- pt sty 27, 2012 9:51 am
No cóż, być może mam niewłaściwe oczekiwania wobec banku. Moim zdaniem bank powinien prowadzić interesy zarówno w dobrych, jak i w złych czasach.
Gdybym był klientem, straciłbym pracę (na krótko) i bank natychmiast zawiesiłby mi linię kredytową lub zablokował karty, to pewnie najpóźniej po podpisaniu nowej umowy o pracę odszedłbym do konkurencji.
Pracowałem wiele lat w mniejszym banku regionalnym. Tam znano się nawzajem, wszystko nie było zautomatyzowane. Tam na pewno przymknęliby oko. Czy to jest lepsze dla banku, czy nie, to inna sprawa...
Oczywiście, wiem, że w dużym banku wszystko działa zgodnie z procedurami. Transakcje są ciągle monitorowane. Jeśli przychody spadają lub pojawi się nawet zasiłek dla bezrobotnych, zapalają się czerwone lampki.
Jednakże, uważam, że natychmiastowe zablokowanie kart jest surowe. To tak, jakby wynajmujący wyrzucił Cię z mieszkania od razu po Twoim zwolnieniu, bo mogą pojawić się problemy z płatnościami...
Nawet niewielki bank regionalny może tak postępować tylko do czasu, aż wybuchnie jakiś skandal, a wtedy jest wielkie zamieszanie.
Dlaczego od razu zablokowano karty? Od dwóch miesięcy pobierał zasiłek dla bezrobotnych i został poinformowany, że ma zwrócić kartę do dnia X... nic nie zostało od razu zablokowane.
Banki powinny być z Tobą w dobrych i złych czasach?... Banki świadczą usługi, nie są urzędem pomocy społecznej... Ty też nie pomagasz bankowi, gdy ma długi / jest na skraju bankructwa... czyż nie? W przeciwnym razie... starałbyś się zabezpieczyć każdy grosz, jaki posiadasz