zadłużone, to stawiam - przepraszam - jak dziecko pytanie: Gdzie są pieniądze, i kto nimi dysponuje? Według mojej logiki ostatecznie może to oznaczać, że banki są już (lub wkrótce będą) właścicielami zadłużonych państw przemysłowych - poprzez gwarancje i zabezpieczenia. To także wyjaśniłoby bezwzględny sposób, w jaki obecnie w polityce światowej napinane są ostrza. Pozdrowienia Manfred

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez 2Bolitho
Zła droga. Sprawdź bilanse handlowe krajów. USA, Europa i inne rozwinięte kraje miały w ostatnich latach/dekadach negatywne saldo bilansu handlowego. Konsumowaliśmy więcej niż produkowaliśmy. Pieniądze przepływały do krajów, których populacje wytwarzały więcej rzeczy lub świadczyły więcej usług, niż same konsumowały.

Tutaj jest rekomendacja książki na ten temat: viewtopic.php?t=7590. Po przeczytaniu zrozumiesz całą grę.

Albo tutaj, jeśli rozumiesz angielskie filmy:
Floating Exchange Resolving Trade Imbalance | Current Economics | Khan Academy
Cała playlista Current Economics jest dosyć interesująca.

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez Steuerbord
Zacznijmy: Kiedy mówię o pieniądzach, nie mam na myśli banknotów ani monet, ale zobowiązania ekonomiczne lub finansowe z (finansowych) transakcji.

@Bolitho
Dziękuję za odpowiedź i link do filmu. Chociaż nie przepadam za angielskimi filmami, obejrzę ten, początek już mi się bardzo spodobał.

Wracając do tematu, poniższy film jest również bardzo znany i chętnie oglądany:
Fabian - Daj mi świat plus 5 procent

Odnośnie mojego pytania bądź Twojej odpowiedzi:
konsumpcja, produkcja, bilanse płatnicze...
Przepraszam, ale słyszałem to już tysiące razy i nigdy nie zrozumiałem. Owszem, zrozumiałem, ale wyjaśnienie zakłóca moją świadomość poznawczą, czyli logiczny ciąg zdarzeń zawiera nieścisłości. Pracowałem zbyt długo dla banków, by jeszcze w to uwierzyć, a bankierzy też tego zbytnio nie kumają. Jednakże obawiając się szefa, nie rozmawiają na ten temat. Nie można wyjaśnić czarnej skrzynki, wskazując na inną czarną skrzynkę. Wyjaśnienie związane z bilansami płatniczymi jest dla mnie zbyt złożone i jednocześnie zbyt płaskie. Ponadto każde dziecko wie (lub domyśla się): tam, gdzie można sfabrykować bilanse, zostaną one sfałszowane - a jeśli nie, to (rzekomo niezauważalnie) są zupełnie błędne. Wtedy nagle pojawia się 55 miliardów, które nagle się odnajdują, i nikt ich nie poszukiwał, a zwykły obywatel jest trzymany w napięciu historiami typu Królik Wuls i 7 koziołków. Chciałbym znaleźć w swoim portfelu 55 000 EUR, których nie odczuwam braku...

Pieniądze trafiły do krajów, których obywatele stworzyli więcej rzeczy lub świadczyli więcej usług niż korzystali sami z tychże.

Słyszeliśmy to od dziesięcioleci, ale nikt tego do końca nie rozumie...

Ponieważ USA i rzekomo cała Europa są bankrutami, kontynent afrykański (z wyjątkiem państw OPEC) albo tkwi w wojnach, albo emigruje (gdzie?), Rosja po rozpadzie ZSRR (rzekomo) straciła już swą moc, Japonia jest na dnie, a Chiny dopiero co przeszły fazę krawężnikową, niestety nie potrafię sobie przypomnieć kraju, któremu (lub o którym kiedykolwiek słyszałem), który zdobył zaginione biliony poprzez produkcję rzeczy lub świadczenie usług. To nie działa w ten sposób.

Na razie nie chcę snuć szeroko zakrojonych filozoficznych rozważań o tym, co jest możliwe, a co nie, lecz proszę zachować spokój i zadać pytanie na poziomie zrozumiałym dla każdego. Czy mógłbyś wymienić kraj/Y, gdzie Twoim zdaniem powinny się znajdować brakujące pieniądze?

Pozdrowienia,
Manfred

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez 2Bolitho
tutaj otwierasz wiele różnych zagadnień.
Jak już wspomniałem, książka powinna być w stanie odpowiedzieć na Twoje pytania dość dobrze. Również filmy.

Co dokładnie Cię niepokoi? Na pewno nie zamierzam teraz pisać obszernej pracy z zakresu ekonomii, ale chętnie omówię brakujące szczegóły, które pojawiły się podczas Twoich własnych badań.

Ale chciałbym Ci podać pewien kraj: Chiny. Tutaj znajdziesz informacje o ich nadwyżkach z ostatnich lat: Azja w pigułce - Chiny Republikańska - Eksport, Import, Produkty eksportowe, Bilans handlowy, Gospodarka, Turystyka, Hotele
Możesz także sprawdzić ich rezerwy: 3.2 biliona dolarów, przynajmniej tyle było moje ostatnie rozeznanie.

Jeśli weźmiesz teraz pod uwagę nasze zobowiązania, oczywiście nie wszystkie będą wobec Chin czy innych takich. Państwo pożycza pieniądze także od innych osób. Na przykład od inwestorów, banków, funduszy emerytalnych, ubezpieczycieli ... Tutaj jest artykuł na ten temat: Wierzyciele Republiki Federalnej Niemiec: Komu Niemcy zawdzięczają miliardy długu publicznego? | Suite101.de

Trzeba by zestawić budżet państwa Chin z budżetem Niemiec. Ale podejrzewam, że Chiny nie udostępnią oficjalnych danych.

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez Steuerbord
Dziękuję za dobrą odpowiedź. W szczególności wzmianka o Bundesrepublik Deutschland Finanzagentur GmbH jest interesująca, dotąd jej nie znałem. Poprzez zakup oprocentowanych papierów wartościowych państwo pożycza pieniądze. Jasne. Poza tym Niemcy pewnie również pożyczają pieniądze od banków, i to nie mało. O co mi chodzi, to to: Niemal każdy w ostatnim czasie zastanawiał się, co właściwie się stanie, gdy państwo zbankrutuje? KTO wtedy są wierzyciele? I o to właśnie mi chodzi. Jakie są zabezpieczenia, na których wierzyciele mogą zaspokoić swoje roszczenia? Zakładając, że w przypadku upadłości państwa nie zostanie zawarta ugoda (w której dłużnikowi zostaje umorzony dług) i nie zostanie rozpostarty parasol ratunkowy, czyli postępowanie upadłościowe (tak to nazwę teraz) będzie kontynuowane, a kilka osób prywatnych będzie posiadało większość papierów wartościowych (...i z tego tytułu roszczenia wobec państwa), zabezpieczenia normalnie zostaną zrealizowane i przeszłyby na własność zastawców. Jeżeli dalej przyjmiemy, że zabezpieczeniem jest posiadłość ziemską (nie do końca widzę, jakie zabezpieczenia może mieć państwo oprócz złota), to ziemia przeszłaby w posiadanie osób prywatnych. Dla mnie oznacza to, że w przypadku, gdy Niemcy dopadnie taki los, w powyższym scenariuszu Niemcy przeszłyby w ręce prywatne? Jak już wspomniałem, mam kłopot z zrozumieniem tej kwestii... co by się stało z obywatelami, urzędami (czy urząd skarbowy zostałby zprywatyzowany). Przepraszam, to pewnie dla każdego jasne, tylko dla mnie niezbyt. Pozdrowienia, Manfred

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez 2Bolitho
Oczywiście, wśród wierzycieli znajdują się również banki. Ale banki zazwyczaj należą do prywatnych osób lub innych firm, czy to poprzez akcje lub inne udziały w firmach. Inni wierzyciele to prywatni inwestorzy, firmy ubezpieczeniowe lub fundusze emerytalne (znaczna część prywatnego ubezpieczenia emerytalnego Niemców może być zainwestowana w obligacje).

Teraz staje się naprawdę ciekawie i wychodzę tutaj poza pewną wiedzę. Obligacje i inne papiery wartościowe emitowane przez państwo NIE są zabezpieczone. Jeśli dochód kapitałowy z powodu bankructwa zawiedzie, można zapisać swoją inwestycję na straty. Można to dobrze odczytać na przykładzie upadłości państw, które zdarzały się wielokrotnie. Zdarza się, że wtedy można spłacić jeszcze x% (raczej poniżej 50%) długów. Ale to wszystko. Inna opcja to spłata długu po reformie walutowej. Wtedy dostajesz swoje pieniądze z powrotem, ale z powodu dewaluacji nie mają one już wartości.

O ile mi wiadomo, majątek państwowy w przypadku bankructwa nie przechodzi na własność prywatną.

Tu znajdziesz więcej na temat: Bankructwo Państwa ? Wikipedia

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez EuroPaule
Cześć,

na pytanie Kto ma nasze pieniądze? odpowiedź brzmi: Nie mamy pieniędzy! Tylko długi.
My i nasze odnoszą się tutaj do obywateli Republiki Federalnej (reprezentującej większość krajów uprzemysłowionych) lub państwa, co ostatecznie jest tożsame.
Jeśli ktoś prześledzi pojęcia budżet federalny, budżet krajowy, budżety lokalne itp. w Google, szybko zauważy, że od czasu istnienia RFN wydajemy więcej niż zarabiamy każdego roku.
Co wydawaliśmy, można znaleźć w odpowiednich budżetach.
To, czego nam brakowało, pożyczyliśmy sobie. Od tych, którzy chcieli i mogli nam pożyczyć. Być może teraz obwinianie ich nie jest trafne, nawet jeśli mieliby to być banki ;-).
I proszę, nikt teraz niech nie tłumaczy się wiekiem powyżej 18 lat! Zawsze były to rządy wybrane przez nas wszystkich, a wszystkie partie zawsze brały udział. A ci, którzy są w parlamencie, ale na poziomie federalnym jeszcze nie mieli szansy rządzić, też nie zrobiliby tego inaczej, gdyby zakończyli skonfiskować majątek.... .

Pozdrowienia, Paule

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez Steuerbord
Dziękuję za odpowiedzi.

Wnioski, które wyciągnąłem, to:
1. Gdyby każdy posiadacz obligacji lub innych państwowych papierów wartościowych nagle zażądał zwrotu swoich pieniędzy (teoretycznie, pomijając terminy), nawet w przeciwnym razie zdrowy kraj stałby się nagle bankrutem, ponieważ pieniądze pozornie nie istnieją (w wystarczającej ilości) lub występują wielokrotne inwestycje tych samych środków wierzycieli ze strony dłużnika.

2. To samo dotyczy banków. Gdyby wszyscy klienci instytucji natychmiast chcieli wypłacić swoje środki zainwestowane na lokatach, książeczkach oszczędnościowych itp., instytucja stałaby się nagle bankrutem, nawet jeśli wcześniej była zdrowa.

W związku z tym wprowadza się w obieg pieniądze (w formie księgowej), które realnie nie istnieją. Zakłada się, że zawsze tylko część wierzycieli zażąda zwrotu swoich depozytów, i w tej proporcji te same depozyty mogą być teoretycznie wielokrotnie inwestowane, co prawdopodobnie jest również praktyczne.

Mam nadzieję, że to, co napisałem, zostało zrozumiałe. W przeciwnym razie, proszę pytać, abym mógł lepiej to wyjaśnić.

Ponieważ opisany scenariusz mógłby się urzeczywistnić (w Niemczech mieliśmy już kiedyś kolejki przed bankami...), pojawia się pytanie, co wtedy nastąpi - i czy i kiedy nadchodzi przymusowe wywłaszczenie nieruchomości prywatnych, które jest zawsze do przewidzenia w przypadku bankructwa państwa (chociaż niewielu właścicieli domów wie, jakie miecz wisiał nad ich głowami).

Pozdrowienia
Manfred

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez 2Bolitho
Zastanawiam się, skąd wziąłeś nasze odpowiedzi na temat wyników, ale ogólnie rzecz biorąc, masz rację. Jednak nasze odpowiedzi raczej pobocznie przyczyniły się do tego ustalenia koncepcji, ponieważ zmierzają w zupełnie innym kierunku. Z tego powinieneś wnioskować, że gdy państwo zbankrutuje, całe pokolenie pozostaje bez zabezpieczenia emerytalnego. Ale to nieistotne.W przypadku zadłużenia występują wielokrotne inwestycje TEGO SAMEGO kapitału wierzyciela po stronie dłużnika.Tego nie rozumiem. Co dokładnie masz na myśli?Jeśli chodzi o pieniądz w obiegu i pieniądz księgowy, polecam Ci listę o bankowości na KhanAcademy. Tam jest to świetnie wyjaśnione. Zacznij od tego filmu: Banking 5: Introduction to Bank Notes | Banking and Money | Khan Academy. Ale także wcześniejsze filmy są warte obejrzenia.Długi państwowe: W przypadku obligacji nie ma nic do zwrotu. Chyba że chodzi o obligacje z określonego dnia. Wszystkie inne posiadają ustaloną datę zapadalności. Nic wcześniej. Chyba że sprzedasz obligację komuś innemu.Salda bankowe: Działalność banku polega na pośrednictwie w przepływie pieniądza. Bez depozytów biznes staje się trudny. Po prostu brakuje podstaw działania. Ma to niewiele wspólnego z bankructwem w tradycyjnym sensie, gdy firma działa słabo. Niemniej jednak, twoje wnioski są słuszne, a zagrożenie istnieje. Dlatego zaufanie odgrywa tak ważną rolę w naszej gospodarce.Jako posiadacz nieruchomości, mogę spokojnie spać. Strach przed wywłaszczeniem nie jest dla mnie zbyt realny. To, co uważam za znacznie bardziej prawdopodobne, to podatek od nieruchomości. Coś takiego już mieliśmy.

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez isar11
Kto ma teraz pieniądze? To wymaga trochę pracy, ale w ostatecznym rozrachunku można się dowiedzieć, kto aktualnie posiada pieniądze, które zmieniły właściciela, na podstawie bilansów i projektów budżetowych.

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez 2Bolitho
Troszeczkę pracy jest dobrze sformułowane. Przy tym niektórzy biegli rewidentów mogliby być zajęci przez wiele lat...

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez LukeSkywalker
To było bardzo pouczające i owocne dzielenie się myślami i informacjami! Zdecydowanie uważam to za interesujące i pouczające. Nie odważyłbym się postawić pytania początkowego, ale cieszę się, że Steuerbord poruszył ten temat i chciałbym podziękować wszystkim.

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez 2Bolitho

... i dziękuję wszystkim.

tam jest taki przycisk Dziękuję... ;-)

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez Steuerbord
Post został usunięty przez moderatora

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez 2Bolitho
Podczas czytania Twoich postów bardzo często przypominają mi się liczne teorie spiskowe. Zazwyczaj wynikają one z braku edukacji. To temat oczywiście wyjątkowo skomplikowany, przez co niemal nikt nie jest w stanie naprawdę zrozumieć wszystkich mechanizmów. Chociaż się staram, to jednak mam świadomość, że mam daleko do pełnego zrozumienia tej kwestii. Mimo to, w wielu kwestiach zgadzam się z Twoim zdaniem. Temat związany z pieniądzem jest bardzo klarownie wyjaśniony w ostatnio polecanych filmach KhanAcademy. Należy jednak pamiętać, że poprzez obieg pieniądza tworzone są wartości, które mają rzeczywistą wartość, na którą bank teoretycznie może się powołać. Więc to nie wszystko tylko czyste powietrze. Mimo to, tak, system jest niestabilny i wymaga ciągłego wzrostu. Dodatkowo procenty sprawiają, że istniejąca ilość pieniądza znajduje się w coraz bardziej niekorzystnej relacji do ilości pieniędzy zaciągniętych w dług. Bez bankructw system nie działa. Przynajmniej tak ja to zrozumiałem.

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez Steuerbord
@Bolitho
Dzięki za Twoją odpowiedź. Chociaż Cię nie znam, jednak jakoś się tego spodziewałem





Czytając Twoje wpisy, bardzo często przypominają mi się wiele z tych teorii spiskowych. Zazwyczaj powstają one z braku edukacji.


Nie bądź mi zły, ale braku edukacji to niestety kojarzę za każdym razem, gdy oficjalne wyjaśnienia polityków pojawiają się w mediach (np. sprawa Wulffa i siedmiu kóz).

Nie pozwólmy sobie jednak na zatrzymywanie się sztucznymi terminami jak teoria spiskowa, które blokują nas w rozmowie na temat tego, o czym chcemy rozmawiać. Głupcy są zawsze po obu stronach, i nie trzeba być wyznawcą spisków, aby być niewystarczająco poinformowanym. Jeśli chodzi o mnie, staram się myśleć ponad granicami i uzupełniać braki wiedzy poprzez zadawanie pytań. Nie widzę nic złego w moim sposobie radzenia sobie z rzeczami. Prawdopodobnie w średniowieczu już bym został spalony jako heretyk, ale to inna historia.





Temat jest oczywiście przeznaczony dla , ponieważ jest tak niesamowicie złożony, że prawie nikt nie rozumie na prawdę jego tła.

Ja też tego nie rozumiem, i w porównaniu z Twoją wiedzą w tym temacie i tym co dotyczy pieniędzy, prawdopodobnie prezentuję się dość słabo. Ale to, co wiem (i to nie tylko z opowieści), to że za kulisami banków dzieją się rzeczy, o których naiwny, uczciwy widz ARD i ZDF nigdy by nie pomyślał. Przez długi czas (5 lat) pracowałem jako programista SQL w dziale kalkulacji kosztów jednego z landesbanków, więc nie dam się powstrzymać od myślenia (nie mówię o mówieniu), o tym co przeżyłem. To, o czym pisałem wczoraj w małej historii to to, co się codziennie dzieje, lub czy ktoś serio wierzy, że kiedy bank ma środki pieniężne w postaci środków księgowych, to te środki nie natychmiast wrócą na rynek? I to nie - jak w mojej historii - w proporcji 1:3, a 1:10 czy nawet więcej. Z nikąd nieustannie i spiralnie są tworzone wartości, które są tylko pożyczone. Można to nawet bilansowo przedstawić w kontrolingiem, bez żadnych zauważalnych odstępstw. Niedoskonałości - i to wiem jako programista - pojawiają się wtedy, gdy procesy nie zostaną zakończone, lecz uruchamiane ponownie przed zakończeniem. W zasadzie środki pieniężne nie powinny być ponownie udzielane jako kredyt, zanim nie zostanie spłacony pierwszy kredyt. Jednak w praktyce nie robi się tego, a mechanizm rekurencyjnie wznawia się zawsze na nowo. Z tymi samymi środkami, które są wielokrotnie pożyczane, ale zabezpieczone tylko raz. Kwestionowanie tego jest bezcelowe. Życie nie zawsze jest logicznie skonstruowane, lecz zorientowane pragmatycznie.





Dodatkowo odsetki sprawiają, że ilość pieniądza w obiegu znajduje się w coraz bardziej skośnym stosunku do ilości pieniądza zobowiązanego.


Nie jest to jednak moje zdanie. Odsetki są zwrotem dla wierzyciela, który musi również ponosić ryzyko udzielenia pożyczki. Bez odsetek każda pożyczka byłaby 100% stratą, wskutek czego nie istniałyby banki. Moim zdaniem nie ma nic złego w odsetkach, o ile rynek działa wolno (co obecnie nie ma miejsca).

Natomiast co jest absolutnie prawdziwe w odniesieniu do odsetek, i w tym zgodzę się z Tobą, to że tworzenie wartości nie powinno odbywać się wyłącznie prywatnie (np. model FED). Tworzenie wartości tylko poprzez zysk z odsetek prowadzi do chaosu (porównaj moją wyżej wspomnianą historię). Jeśli w gospodarce potrzebna jest większa ilość pieniądza niż jest w obiegu, to taki pieniądz po prostu się drukuje. A teraz nadchodzi ważna kwestia: wartość przeciwwartości musi zawsze być obecna w postaci zabezpieczeń, na przykład złota. Nie rozumiem zmiany, mieliśmy ten koncept w Niemczech przez dziesięciolecia, cały pieniądz w obiegu był zabezpieczony złotem (jeśli powiedziałem coś nietrafionego, proszę mnie poprawić).





Bez bankructw system nie działa. Przynajmniej jeśli dobrze zrozumiałem.


Ale teraz sam zbliżasz się do teorii spiskowych System, który nie działa bez bankructw...wstydziłbym się, gdybym kiedykolwiek programował takie systemy i nie wiedział nawet kiedy. Jeśli to jest prawda, i również ja już o tym wielokrotnie słyszałem, to byłby zamierzony oszustwo, i tym samym zwolennicy teorii spiskowych mieliby gdzieś rację, tak sądzę

Na koniec jeszcze jedno, czego nie mogę zrozumieć za swoją pracą: Błąd HRE w wysokości 55,5 miliarda euro nie jest możliwy. I z górnie swojego doświadczenia jako programista w sektorze finansów oraz mojej wiedzy w rachunkowości jako dyrektor GmbH mogę to potwierdzić. Dlaczego: Każda błędna księgowanie po jednej stronie bilansu wymaga przeciwbuchowania po drugiej stronie, ponieważ w przeciwnym razie suma bilansu nie będzie się zgadzać. Ponieważ 55,5 miliarda euro były najwyraźniej błędem znaku, MUSI w tej liście bilansowej zostać dokonane równie fałszywe przeciwbuchowanie w wysokości 111 miliardów euro.

Do tyle na temat teorii spiskowej i braku edukacji. Musimy jak najszybciej uwolnić się od obawy przed pierwszym, ponieważ drugie ma miejsce na oficjalnym szczeblu w wystarczającej częstotliwości, bezpośrednio przed naszymi oczami.

A mimo to nie jest wciąż wyjaśnione, gdzie (rzekomo brakujące) pieniądze teraz są. Czy na prawdę chcemy pozostawić to w takim stanie, że chociaż brakuje pieniędzy, to tak naprawdę ich nigdy nie było? To nie jest dla mnie satysfakcjonujące, ponieważ nie chcę teoretycznych wyjaśnień, ale czegoś, co mogę praktycznie zrozumieć. Myślę, że wielu ludzi ma podobnie.

Pozdrowienia
Manfred

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez da_jupp
Odpowiedź wydaje mi się prawie zbyt trywialna, ale moim zdaniem jest to prawda:

Nasze pieniądze (pieniądze publiczne dotyczące Niemiec) znajdują się w rękach gospodarstw domowych. (patrz: Rozwój majątku - Dochody i majątek)

Niemcy od pewnego czasu generują nadwyżkę obrotów bieżących, co oznacza, że praktycznie nie ma ucieczki kapitału za granicę. W rezultacie rośnie ogólny majątek Niemiec.

Majątek gospodarstw domowych rośnie więc o kwotę nadwyżki obrotów bieżących i deficytu budżetowego. Dochodzą do tego efekty wartości dodanej.

Interesujący jest saldo majątek - długi. Ponieważ to dokładnie to zostaje na końcu, niezależnie od tego, czy wierzycielem jest teraz Chiny, USA czy Max Mustermann z Monachium. Dopóki to saldo rośnie szybciej niż inflacja, kreacja pieniądza jest kompensowana.

Ogólnie rzecz biorąc, nasze pieniądze pozostają więc u nas.


PS: Co do 55,5 mld. Bilans był już właściwy, ale został później sfałszowany, poprzez zrównoważenie aktywów i pasywów, co faktycznie jest niedopuszczalne. Ma na to pozwolenie tylko minister finansów.
(patrz: HRE: Nie pomyłka, ale zamierzenie | Biznes | ZEIT ONLINE)

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez Steuerbord

PS: W łączności z kwotą 55,5 miliarda był raport już w porządku, jednak został sfałszowany poprzez wzajemne zrównoważenie aktywów i pasywów, co tak naprawdę jest niedozwolone. Może to robić tylko minister finansów.
(patrz: HRE: Kein Versehen, sondern Absicht | Wirtschaft | ZEIT ONLINE)

@da_jupp dziękuję za odpowiedź, zwłaszcza odnośnie ostatniego akapitu.










Liczyłem już w swojej głowie, że z tą bilansem pieniądze zostały politycznie wyciągnięte, ale że może to być tak precyzyjne, nie sądziłem. Trzeba sobie wyobrazić, 55 miliardów (55.000.000.000) EUR lub 110 milionów (110.000.000) x 500 banknotów EUR... a potem przychodzi jeden z najwyższych urzędników państwowych i mówi o problemach statystycznych i różnych metodach bilansowania, twierdząc, że nie powstała żadna szkoda i bankierzy obiecali poprawę (...każdy prawnik mógłby teraz powiedzieć aresztowany rabuś bankowy obiecał poprawę - i pozostać na wolności, czy nie...?). 55 miliardów EUR to nie jest ani problem statystyczny, ani nie można tego tłumaczyć kosmetycznymi naprawami. Zrównoważenie aktywów z pasywami jest zupełnie niemożliwe, gdyż wymaga to rekompensatowych ksiąg, które przechodzą przez rachunek zysków i strat, co skutkuje zmianą wyniku o dwukrotność (110 miliardów euro) wartości pozycji księgowych (tutaj: pogorszenie). Skoro brakowało 55 miliardów EUR (jeśli mogę zdeklarować operacyjne wyniki przed odkryciem już jako błędne pozycje dla prostoty), oznacza to, że pieniądze zostały wzięte (spieniężone) lub wypracowane zyski nie zostały uwzględnione w bilansie. Pomijając kwestię braku opodatkowania, ponieważ nie ma dostępu do rachunku zysków i strat, należy zadać pytanie, GDZIE te pieniądze trafiły i DLACZEGO? Jeśli potem przychodzi Pan Schä*ble (który tak naprawdę powinien żywić największe zainteresowanie w ustalaniu prawdy) i mówi ochh, to nie jest aż tak źle, obiecali poprawę, to nie jest to tylko skandal, ale powinno to być jasne dla każdego rozumnego człowieka, KTO miał przysłowiowe łapy w miodzie. Gdyby chodziło o zwykłych ludzi, prokuratura już by zapukała do drzwi, i szczerze zastanawiam się, dlaczego ma to nie dotyczyć osobą takich jak Schä*ble - i czy nie należałoby to nadrobić.... Schä*ble jest czymś w rodzaju przyjaciela rodziny, mam tu bardzo delikatną sprawę z roku 2006 (lub 2000), kiedy to moja żona ujawniła skandale najwyższych lotów w Kosowie (i przerwała polityczny program na żywo), i do dziś ma piekło na ziemi..., w przeciwieństwie do przecieków, które to już niczym nowym nie są. Jednak wszystko ma swój czas, na razie raport z Zeit Online z akta przechodzi do innych akta (i oczywiście opuszcza Dom), co właśnie teraz mi bardzo pasuje. Dzięki za twoją informację off Toppic!

Pozdrowienia
Manfred

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez gavino
Rozwój sytuacji dotyczącej Grecji nie wróży niczego dobrego dla Europy. Istnieje realne ryzyko zarażenia. Nie powinniśmy patrzeć na to wszystko zbyt beztrosko. Musimy poczekać, żeby zobaczyć, jak duże jest rzeczywiste społeczno-polityczne szkody dla Europy.

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez 2Bolitho
Czy mógłbyś mi to wyjaśnić? - Co masz na myśli mówiąc nie wróży to nic dobrego dla Europy? - Gdzie widzisz ryzyko zarażenia i jakie będą tego skutki? - Co rozumiesz przez szkody społeczne? I dlaczego to jest ważne? Rozumiem w przybliżeniu to, o czym piszesz. Jednak tutaj jest wielu czytelników, którzy mogą nie znać tych szczegółów... Dziękuję!

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez susa23

Stany Zjednoczone i Europa, jak również inne rozwinięte kraje, miały w ostatnich latach/dekadach ujemne bilanse handlowe. Zużywaliśmy więcej niż produowaliśmy.

To trafia w sedno i jestem pewna, że w ciągu najbliższych lat to także złamie naszą kręgosłup. Nie jestem czarnowidzem, ale obecnie uważam rozwój na światowych rynkach za mniej optymistyczny.

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez udoweiss
Wideo Fabian - Gib mir die Welt plus 5 Prozent powyżej z prawej burty niestety już nie istnieje. Czy ktoś zna inną stronę, na której można obejrzeć to wideo?

Re: Kto ma nasze pieniądze?

Napisany przez dividenden-olaf
Pierwsze pytanie w tym wątku jest naprawdę dobre, a wasze opinie na ten temat są bardzo interesujące! Naprawdę jestem ciekaw, jak będzie rozwijać się sytuacja w najbliższych latach... czy będzie kompletny załamanie, czy wszystko wróci do normy?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata